Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Śmiertelne potrącenie hulajnogą w Bydgoszczy. 38-latek usłyszał wyrok

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
38-latek, który w 2022 roku potrącił hulajnogą kobietę na ścieżce rowerowej - ze skutkiem śmiertelnym - usłyszał wyrok 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu
38-latek, który w 2022 roku potrącił hulajnogą kobietę na ścieżce rowerowej - ze skutkiem śmiertelnym - usłyszał wyrok 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu Adam Jastrzębowski/Zdjęcie ilustracyjne
38-letni Sebastian M., który w 2022 roku potrącił kobietę na Wzgórzu Wolności usłyszał wyrok - 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. I jego obrońca, Wojciech Mazur, i prokuratura zapowiadają wniosek o pisemne uzasadnienie orzeczenia, co zwykle otwiera ścieżkę do apelacji.

Prokuratura Bydgoszcz-Południe oskarżyła 38-letniego Sebastiana M. o to, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa, jechał po drodze rowerowej z prędkością około 20 km na godzinę większą od dopuszczalnej, czym nieumyślnie spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym.

Prokurator przygotował akt oskarżenia na podstawie ekspertyz biegłych. Ci stwierdzili, że podejrzany mógł jechać nawet 40 km na godz., ale dopuszczalna prędkość "hulajnogi elektrycznej i urządzenia transportu osobistego" wynosi 20 km na godz.

Jak doszło do wypadku?

6 września 2022 roku kilka minut po godzinie 16 na przystanku autobusowym znajdującym się w pobliżu kościoła i marketu Lidl przy ul. Wojska Polskiego 52-letnia kobieta wpadła pod hulajnogę elektryczną, która poruszała się po drodze dla rowerów. W tym miejscu droga dla rowerów biegnie równolegle do chodnika i nie jest od niego oddzielona barierką czy pasem zieleni. Jak ustalili policjanci, to właśnie na trasie rowerowej została potrącona 52-letnia kobieta. Zmarła 16 września. Przyczyną śmierci według biegłych był "uraz wielonarządowy po potrąceniu przez hulajnogę elektryczną".

Wyrok nie dotyczy spowodowania wypadku

Obrońca oskarżonego, mecenas Wojciech Mazur, nie wyklucza apelacji. Zwraca uwagę na jeden ważny aspekt wyroku. - To nie kierujący hulajnogą spowodował wypadek - mówi w rozmowie z "Expressem Bydgoskim".

- Biegły uznał, że kierujący hulajnogą "przyczynił się", ale sprawcą wypadku była kobieta, która wtargnęła na drogę dla rowerów i nie ustąpiła pierwszeństwa jadącemu na hulajnodze. Z dokumentacji wynika, że ona nawet się nie obejrzała, nie widziała nadjeżdżającej hulajnogi. Zwrócić uwagę trzeba na to, że biegły uznał, że kierujący hulajnogą jechał za szybko i za to został skazany, nie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym - mówi mecenas Wojciech Mazur.

Obie strony występują o pisemne uzasadnienie wyroku

Sędzia Michał Lipiński z IV wydziału karnego Sądu Rejonowego w Bydgoszczy skazał 38-latka na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności, a wykonanie kary zawiesił na okres próby trzech lat. Oskarżony ma zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez rok. Sąd zasądził na rzecz rodziny pokrzywdzonej 10 tysięcy złotych tytułem nawiązki. - Obie strony na pewno wystąpią o pisemne uzasadnienie orzeczenia, ale wyrok w ustnym uzasadnieniu sądu był logiczny i spójny - mówi mec. Mazur. - Od treści pisemnego uzasadnienia będą zależały nasze następne kroki.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dron z kamerą termowizyjną strażaków z Leszczyny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera