Niewinnie posądzony

Wap
Bydgoski Sąd Okręgowy uznał, że Mirosław S., współwłaściciel gruntu po toruńskim Tormięsie, nie namawiał nikogo do zabójstwa prokuratora, prowadzącego śledztwo przeciw niemu.

Bydgoski Sąd Okręgowy uznał, że Mirosław S., współwłaściciel gruntu po toruńskim Tormięsie, nie namawiał nikogo do zabójstwa prokuratora, prowadzącego śledztwo przeciw niemu.

<!** reklama left>Do wydania zlecenia zabójstwa prokuratora miało prawdopodobnie dojść w kwietniu 2004 roku, kiedy Mirosław S. przebywał w areszcie śledczym w związku ze sprawą oszustw podczas prywatyzacji Tormięsu. Według oskarżycieli z Bydgoszczy, Mirosław S. rozmawiał na temat zabójstwa z jednym z osadzonych, który niedługo miał wyjść na wolność. Za śmierć oskarżyciela oferował 200 tysięcy złotych. Usłyszał to jeden z więźniów i powiadomił służby zakładu karnego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie