W tej chwili odpady segregowane odbierane są przez cztery firmy, w tym miejską spółkę ProNatura. Ale tylko ona ma przywilej zagospodarowania śmieci zmieszanych w swojej instalacji w Wypaleniskach. Spółkę - mającą status Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) - półtora roku temu wybrał ratusz bez przetargu. ProNatura do końca tego roku skasuje ponad 10 mln zł z naszych opłat.
[break]
Obecne umowy między firmami a miastem obowiązują do końca roku. - W tej chwili przygotowujemy warunki nowego przetargu - mówi Adam Musiała, dyrektor Biura Gospodarki Odpadami UM.
- Potem zostaną one przedstawione prezydentowi.
Problem polega teraz na tym, czy ratusz ogłosi warunki nie tylko odbioru, ale także zagospodarowania zmieszanych śmieci - tak żeby nie trafiały wyłącznie do ProNatury. Na ten temat jednak nikt nie chce puścić pary z ust. - Prezydent zdecyduje - mówi Anna Mackiewicz, zastępczyni Rafała Bruskiego.
- Jeśli ratusz wykorzysta atuty gospodarki wolnorynkowej, cena odbioru śmieci w mieście spadnie na sto procent - mówi dr Grzegorz Hoppe, prezes Remondisu. Chodzi bowiem o to, że i ta firma, i Corimp, mają własne instalacje, mające status RIPOK-ów, mogą więc robić z odpadami to, co teraz ProNatura. Jacek Fifielski, prezes Corimpu, mówi, że instalacja w jego firmie nie pracuje pełną parą, choć mogłaby. W Remondisie jest tak samo.
Przypomnijmy, że ratusz wskazał ProNaturę jako odbiorcę śmieci zmieszanych po to, by spółka zarobiła na wkład własny przy budowie spalarni śmieci. Instalacja ma być gotowa w listopadzie, a zacząć pracować w styczniu 2016 roku