Marta Gaik z Bydgoszczy wciąż walczy o życie. Potrzebuje diagnostyki w Stanach Zjednoczonych

Dorota Witt
Dorota Witt
- Wspaniali ludzie sprawili, że będę mogła rozpocząć leczenie w Mayo Clinic w USA – miejscu, które specjalizuje się w takich przypadkach jak mój. Kiedy pasek na zbiórce zazielenił się, płakałam ze szczęścia. kwota do uzbierania była przecież bardzo wysoka - ponad 300 tys. zł. Niestety wiem, że po leczeniu w Stanach Zjednoczonych konieczna będzie długa rehabilitacja, bym mogła wreszcie odzyskać sprawność - mówi Marta Gaik. Archiwum M. Gaik
23-letnia bydgoszczanka choruje od trzech lat. W zeszłym roku udało się zebrać ponad 300 tysięcy złotych na diagnostykę w Stanach Zjednoczonych, ale przez pandemię trzeba ją było przełożyć. Żeby do niej dotrwać, Marta Gaik potrzebuje rehabilitacji. A to kolejne koszty.

Zobacz wideo: Czy grozi nam trzecia fala pandemii koronawirusa?

- Moje życie stało się koszmarem, z którego chciałabym się w końcu obudzić. Mam 23 lata i nie jestem w stanie się ruszać, nie czuję swojego ciała. A przecież jeszcze niedawno żyłam normalnie - mówiła Marta Gaik z Bydgoszczy, gdy dokładnie rok temu informowaliśmy o zbiórce na jej leczenie. Wtedy bydgoszczanie nie zawiedli, dziś znów konieczna jest wielka zrzutka.

Bydgoszczanka zbiera na diagnostykę w Stanach Zjednoczonych

Bydgoszczanka choruje od trzech lat. Podejrzewano u niej reumatoidalne zapalenie stawów, zespół Guillain-Barre. Ale obie choroby wykluczono. - Jestem w trakcie diagnostyki genetycznej w poradni chorób rzadkich w Łodzi, lekarze podejrzewają u mnie chorobę genetyczną, ale nie wiedzą, jaką - mówi Marta Gaik.

- Kiedy zachorowałam, moje życie rozpadło się na wiele małych kawałków. Najgorsza jest świadomość, że nie mam na nic wpływu, że mój stan się nie poprawia, a pogarsza. Mam poczucie, że do niczego się nie nadaję, bo co może zrobić, dać od siebie osoba całkowicie zależna od innych? - mówi Marta Gaik. - Chociaż staram się uśmiechać, żyć, czuję wielki smutek, żal, pustkę. Zawsze byłam osobą, której wszędzie było pełno. Z głową pełną pomysłów. Marzyłam o skończeniu weterynarii. A teraz nie mogę wykonać nawet podstawowych czynności: samodzielnie się napić, zjeść czy obrócić w łóżku albo zgiąć nogi. Nie chcę, żebyście mi współczuli. Potrzebuję, abyście mnie wsparli. Odzywajcie się częściej, powiedzcie miłe słowo - to dużo dla mnie znaczy i bardzo mi pomoże - apeluje w mediach społecznościowych.

200 tysięcy złotych na rehabilitację bydgoszczanki

Ale potrzeba też bardziej wymiernego wsparcia. Na co dzień Martą opiekuje się mama, która musi być przy niej cały czas. Kobiety utrzymują się z renty i świadczeń. Na kosztowne leczenie nie wystarcza.

- Wspaniali ludzie sprawili, że będę mogła rozpocząć leczenie w Mayo Clinic w USA – miejscu, które specjalizuje się w takich przypadkach jak mój. Kiedy pasek na zbiórce zazielenił się, płakałam ze szczęścia. kwota do uzbierania była przecież bardzo wysoka - ponad 300 tys. zł. Niestety wiem, że po leczeniu w Stanach Zjednoczonych konieczna będzie długa rehabilitacja, bym mogła wreszcie odzyskać sprawność - mówi Marta Gaik.

Trwa kolejna zbiórka, tym razem potrzeba ok. 200 tys. zł. Rehabilitacja jest niezbędna, by mięsnie i nerwy nie obumierały i po to, by nie zaprzepaścić efektów leczenia w Stanach. Możliwości leczenia w Polsce Marta już wyczerpała. Jej stan wciąż się pogarsza.

- Bardzo trudno jest prosić o pomoc kolejny raz, ale nie mogę przestać walczyć o siebie. Jeśli się poddam, stracę wszystko - mówi bydgoszczanka.

Jak pomóc Marcie Gaik?

  • Pieniądze można wpłacić poprzez stronę siepomaga.pl
  • Więcej informacji o zmaganiach Marty Gaik z chorobą można znaleźć tutaj.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie