Położne obawiają się, że KOC uderzy w ich autonomię

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
- Ten zawód wymaga wielu wyrzeczeń, ale daje mi dużo satysfakcji - mówi Katarzyna Barszczyk, położna ze szpitala „Biziela”
- Ten zawód wymaga wielu wyrzeczeń, ale daje mi dużo satysfakcji - mówi Katarzyna Barszczyk, położna ze szpitala „Biziela” Tomasz Czachorowski
Bydgoskie położne chcą większej samodzielności w codziennej pracy. Autonomia, którą gwarantuje im ustawa o zawodzie, jest często ograniczana z uwagi na organizację systemu ochrony zdrowia.

[break]
Okazją do dyskusji na temat sytuacji tej grupy zawodowej była IV Konferencja Naukowo-Szkoleniowa „Bydgoskie Spotkania Położnych”. Wzięła w niej udział Leokadia Jędrzejewska, konsultant krajowa w dziedzinie pielęgniarstwa położniczo-ginekologicznego. Ostatnio niepokój środowiska budzi program „Koordynowanej opieki nad kobietą w ciąży”, tzw. KOC, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia. - Ma obowiązywać od lipca br. - mówi dr nauk med. położna Mariola Banaszkiewicz, wiceprzewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Bydgoszczy, adiunkt w Collegium Medicum. - Program będzie pilotażowy i nie jest obowiązkowy. Jednak położne obawiają się, że ich samodzielność zostanie ograniczona, bo opieka nad kobietą w ciąży, w czasie porodu i połogu fizjologicznego ma być scentralizowana. A to może spowodować, że w warunkach szpitalnych będą podlegały lekarzom, co pozostaje w sprzeczności z ustawą o zawodzie. Nasze zastrzeżenia dotyczą też sposobu finansowania projektu.

Obawy położnych

W szczególnie trudnej sytuacji mogą znaleźć się położne rodzinne i prowadzące indywidualną praktykę. - Aktualny system kształcenia położnych odbywa się na poziomie studiów wyższych - licencjackich i magisterskich. Zgodnie z ustawą, mamy obowiązek podnoszenia kwalifikacji w toku kształcenia podyplomowego - twierdzi dr nauk med. Mariola Banaszkiewicz. - Wiele położnych inwestuje swój czas i pieniądze, by móc zapewnić kobietom w okresie ciąży, porodu i połogu fizjologicznego profesjonalną opiekę na najwyższym poziomie. Jednak program KOC może spowodować, że położne rodzinne pracujące w terenie będą miały ograniczony dostęp do pacjentek. W Polsce rodzi się mniej dzieci i już z tego powodu ofert pracy dla położnych jest mniej. KOC może też spowodować, że pacjentki będą miały ograniczony wybór specjalistów, w tym osoby prowadzącej ciążę, edukację przedporodową i wspierającą je w połogu.

Obawiamy się, że program KOC może sprawić, że w warunkach szpitalnych położne będą podlegały lekarzom. - Mariola Banaszkiewicz

Zdaniem położnej mgr Katarzyny Barszczyk, koordynującej Pion Położnictwa w szpitalu Biziela, program KOC w samych założeniach nie jest zły. - Nie mam nic przeciwko temu, by podczas ciąży pacjentce towarzyszył jeden zespół terapeutyczny, który będzie składał się z lekarzy i położnych - mówi. - Dobrze, że podczas kontraktowania NFZ będzie brał pod uwagę, m.in., opinie pacjentek, ale w projekcie zabrakło mi zdania, że położne lub położni mogą być osobami sprawującymi opiekę nad kobietą w ciąży, bo zgodnie ze standardami opieki okołoporodowej, kobieta ma prawo ich wybrać.

NFZ uspakaja. - Głównym celem KOC jest zapewnienie kobiecie w ciąży skoordynowanej opieki, która obejmuje porady specjalistyczne, przedporodową i poporodową opiekę położnej, poród, a w razie potrzeby leczenie szpitalne - mówi Barbara Nawrocka, rzecznika NFZ w Bydgoszczy. - W nowym modelu opieki, koordynowanej po raz pierwszy w ramach świadczeń finansowanych przez NFZ, opiekę nad kobietą w ciąży fizjologicznej, podczas porodu fizjologicznego, połogu oraz opieki nad noworodkiem może sprawować położna. Wprowadzając w życie program KOC, pozostawiamy dotychczasowy system opieki, a więc dajemy kobietom możliwość wyboru. Poza tym ciężarna uczestnicząca w programie będzie mogła wybrać lekarza ginekologa położnika lub położną i równocześnie korzystać z usług wcześniej wybranej położnej POZ.

Za dużo cięć cesarskich

Położne niepokoi też wzrost w ostatnich latach porodów zabiegowych. - Bywa, że cięcia cesarskie nie są uzasadnione, a często wynikają z lęku kobiet przed porodem fizjologicznym - mówi Mariola Banaszkiewicz. - Jesteśmy gotowe edukować panie w tej kwestii. Na 1031 położnych zarejestrowanych w naszej izbie aktywnie zawód wykonuje 729 osób. Wyższe wykształcenie medyczne ma 245 osób, w tym 120 posiada tytuł specjalisty oraz stopnie naukowe doktora nauk medycznych lub nauk o zdrowiu.

Wśród innych problemów położne wymieniają, np. starzenie się grupy zawodowej (średnia 49 lat), czy niskie zarobki. Większość z nich pracuje nie na etatach, a na kontraktach.

- Praca w szpitalu jest zmianowa. Są dyżury nocne, świąteczne. To wymaga wielu wyrzeczeń, ale ten zawód wciąż daje mi satysfakcję - mówi Katarzyna Barszczyk, położna z 18-letnim stażem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3