Sąd umorzył postępowanie sanacyjne wobec firmy Marwit ze Złejwsi Wielkiej. To krok w kierunku upadłości?

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Firma Marwit jest na rynku od 1993 roku. Na początku były tylko soki jednodniowe marchewkowe, później doszły inne produkty.
Firma Marwit jest na rynku od 1993 roku. Na początku były tylko soki jednodniowe marchewkowe, później doszły inne produkty. archiwum firmy Marwit
Taka decyzja sądu oznacza m.in., że kłopoty firmy ze Złejwsi Wielkiej wcale się nie skończyły. Sytuację dodatkowe komplikuje pandemia koronawirusa.

Zobacz wideo: Te firmy na pewno znają wszyscy!:

Marwit potrzebuje inwestora

Informację o decyzji sądu przekazała nam Valeria Grzebińska, kierownik sekretariatu w Kancelarii Adwokackiej Krzysztofa Gołąba, który jest ustanowionym przez sąd zarządcą spółki.

- Postanowieniem Sądu Rejonowego w Toruniu, postępowanie sanacyjne spółki Marwit w restrukturyzacji umorzono. Obwieszczenie w tej sprawie ukazało się 15 marca w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Wedle naszej wiedzy, firma złożyła zażalenie na to postanowienie - wyjaśniła Valeria Grzebińska.

Dodajmy, że sąd umarza postępowanie sanacyjne, jeżeli dłużnik utracił zdolność do bieżącego zaspokajania kosztów postępowania i zobowiązań powstałych po jego otwarciu oraz tych, które nie mogą zostać objęte układem. Czyli, kłopoty Marwitu wcale się nie skończyły, co może skończyć się upadłością.

Polecamy także: Firma Marwit nie produkuje. Nie będzie już popularnych soków marchewkowych, surówek i zup?

Poprosiliśmy firmę, aby skomentowała swoją obecną sytuację, ale - do zamknięcia tego numeru - nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

W naszym poprzednim artykule Maciej Jóźwicki, prezes Marwitu powiedział: "Firma planuje wznowienie dystrybucji produktów wraz z zakończeniem lockdownu. Będąc producentem ultraświeżej żywności musimy brać pod uwagę, że warunkiem osiągnięcia opłacalności naszego przedsiębiorstwa jest powrót klientów do biur, otwarcie sklepów i galerii handlowych oraz przywrócenie normalnych zasad przemieszczania się obywateli, a więc finał "narodowej kwarantanny". Wraz z zakończeniem tego etapu ograniczeń planujemy ponowne przywrócenie dostępności naszych wyrobów dla konsumentów w całym kraju".

Dodał, że największym wyzwaniem pozostaje pozyskanie inwestora, który pozwoli firmie wyjść z problemów finansowych. Są one spowodowane nagłym załamaniem popytu w wyniku wprowadzonych ograniczeń w handlu wywołanych epidemią koronowirusa: - Główni wierzyciele firmy, w tym największy państwowy bank, dostali od inwestora znalezionego przez spółkę ofertę, która uratuje biznes oraz miejsca pracy. Przyszłość przedsiębiorstwa leży dziś w rękach głównych wierzycieli i to od ich pozytywnej oraz szybkiej decyzji zależy ostateczny termin przywrócenia dostępności soków dla konsumentów - mówił nam Maciej Jóźwicki.

Nieoficjalnie: pracownicy czekają na wypłaty

Z bardzo nieoficjalnych informacji, które do nas docierają wynika, że pracownicy czekają na zaległe wypłaty oraz dostali pisma z Marwitu do wysłania do sądu z prośbą o wstrzymanie upadłości.

"Pracowałem dla Marwitu w transporcie. Jest mi winien 23 tys. zł i trzeba się z tym pogodzić, że nic nie dostaniemy, bo ogłoszą upadłość, a my jako pracownicy jesteśmy dopiero w trzeciej grupie po pieniądze. Banki i urzędy wezmą, co ich i nic już dla nas nie zostanie. Taka jest prawda" - żali się na gowork.pl były pracownik spółki (wpis z 18 marca).

Niezależnie od aktualnych problemów, nie da się ukryć, że jej założyciel odniósł spektakularny sukces biznesowy. Na początku zarabiał na drobnym handlu w Berlinie. Pojechał do Niemiec pierwszy raz, gdy miał 17 lat. Rozkręcał interes jako 20-latek, mając 2 tysiące złotych w portfelu i głowę pełną marzeń. Na hektarze, który dostał od dziadka. Urodził się w Toruniu i w czasie, gdy wszyscy uciekali ze wsi do miasta, on zrobił odwrotnie: wybrał Złąwieś Wielką pod Toruniem. Pierwsze soki rozwoził polonezem. Wtedy (lata 90. ubw.) były to tylko soki jednodniowe marchewkowe, później doszły inne smaki i również takie produkty jak surówki czy słynne marchewki zwane "marwitkami".

O Marwicie zrobiło się głośno w całej Polsce po premierze polskiej komedii romantycznej "Tylko mnie kochaj" z 2006 roku.

Jednodniowe soki Marwit "zagrały" w filmie drobną rolę i kilkukrotnie pojawiły się na ekranie. Po emisji filmu w ciągu dwóch miesięcy firma zanotowała kilkuprocentowy wzrost sprzedaży.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Wiechu ziemię sprzedał(dał)pod firmę,a tu niewypał...merce,Iveco,Insignia posprzątane z podwórka i bida,...taka sztuczna,pod publikę...cwaniaczki z pekaesu

Dodaj ogłoszenie