Wyniki badań nie pozostawiają wątpliwości. Picie skażonej wody może stanowić zagrożenie dla życia ludzi - ostrzega w specjalnych ulotkach Urząd Miasta Bydgoszczy. W próbkach pobranych przez naukowców odkryto bardzo toksyczne substancje dla ludzkiego organizmu, m.in. fenole, anilinę, toluen i wiele innych szkodliwych środków. Jak twierdzą naukowcy, nawet stosowanie domowych filtrów do oczyszczania wody na nic się nie zda.
Z tego właśnie powodu, mieszkańcy osiedli od lat 60. mieli dostarczaną darmowa wodę. Dostawy zapewniały zakłady Chemiczne Zachem, którego kierownictwo zdawało sobie sprawę ze szkód w środowisku, jakie powoduje firma.
Po upadku Zachemu uprawnienie to znikło. Miasto wymogło więc na mieszkańcach przyłączenie się do sieci Miejskich Wodociągów i kanalizacji, dofinansowując budowę przyłączy kwotą ponad 1,5 mln zł.
Łęgnowianom takie rozwiązanie niezbyt się podoba. Dlatego zaczęli kopać przydomowe ujęcia wody, których nawet nie trzeba nikomu zgłaszać. Problem polega na tym, że w ten sposób czerpią wody podziemne, które zawierają wszystkie szkodliwe substancje spływające z rejonu wysypiska odpadów przy ul. Zielonej.
o skażonej wodzie pisaliśmy już wcześniej:
Woda w Łęgnowie i Plątnowie nie nadaje się nawet do podlewan...
22 marca mieszkańcy osiedli złożyli w Urzędzie Miasta petycję, w której domagają się darmowych dostaw wody. Od wczoraj wiadomo jednak, że ratusz nie zamierza pokrywać kosztów takich dostaw.
Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy, stwierdził wczoraj, że miasto nigdy łęgnowianom nie dostarczało wody za darmo i nie ma zamiaru tego robić, bo są oni takimi samymi mieszkańcami miasta, jak reszta bydgoszczan. Nie zamierza więc nadawać przywilejów jednej tylko grupie.
Trudno było się spodziewać innej decyzji. O ten sam problem na początku marca pytał bowiem Jan Szopiński, zastępca przewodniczącego bydgoskiej Rady Miasta. - Wcześniejsze starania miasta Bydgoszczy w sprawie kontynuowania dostarczania wody mieszkańcom osiedla przez syndyka nie dały pozytywnego rezultatu - uznaje Anna Mackiewicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy w odpowiedzi na interpelację Szopińskiego.
Tymczasem w Sejmie kolejna interpelacje na temat skażenia środowiska po Zachemie złożył Andrzej Melak, poseł PiS. Czytamy w niej. m.in. „Zanieczyszczenia niebezpiecznie zbliżyły się do rzeki Wisły w pobliże cennego przyrodniczo obszaru „Natura 2000. Dolina Dolnej Wisły (...) Działania syndyka masy upadłościowej spółki „Infrastruktura Kapuściska Spółka Akcyjna z siedzibą w Bydgoszczy – w upadłości dawny Zachem S.A.” są według mieszkańców bardzo niepokojące".
9 kwietnia na prostej drodze w Bydgoszczy doszło do groźnie wyglądającego wypadku:
Zderzenie na prostym odcinku drogi w Bydgoszczy. Tak zmienia...
Spod Ekranu - zobacz nasz program wideo.
