Zobacz wideo: Dramatyczne dane dotyczące zgonów w Polsce

Jak już informowaliśmy, bydgoska policja prowadzi postępowanie w sprawie braku zabezpieczenia dawnego składowiska odpadów Zielona na terenie dawnych Zakładów Chemicznych Zachem w Bydgoszczy. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa trafiło najpierw do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Ma ono polegać na tym, że na składowisku brakuje m.in. oznakowania o zagrożeniu życia i zdrowia, a praktycznie każdy może tam wejść.
"Zawiadamiam, że aktualnie na teren składowiska odpadów niebezpiecznych ISO i OSO tzn. Zielona, mieszczącego się przy ul. Zielonej na dawnych terenach Zakładów Chemicznych Zachem w Bydgoszczy, wjechać, czy wejść można bez najmniejszego problemu. Brak też jest widocznego oznakowania informującego o tym, że jest to teren odpadów niebezpiecznych i przebywanie na nim może mieć negatywne skutki zdrowotne, jak i że wchodzenie na odpady może być wręcz zagrożeniem dla zdrowia i życia" - czytamy w zawiadomieniu.
Umorzenie uchylone
Za zabezpieczenie terenu - o ile jest ono groźne dla życia lub zdrowia człowieka - obowiązkowo zgodnie z prawem odpowiada właściciel obszaru. Zawiadomienie trafiło do policjantów z Komisariaty na Wyżynach, ale ci je umorzyli z powodu... przedawnienia. Absurdalną decyzję funkcjonariuszy uchylił komendant miejski policji w Bydgoszczy. Postepowanie ruszyło na nowo, ale... idzie bardzo opornie.
Kto jest właścicielem składowiska Zielona?
- Jakim problem jest ustalenie właściciela terenu, przecież wystarczy sprawdzić, kto płaci podatki za Zieloną... Teraz w dodatku okazuje się, że policjanci chcą ode mnie opinii biegłych o skażeniu - irytuje się Renata Włazik, działaczka z Łęgnowa od lat nagłaśniająca problem skażenie po dawnych zakładach chemicznych.
Rzeczywiście wygląda na to, że policjanci z Wyżyn mają wątpliwości co do faktycznego stanu skażenia na terenach w rejonie Zielonej.
Policja: - Proszę przekazać opinię biegłego
"W związku z prowadzonymi czynnościami wyjaśniającymi, dotyczącymi niedopełnienia obowiązku zabezpieczenia miejsca niebezpiecznego, związanego ze składowaniem odpadów niebezpiecznych OSO oraz ISO, stosownie do uzyskanych z Wydziału Prewencji KMP w Bydgoszczy informacji, uprzejmie proszę o przekazanie do Komisariatu Policji Bydgoszcz-Wyżyny opinii biegłego dotyczącej przedmiotowego zagadnienia" - to fragment korespondencji kierowanej do składającej zawiadomienie Renaty Włazik.
- Oczywiście przekazałam im materiał, opracowanie Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa, które zresztą bez trudu można odszukać w internecie - mówi Włazik. - W opracowaniu w rozdziale - 7.1. Składowisko odpadów przemysłowych „Zielona”, omówione jest to, co znajduje się na składowisku odpadów niebezpiecznych tzn. Zielona z ISO i OSO. Opracowanie to wskazuje najjaśniej rodzaj substancji niebezpiecznych znajdujących się na składowisku odpadów niebezpiecznych. Na stronie 47 opracowania po wymienieniu substancji chemicznych znajdujących się na tym składowisku odpadów niebezpiecznych czytamy: "Wszystkie te substancję mają charakter kancerogenny, mutagenny i toksyczny."
Włazik zwraca policji uwagę także na to, że w ustawie o składowiskach niebezpiecznych dokładnie opisano, jak zabezpieczone, oznakowane i monitorowane powinno być składowisko odpadów niebezpiecznych. - Omawiany teren bezsprzecznie w świetle dokumentów jest składowiskiem odpadów niebezpiecznych - mówi.
Policyjne postępowanie trwa.