Sejm 15 czerwca ponownie spróbuje wybrać rzecznika praw obywatelskich. W czwartek sejmowa komisja sprawiedliwości przegłosowała pozytywną opinie na temat kandydatury senator niezależnej Lidii Staroń, która wysunął klub PiS.
Komisja nie poparła kandydatury prof. Marcina Wiącka, prawnika z Uniwersytetu Warszawskiego. Na stanowisko RPO zaproponowały go kluby opozycyjne: KO, Lewica i PSL-Koalicja Polska.
Pod kandydaturą Wiącka podpisali się również politycy Porozumienia, w tym wicepremier Jarosław Gowin.
Parlament już cztery razy razy próbował wybierać RPO. Dwa razy Sejm odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz, którą proponowały kluby opozycyjne i organizacje pozarządowe. Później Sejm wybrał na RPO posła PiS Piotra Wawrzyka, ale odrzucił go Senat. Taki sam los spotkał posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego.
Za każdym razem Sejm głosował zgodnie ze wskazaniami komisji sprawiedliwości. Tym razem wynik głosowania nie jest pewny, ponieważ część posłów koalicji rządzącej z Porozumienia zamierza głosować za kandydatem opozycji.
Kadencja Adama Bodnara na stanowisku RPO zakończyła się we wrześniu 2020 r., ale dalej pełnił on tę funkcje. Trybunał Konstytucyjny w kwietniu uznał za niekonstytucyjne przepisy, które pozwalały na pełnienie obowiązków RPO po zakończeniu kadencji. TK uznał jednak, że Bodnar może być p.o. RPO do 15 lipca.
