Rabusie zabili dwóch braci we wsi Prądy pod Bydgoszczą. To był pierwszy taki głośny napad po powrocie Bydgoszczy do Polski

Krzysztof Błażejewski
Krzysztof Błażejewski
archiwum/zdjęcie ilustracyjne
Organizacja polskiego sądownictwa w Bydgoszczy w 1920 roku trwała dość długo. W ciągu paru miesięcy udało się jednak znaleźć odpowiednią liczbę doświadczonych członków palestry, którzy osiedlili się w naszym mieście, by sądownicza machina mogła ruszyć.

Od marca 1920 sądzono w imieniu Rzeczpospolitej w drobnych sprawach. W kwietniu na wokandę Sądu Okręgowego w Bydgoszczy weszła głośna w mieście sprawa napadu na rodzinę B. mieszkającą we wsi Prądy, która wówczas znajdowała się jeszcze poza granicami Bydgoszczy, połączona z podwójnym morderstwem. Napad ten był tylko jednym z przestępstw dokonanych przez grupę złoczyńców, którzy przybyli do Bydgoszczy w pierwszych dniach po jej powrocie do Polski i tutaj, po spotkaniu grupy miejscowych rzezimieszków, działających już od co najmniej roku, znaleźli dobre miejsce do działania.

W kwietniu na wokandę Sądu Okręgowego w Bydgoszczy weszła głośna w mieście sprawa napadu na rodzinę B. mieszkającą we wsi Prądy, która wówczas znajdowała się jeszcze poza granicami Bydgoszczy, połączona z podwójnym morderstwem.

Na ławie oskarżonych zasiadło aż 8 osób. Dwie spośród nich pochodziły z Łodzi, dwie spod Warszawy, Kazimierz J. natomiast był reemigrantem z Nadrenii. Z Bydgoszczy pochodzili tylko dwaj członkowie gangu. Pełnili oni jednak niepoślednią rolę, mając dobre rozeznanie w miejscowych stosunkach.

Z powodu biedy

Głównym punktem aktu oskarżenia była, oczywiście, zbrodnia w Prądach. Rabusie zastrzelili tam, po podstępnym dostaniu się do środka domu, z broni palnej dwóch braci B., a następnie skrępowali mieszkające w tym domu kobiety, by móc spokojnie przeszukać dom w poszukiwaniu co cenniejszych przedmiotów. Dodatkowo zgwałcona została jeszcze ledwie 14-letnia służąca.
Na oskarżonych ciążyły również zarzuty dokonania kilku innych napadów połączonych z rabunkami, w których to przypadkach nikt nie stracił życia. Jak ustalono w śledztwie, przywódcą bydgoskiej części bandy był Jan M., który zorganizował kilkuosobową grupę jeszcze w 1919 roku, kiedy Niemcy szykowali się do opuszczenia miasta. Przestępcy okradali najczęściej mieszkania, korzystając z chaosu, jaki zapanował. Działali także w okolicach Bydgoszczy, rabując w okolicznych co bogatszych gospodarstwach i majątkach. Banda dysponowała bronią palną, a także granatami nabytymi od wycofujących się oddziałów wojsk niemieckich. Nie wszyscy członkowie gangu stanęli przed sądem, część „prysnęła w Polskę” i ich poszukiwano.

Przywódcą bydgoskiej części bandy był Jan M., który zorganizował kilkuosobową grupę jeszcze w 1919 roku, kiedy Niemcy szykowali się do opuszczenia miasta.

Podczas procesu najchętniej na pytania odpowiadał Kazimierz J. Twierdził on, że na przestępczą drogę popchnęła go bieda. Stracił pracę w Niemczech i musiał wrócić do Polski. Tu, jako niepiśmienny, nie mógł znaleźć zajęcia. Do bandy wstąpił, kiedy poznał Gustawa K., z zawodu szewca, który już wówczas żył z rabunku. Ten zapoznał go z szefem, Janem M. Wizja zdobycia pieniędzy, nawet tak nieuczciwą drogą, okazała się bardzo kusząca.

Z pobudek patriotycznych

Kazimierz J. usiłował podczas procesu przekonać sąd, że działał także z pobudek… patriotycznych. Napadał, bo nie miał z czego żyć. Napadał jednak wyłącznie na mieszkania i domy… Niemców. W dodatku, jak twierdził, kiedy jeden z rabusiów, Władysław H. ze Szwederowa wpadł po którymś napadzie i dostał się do więzienia, cześć zrabowanych pieniędzy przekazywał jego żonie, by kobieta miała z czego żyć. Pozostali oskarżeni uparcie twierdzili, że są niewinni, że ich zatrzymanie było pomyłką i nie mieli zamiaru przyznawać się do jakichkolwiek im zarzucanych czynów.

Kiedy jeden z rabusiów, Władysław H. ze Szwederowa wpadł po którymś napadzie i dostał się do więzienia, cześć zrabowanych pieniędzy przekazanio jego żonie, by kobieta miała z czego żyć.

Proces trwał, zgodnie z ówczesnym zwyczajem, tylko jeden dzień. Wieczorem, po wysłuchaniu wszystkich świadków i naradzie składu sędziowskiego, około godz. 21 ogłoszono wyrok.

Na "ciężkie więzienie"

Kary były bardzo surowe. Dwaj oskarżeni, posiadający najwięcej na sumieniu, w tym i zabójstwo braci B., czyli herszt bandy Jan M. oraz Jan Z. zostali skazani na karę śmierci przez rozstrzelanie. Część podsądnych obdarzono wysokimi wyrokami tzw. ciężkiego więzienia, obowiązującego w tamtych czasach. 15 lat pobytu za kratami w zaostrzonym rygorze to wyrok dla Kazimierza G. za 6 udowodnionych rozbojów i 6 kradzieży, 11 lat „zarobił” Gustaw K.

Sąd w zamian za okazaną skruchę i przyznanie się do winy zaoferował okoliczności łagodzące.

Stosunkowo najlepiej na swoim zachowaniu się podczas procesu wyszedł Kazimierz J. W jego przypadku, pomimo niezbitego udowodnienia udziału w szeregu napadów, rabunków i włamań, sąd w zamian za okazaną skruchę i przyznanie się do winy zaoferował okoliczności łagodzące. Przybysz z Nadrenii została skazany tylko na półtora roku pozbawienia wolności, które miał odsiedzieć nie, jak inni, w ciężkim, ale w zwykłym więzieniu.

Więzienie za łamanie kwarantanny. Jest wyrok!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3