Tradycyjnie - dzień po mistrzostwach Polski seniorów - na klubowej przystani przy Żupach odbył się Piknik Wioślarski podsumowujący sezon 2021.
Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski i prezes klubu Zygfryd Żurawski, kwiatami powitali olimpijczyków Lotto-Bydgostii: Joannę Dittmann, Monikę Chabel, Marię Wierzbowską Mikołaja Burdę, Mateusza Biskupa oraz szkoleniowców Michała Kozłowskiego i Roberta Sycza, którzy przed kilkunastu dniami zakończyli rywalizację w Tokio. Bartłomiej Bartnicki, pełnomocnik wojewody wręczył im pamiątkowe albumy. Trener Marian Drażdżewski i wioślarz Mariusz Daniszewski odebrali srebrne medale „Homo Invictus Decus Bydgostiale” czyli „Człowiek Zwycięzca Duma Bydgostii”.
- Cóż, od 2000 roku z każdych igrzysk wracaliśmy z medalami. Liczyliśmy, że i tym prazem będzie podobnie. Niestety, stało się inaczej, a przyczyny tego były różne. Pozostał w tym względzie spory niedosyt - podsumował start w Tokio prezes Żurawski. - Mam nadzieję, że to sobie odbijemy za trzy lata w Paryżu. Mamy mocną piramidę szkoleniową, w czego efekcie po raz 29. z rzędu, a 33. w historii klubu zostaliśmy najlepszym klubem wioślarskim w kraju. Zdobyliśmy we wszystkich kategoriach wiekowych 57 medali, uzbieraliśmy 1622 punktów, wyprzedzając zdecydowanie Posnanię (1007), AZS UMK Toruń (696,25), a czwarte miejsce zajęli nasi sąsiedzi z Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego (650 pkt), czego serdecznie im gratulujemy.
Duży udział w sukcesach w mistrzostwach Polski na poznańskiej Malcie miały Joanna Dittmann i Monika Chabel, które zdobyły trzy złote krążki. - Szkoda, że odwołane zostały mistrzostwa świata w Szanghaju, chciałyśmy tam z Asią sprawdzić się w dwójce bez sternika. W Poznaniu wypadło to całkiem obiecująco. A może to dla nas konkurencja na Paryż? - zdradziła Chabel.
O Paryżu myślą też pozostali olimpijczycy z Lotto-Bydgostii, choć pozostawiają sobie jeszcze czas na przemyślenia. Pojawiają się nowi kandydaci, również multimedaliści z Poznania.
- W związku czekają nas wybory, które dadzą odpowiedź, jaką ścieżką będzie podążać wioślarstwo – zauważa Sycz.
- Nasz klub też czekają trudne rozmowy z partnerami, które mam nadzieję, że zakończą się pozytywnie. Potrzebna jest nam stabilizacja - zakończył prezes Żurawski.
