https://expressbydgoski.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Puste skrzydło szpitala nie dla pacjentów. Dlaczego?

Sławomir Bobbe
Tomasz Czachorowski
Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii wzbogaciło się o nowe skrzydło. Choć pacjenci mieli się tam pojawić już jesienią, do teraz nie zorganizowano nawet przetargu na wyposażenie sal i bloku operacyjnego. Jak długo poczekamy na otwarcie?

Kosztem 30 milionów złotych rozbudowano Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii, ale rezultaty rozbudowy pacjenci podziwiać mogą jedynie z zewnątrz. W salach nie dzieje się nic, sprzętu medycznego brak, a w oknach ciągle nie palą się światła. Dlaczego? Kujawsko-Pomorskie Inwestycje Medyczne (KPIM), samorządowa spółka powołana do obsługi inwestycji medycznych w regionie, inwestor w KPCP spiera się z wykonawcą o szczegóły techniczne i wykończeniowe.

- Wiem, jaki jest oddźwięk społeczny. Ludzie mają wrażenie, że wszystko się ślimaczy. Ale dla mnie najważniejsza jest jakość i bezpieczeństwo pacjentów. Nie podpiszę się pod niczym, co tego nie gwarantuje - deklaruje Aleksander Szczęsny, prezes zarządu KPIM.

Problem okazały się głównie wentylacja i klimatyzacja, uporano się za to z kłopotem ze złą jakością wody dzięki zastosowaniu innych niż dotychczas filtrów.

Każdy ma własne badania

- Prowadziliśmy testy poprawności działania systemów na bloku operacyjnym i nie byliśmy zadowoleni z rezultatów. Wykonawca zakwestionował naszą metodologię badań i przeprowadził własne. Następnie my zakwestionowaliśmy sposób prowadzenia pomiarów prowadzony przez firmę. Pozostawiliśmy więc inżynierów we własnym gronie, by wymyślili sposób pomiarów możliwy do zaakceptowania przez wszystkie strony i takie testy zostały przeprowadzone, czekamy na ich wyniki - zapewnia Aleksander Szczęsny. - Jeśli wszystko będzie w porządku, przekażemy pieczę nad infrastrukturą szpitalowi, a ten będzie mógł rozpocząć zasiedlanie.

- Pracujemy nad tym, by jak najszybciej zasiedlić nowy obiekt, ale dopóki nie zostanie nam przekazany przez inwestora - czyli KPIM - nie możemy tego zrobić. Priorytetem dla nas będzie uruchomienie intensywnej terapii, bo teraz intensywna pracuje w trudnych warunkach - mówi Mariola Brodowska, dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Centrum Pulmonologii.

Nie ma nawet przetargu

Jednak na razie szpital będzie mógł co najwyżej przygotowywać do działania piony techniczne. Przetarg na wyposażenie Centrum Pulmonologii nie został jeszcze nawet ogłoszony.

- Organizujemy też samodzielnie przetarg na dostawę mebli medycznych. Nie chciałabym składać konkretnych deklaracji co do przyjęcia pierwszych pacjentów w nowym obiekcie, bo myśleliśmy, że stanie się to już jesienią. Mam jednak nadzieję, że wiosna będzie takim terminem - mówi dyrektor.

- Sama przeprowadzka odbędzie się etapami, tak by nie ucierpiał interes ekonomiczny szpitala (wszystkie świadczenia muszą być dostępne), a przede wszystkim ważne jest zdrowie pacjentów - podkreśla Aleksander Szczęsny.

Całość wydatków na wyposażenie szpitala i budowę kolejnego skrzydła powinna zamknąć się w kwocie około 60 milionów złotych. Na tę sumę składają się pieniądze pochodzące z funduszy unijnych, pieniądze szpitala, jak i KPIM. W tej kwocie mieści się jednak również koszt rozbudowy KPCP o kolejne skrzydło.

- Docelowo Centrum Pulmonologii zamierza powiększyć się jeszcze o kolejny budynek. - gdyby się to udało, przenieślibyśmy się na Seminaryjną ze Smukały, by być w jednym miejscu. Do tego jednak jeszcze droga daleka, potrzebna jest zgoda Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego, który jest właścicielem działki. Jesteśmy już dawno „po słowie”, nie wszystko jednak zależy od nas i od UTP - mówi dyrektor.

W styczniu się zacznie

- Myślę, że w styczniu ruszą procedury przetargowe. Zależy nam bardzo na odpowiednim skonstruowaniu warunków zamówienia, które w naszej ocenie w około 80 procentach odpowiadają za sukces przetargu bądź jego porażkę - mówi Aleksander Szczęsny. - Oczywiście szkoda, że nie udało się uruchomić nowego skrzydła wcześniej i rozumiem rozczarowanie mieszkańców. Pamiętajmy jednak, że dopiero trzy tygodnie temu uruchomiono kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, po drodze zmieniły się też przepisy, nakazujące chociażby sporządzanie mapy potrzeb zdrowotnych. Sam szpital też zmieniał koncepcje, co jest zrozumiałe, bo chciał mieć obiekt, w którym będzie mógł zaoferować pacjentom możliwie dużo usług - uważa prezes. - A każda zmiana, choćby w ustawieniu ścian działowych, to już konieczność wydania nowych dokumentów pożarowych czy inne wytyczenie przewodów wentylacyjnych.

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

h
historyk
Tak długo jak dyrektorem KPCP będzie Brodowski tak długo wszystko będzie się ślimakowe. Ona nie potrafi nic konkretnego załatwić, boi się Marszałka bo zależy jej na stanowisku i kasie.Tu trzeba kogoś odważnego, kto myśli i działa nowocześnie a nie jak ta spolegliwa pielęgniarka. Przy okazji, jakoś w Onkologii nie było nigdy problemu z oddaniem do użytku wielu inwestycji, KPCP ma wyraźnie pecha i do budowy i do zarządzających.
T
TorTor
Mało kasy dostały szpitale w Bydgoszczy? Jak zwykle, to miasto myśli tylko o sobie, a potem dogadujecie Toruniowi, że nie ma ani jednego porządnego szpitala. Zastanów się nad sobą i nad tym co piszesz :/
z
zmiastab
Teraz trwa remont generalny szpitala wojewódzkiego w Toruniu i tam idzie kasa.
D
Dr Lubicz
Czy prawidłowe zaprojektowanie i wykonanie klimatyzacji w szpitalu to jest taki wielki wyczyn?! W żadnym ze znanych mi szpitali nie działa ona tak jak trzeba - i potem trzeba pracować latem na sali operacyjnej w temperaturze niemal 30 stopni. Do tego jeszcze w ochronnym fartuchu ołowianym.
A obsługa techniczna szpitala rozkłada ręce i mówi, że tak ma być...
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski