- Każdy może zostać strażakiem. Dopiero na etapie szkoleń, kursów, które mają w pewnym stopniu przygotować cię do tej pracy, oraz dalszego doświadczenia nabytego podczas działań stajesz się odpowiednim kandydatem na strażaka - mówi mł. asp. Michał Erdmański, który służy w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej numer 3 w Bydgoszczy. - Tak było w moim przypadku i myślę że u każdego strażaka jest podobnie. To specyfika tej pracy kształtuje odpowiednią postawę i zachowanie.
Michał to jednak nie zwyczajny strażak. O ile w ogóle można tak powiedzieć o ludziach, którzy każdego dnia stawiają czoła niebezpieczeństwom i często ryzykują życiem. Michał z JRG 3 to prawdziwy champion, który zgarnia trofea na zawodach pożarniczych w Polsce i za granicą.
Tak było, np. w słoweńskim Celje w 2022 roku, na 17. Międzynarodowych Zawodach Sportowo-Pożarniczych CTiF. Uczestniczyło w nich ponad 2600 strażaków-sportowców z 20 krajów. - Po zakończeniu zawodów w klasyfikacji generalnej zajęliśmy 2. miejsce, stając na podium w każdej z 4 rozgrywanych konkurencji - mówi Michał. - Tytuł mistrza Polski w konkurencji wspinania przy użyciu drabiny hakowej na 3 piętro wywalczyłem w ubiegłym roku, na 39. mistrzostwach Polski w sporcie pożarniczym, które odbyły się na terenie szkoły PSP w Częstochowie.
Michał Erdmański - od MDP do munduru zawodowca
Michał, mają 10 lat zapisał się do Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej przy nieistniejącej już jednostce Zakładowej Straży Pożarnej w Bydgoszczy. Wtedy jeszcze, jak mówi, nie wiedział, że to początek pięknej przygody ze Strażą Pożarną. - Spotkałem tam ludzi, dzięki którym bycie zawodowym strażakiem stało się moim marzeniem.
Na stałe ze strażą związał się w 2013 roku, kiedy wstąpił w szeregi JRG 3 w Bydgoszczy. Dla Michała sport jest nierozerwalnie związany z pracą strażaka. - Bez odpowiedniego przygotowania fizycznego ciężko jest działać na akacjach ratowniczo-gaśniczych - opowiada. - Często trzeba coś dźwigać, przenosić, trzymać przez dłuższy czas w wymagającej pozycji, a praca w sprzęcie ochrony dróg oddechowych nie należy do lekkiej, nie wspominając o tym, że od naszego przygotowania może zależeć ludzkie życie.
Nie usiedzi na miejscu pięciu minut
Do zawodów przygotowuje się cały rok. Plan treningowy ma tak ułożony, aby na najważniejsze zawody, na Mistrzostwa Polski być w jak najlepszej formie. Częstotliwość treningów uzależniona jest też od pracy i życia prywatnego. - Staram się utrzymywać w okresie bez startowym od 3 do 5 jednostek treningowych w tygodniu a w okresie startowym nawet do 10.
Kilka dni temu startował w zawodach Specjalistycznych Grup Ratownictwa Wysokościowego w Bydgoszczy. Ostatnio wspólnie z kolegą ze zmiany brał udział w triathlonie. Zmierzenie się w takich zawodach było, jak wyjaśnia, jednym z jego celów do zrealizowania. - Moi bliscy mówią, że nie potrafię usiedzieć w jednym miejscu pięciu minut - uśmiecha się.
Już 13 i 14 czerwca znów sprawdzi się sportowo, tym razem na Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w Sporcie Pożarniczym.
Co dla bydgoskiego strażaka jest największym wyzwaniem w pracy? - Chyba to radzenie sobie z widok cierpienia i życiowych dramatów ludzi, którzy w jednej chwili tracą kogoś bliskiego lub dorobek całego życia - mówi Michał Erdmański. - Gdy widać w ich oczach bezradność, smutek i niejednokrotnie ból. Strażacy to też ludzie, każdy z nas mogły znaleźć się w podobnej sytuacji i to właśnie według mnie jest największym wyzwaniem z którym czasem przychodzi mi się zmierzyć.
