Kierowco! Nie daj się ubezpieczycielowi

Michał Sierek
Michał Sierek
Wielka korporacja obeznana w przepisach z zapleczem prawników, kontra kierowca, który, jeśli się nie postawi, może sporo stracić. Coraz więcej osób zgłasza skargi na ubezpieczycieli.

Wielka korporacja obeznana w przepisach z zapleczem prawników, kontra kierowca, który, jeśli się nie postawi, może sporo stracić. Coraz więcej osób zgłasza skargi na ubezpieczycieli.

Aż 4396 pisemnych skarg otrzymał w pierwszym kwartale 2013 roku rzecznik ubezpieczonych.

- Podobnie jak w minionych latach, najliczniejsza grupa skarg odnosiła się do ubezpieczeń komunikacyjnych - 2252 skargi, co stanowiło 51,2 proc. ogółu spraw - czytamy w raporcie.

Częściej niż przed rokiem

To oznacza, że w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku Polacy skarżyli się rzecznikowi na komunikacyjnych ubezpieczycieli częściej (więcej o ponad sto skarg). Jakie są główne przewinienia firm?

<!** reklama>

Szczególnie dużo zastrzeżeń dotyczy ubezpieczeń OC (1770 spraw). - W zakresie tej grupy skarg najczęściej zgłaszane zastrzeżenia odnosiły się do sposobu likwidacji szkody poprzez nieuprawnione kwalifikowanie jej jako szkody całkowitej. Skarżący wskazywali, iż ubezpieczyciele często zaniżają wartość pojazdu w stanie sprzed szkody, a zawyżają wartość wraku/pozostałości, nie udzielając jednocześnie pomocy w ich zbyciu za ustaloną przez zakład ubezpieczeń cenę - zauważa rzecznik ubezpieczonych.

Ponadto ubezpieczyciele często odmawiali uzyskania pełnej rekompensaty za wynajem pojazdu zastępczego oraz holowanie i parkowanie pojazdu.

Tematem aut zastępczych po wypadku zajmowaliśmy się w Auto Moto kilka miesięcy temu. Przypomnijmy, że Sąd Najwyższy 17 listopada 2011 orzekł, iż osobie poszkodowanej w wypadku przysługuje prawo do wynajmu auta zastępczego na czas naprawy na koszt OC sprawcy. Jak wyjaśniał nam wówczas Marcin Sławiński z wypożyczalni WynajmijGo.pl, prawo do auta zastępczego ma każdy, kto jest poszkodowany w wypadku komunikacyjnym i faktycznie tego auta potrzebuje. Ubezpieczyciel nie może kazać nam więc zamieniać auta np. na komunikację miejską.

Pozostałe zgłaszane kwestie dotyczyły, m.in., prawa osoby poszkodowanej do decydowania o wyborze części stosowanych do naprawy pojazdu oraz zasadności stosowania przez ubezpieczycieli amortyzacji części. Zakłady ubezpieczeń - zdaniem skarżących - niesłusznie zaniżały też stawki za roboczogodziny.

Szacują, jak chcą

O tym, że ubezpieczyciel potrafi przesadzić przy wycenianiu szkody pojazdu, przekonała się nasza Czytelniczka, która niedawno przesłała do nas dwa dokumenty. Pierwszy stanowił kosztorys napraw wystawiony przez dużego ubezpieczyciela, drugi fakturę z autoryzowanego zakładu, do którego oddano auto. - Kiedy rzeczoznawca oszacował, że naprawa wyniesie około 2500 złotych, zastanawiałam się, czy mówimy o pierwszej racie, którą ta firma chce mi wypłacić. Ostatecznie koszt napraw wyniósł grubo ponad 6000 tys. zł. To niepoważne, co rzeczoznawcy robią przy wycenianiu szkód - pisze pani Marta, która obecnie musi wystąpić do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, bo okazało się, że sprawca wypadku nie miał OC. - Wielkiemu ubezpieczycielowi, który najpierw przysłał rzeczoznawcę, kilkadziesiąt dni zajęło ustalenie, że sprawca w rzeczywistości nie jest ubezpieczony w ich firmie, tylko posłużył się numerem nieważnej polisy. Nikt oczywiście nie był łaskaw mnie informować o tym, co dzieje się w mojej sprawie, a warsztat przez kilka dni nie chciał mi wydać auta. Mam nadzieję, że w końcu odzyskam poniesione koszty od UFG.

Zapewne tak się stanie, choć warto dodać, że część skarg przesłanych rzecznikowi w I kwartale tego roku dotyczyła tej właśnie instytucji. W ośmiu z nich chodziło o odmowę uznania w całości lub w części zasadności zgłaszanych roszczeń odszkodowawczych.

Ogólne warunki ubezpieczenia

Drugą po OC grupę ubezpieczeń, na którą narzekają klienci stanowi auto casco (400 spraw). Najczęściej podnoszone zarzuty w skargach dotyczyły sporu co do wysokości przyznanego odszkodowania, oraz zapisów ogólnych warunków ubezpieczenia, skutkujących całkowitą odmową wypłaty odszkodowania.

Jak się okazuje, problemy zgłaszane rzecznikowi nie wynikają jedynie z ogólnie przyjętego przekonania, że Polacy nie czytają umów. W 70,8 proc. zgłoszonych spraw, dotyczących ubezpieczeń gospodarczych (a więc zarówno komunikacyjnych jak i na życie, rolnych, mienia itp.) rzecznik podjął interwencję. Zasadność skargi uznano w co trzeciej sprawie. 

***

Masz kłopot z firmą ubezpieczeniową? Dzwoń lub pisz

Jeśli czujesz się poszkodowany przez ubezpieczyciela, zajrzyj na stronę rzu.gov.pl. Można znaleźć na niej sporo porad dotyczących konkretnego rodzaju ubezpieczeń - nie tylko komunikacyjnych.

Warto pamiętać, że rzecznik nie przyjmuje skarg i próśb o interwencję drogą elektroniczną (wyjątek stanowią e-maile z podpisem elektronicznym).

Skargi należy kierować pod adresem: Biuro Rzecznika Ubezpieczonych al. Jerozolimskie 44, 00-024 Warszawa. Mailem można natomiast zadać pytanie, choć na odpowiedź można sobie poczekać nawet trzy tygodnie. Jeśli nie mamy tyle czasu, na pytania dotyczące ubezpieczeń gospodarczych odpowiadają eksperci pod numerem 22 333 73 28 (szczegóły na stronie internetowej).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie