Prof. Radosław Sajna-Kunowsky: - Elektoraty są już mocno ugruntowane

Grażyna Rakowicz
- Tak jak przypuszczałem, Radosław Sikorski europoseł PO, po chwilowym wyciszeniu wypowiada kolejne ostre słowa przeciwko aktualnej władzy, na co ma wyraźne przyzwolenie swoich partyjnych zwierzchników. To jest oczywiście działanie na emocjach, a nie racjonalne rozwiązywanie problemów. Jaki będzie tego efekt - zobaczymy. Uważam, że również opozycja powinna działać na rzecz państwa - mówi Radosław Sajna-Kunowsky.
- Tak jak przypuszczałem, Radosław Sikorski europoseł PO, po chwilowym wyciszeniu wypowiada kolejne ostre słowa przeciwko aktualnej władzy, na co ma wyraźne przyzwolenie swoich partyjnych zwierzchników. To jest oczywiście działanie na emocjach, a nie racjonalne rozwiązywanie problemów. Jaki będzie tego efekt - zobaczymy. Uważam, że również opozycja powinna działać na rzecz państwa - mówi Radosław Sajna-Kunowsky. nadesłane
- Można powiedzieć, że elektoraty są już mocno ugruntowane, a jakiekolwiek wyraźne zmiany poparcia są możliwe tylko wskutek jakiegoś bardzo znaczącego wydarzenia czy afery, która byłaby jednoznacznie oceniona przez opinię publiczną - mówi w rozmowie z „Gazetą Pomorską” prof. Radosław Sajna - Kunowsky, politolog i medioznawca z UKW w Bydgoszczy.

Według pracowni Social Changes, na zlecenie portalu wPolityce.pl poparcie PiS zadeklarowało ponownie 36 proc. badanych. Dla KO - 28 proc. (spadek o 2 pkt. proc.). Na Polskę 2050 wskazało 10 proc. badanych, tu bez zmian. Lewica traci 1 punkt i – podobnie, jak Konfederacja (wzrost o 1 pkt. proc.), może liczyć na 8 proc. poparcie. Na PSL- Koalicja Polska wskazało 5 proc. badanych (wzrost 2 pkt. proc.). Bez zmian Kukiz’15, z 2 proc. poparciem. Jakie wnioski?
Takie, że te wyniki sondażowe w zasadzie potwierdzają pewne trendy, które są widoczne już od dłuższego czasu. A drobne wahnięcia w tych przedwyborczych sondażach, to bardziej kwestia błędu statystycznego. Można powiedzieć, że elektoraty są już mocno ugruntowane, a jakiekolwiek wyraźne zmiany poparcia są możliwe tylko wskutek jakiegoś bardzo znaczącego wydarzenia czy afery, która byłaby jednoznacznie oceniona przez opinię publiczną.

PiS jest ciągle liderem, mimo ataków opozycji i trudnej sytuacji zarówno geopolitycznej – wojna w Ukrainie, jak i ekonomicznej…
Tak, PiS cały czas prowadzi w sondażach, starając się przekonywać Polaków, że pomimo tych problemów - na pierwszym miejscu stawia dobro i bezpieczeństwo państwa, jako wspólnoty oraz dobro obywateli, jako jednostek. Zwłaszcza tych słabszych, najbardziej potrzebujących opieki państwa. Ale dostrzegam również - i to od dłuższego czasu, że problemy, które pojawiają się w sferze publicznej, nie wpływają na te sondaże.

Dlaczego?
Bo mamy do czynienia z interpretacją faktów przez różne media, wspierające różne strony polityczne. Te interpretacje ugruntowują podziały polityczne i nie są w stanie wpłynąć na zmiany w sondażach. Elektoraty korzystają z mediów, które prezentują wydarzenia w sposób zgodny z ich poglądami. Jest już udowodnione naukowo i to od wielu lat, że ludzie mają tendencje do korzystania z tych mediów, które potwierdzają ich poglądy, a nie z tych, które miałyby ich poglądy zmieniać.

Natomiast spadło poparcie dla KO.
Ten spadek jest niewielki, więc za wcześnie na wnioski. Jeśli w kolejnych sondażach będzie zauważalny, to zapewne będzie można mówić wówczas o problemie przywództwa w tej partii, czy w koalicji.

Ale za to wzrosło poparcie Konfederacji?
Ten wzrost jest niewielki, a Konfederacja ma swój elektorat różnorodny, ale – od pewnego czasu, stabilny. Być może ten wzrost jest efektem oddania sterów w jednej z konfederackich partii przez kontrowersyjnego Korwin-Mikkego, choć ma on grono swoich zagorzałych fanów.

Patrząc na ten sondaż, jakie koalicje są tu możliwe?
Z niego wynika, że ciągle jednak PiS nie będzie mógł rządzić sam, a na ten moment nie widać wyraźnych możliwości koalicyjnych. Może z częścią PSL-Koalicja Polska mógłby się PiS jakoś porozumieć, ale wtedy musiałoby dojść do rozbicia Ludowców. A to jest raczej mało prawdopodobne, bo jest to partia silnie ugruntowana w swojej tradycji i w swoim elektoracie. W ogóle trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek koalicję rządową na podstawie prezentowanego sondażu. Widać pewne zbieżności programowe niektórych ugrupowań, ale na tym się kończy. Nie będą w stanie stworzyć rządu także wszystkie partie opozycyjne, bo nierealne wydaje się porozumienie Konfederacji z Lewicą. Problemem jest też mentalność polityków, w tym przywódców partyjnych.

Według pana, ilu wyborców pójdzie do urn? Z tego sondażu wynika, że 59 proc.
Myślę, że pójdzie mniej niż 50 proc. A co motywuje? Według mnie, przede wszystkim ten mocno widoczny podział na polskiej scenie politycznej. Ale też lęk. Z jednej strony, elektorat opozycji jest kształtowany poprzez lęk przed opuszczeniem Unii Europejskiej, czego konsekwencją – jak słychać z ust opozycyjnych polityków, może być katastrofa gospodarcza Polski. Z drugiej strony, elektorat koalicji rządzącej jest formowany przez pobudzanie lęku, że po przejęciu władzy przez opozycję rozsprzeda ona polski majątek i wycofa programy wsparcia społecznego.

Natomiast z innego sondażu Kantar Public wynika, że KO ma 31 proc. poparcia, natomiast PiS - 28 proc.
Moim zdaniem ten sondaż nie jest do końca wiarygodny dlatego, że po prostu nie pasuje do innych sondaży. Jeżeli wyniki jednego sondażu odstają od wyników większości takich badań, to znaczy, że jest tu jakiś metodologiczny problem. Albo że taki sondaż powstał na ewidentne zlecenie polityczne. Taki sondaż z tezą.

A na ile, w tym wszystkim politycy pamiętają o samym wyborcy?
W mojej ocenie - w przypadku opozycji interes Polski nie ma żadnego znaczenia. W niczym ona rządu nie wspiera, raczej przeszkadza. Także za granicą. Ta radykalna krytyka partii rządzącej, często nieracjonalna, ma przede wszystkim umacniać elektorat opozycji w przekonaniu, że trzeba iść koniecznie do wyborów i głosować na nią, by ratować Polskę. Pamiętajmy, że to jest walka o władzę. Tak jak przypuszczałem, Radosław Sikorski europoseł PO, po chwilowym wyciszeniu wypowiada kolejne ostre słowa przeciwko aktualnej władzy, na co ma wyraźne przyzwolenie swoich partyjnych zwierzchników. To jest oczywiście działanie na emocjach, a nie racjonalne rozwiązywanie problemów. Jaki będzie tego efekt - zobaczymy. Uważam, że również opozycja powinna działać na rzecz państwa.

W takim razie, na ile opozycji to wychodzi?
Oczywiście zdarzają się pojedyncze głosowania, w których niektórzy posłowie opozycji opowiadają się zgodnie z rządzącymi, choć niekoniecznie w sprawach ważnych z punktu widzenia debaty publicznej. Ale jest to sporadyczne. Wyraźnie zgodni byli polscy posłowie, i to różnych stron, w przypadku inwazji Rosji na Ukrainę – wyraźnie ją potępili, co było ważne. Oczywiście nie chodzi o to, aby opozycja zawsze z rządzącymi się zgadzała, bo wtedy nie byłaby opozycją, ale chodzi o to, aby w sposób racjonalny pochylała się nad problemami Polski. A zwykle nie chce nawet popierać takich propozycji, które są spójne z jej wizją Polski.

A propos polityki. Jak pan skomentuje opinię, że to zazwyczaj powiązani z opozycją samorządowcy z oporem, albo wcale nie chcą sprzedawać węgla swoim mieszkańcom, po niższej cenie gwarantowanej przez rząd. Twierdząc, że nie ma do tego podstaw prawnych.
Jest to wyraźna postawa polityczna. Może powinno być tak, żeby samorządowcy nie mogli należeć do partii politycznych, a jedynie mogli być członkami lokalnych stowarzyszeń. Na przykładzie problemu węglowego widać, że przeważa tu lojalność partyjna. Wyraźnie widać, że samorządowcy są uwikłani politycznie, że są zakładnikami swoich partii. Jeśli nie będą słuchać odgórnych nakazów, mogą się pożegnać z następną kadencją, bo nie będą mieli partyjnego wsparcia. Chyba, że wystąpią jako kandydaci niezależni, ale wtedy kampanię będą musieli finansować z własnych pieniędzy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Prof. Radosław Sajna-Kunowsky: - Elektoraty są już mocno ugruntowane - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie