Mimo, że przepisy, które regulują naprzemienne włączanie się do ruchu w sytuacji zanikania jednego pasa obowiązują już grubo ponad rok, jazda na suwak we Wrocławiu to czasem wolna amerykanka. Przekonał się o tym kierowca jadący ul. Kosmonautów w stronę Leśnicy.
Tuż za Stadionem Wrocław dwa pasy ul. Kosmonautów przechodzą w jeden. Ustawione po obu stronach jezdni znaki wyraźnie pokazują, jak należy się w tym miejscu zachować. Ale znajdą się tacy, którzy wiedzą lepiej.
Na nagraniu z kamery samochodowej widać jadącą czerwoną skodę, która nie dojeżdża do końca zanikającego pasa, tylko hamuje i wcześniej próbuje zjechać na prawy pas. W końcu się udaje, ale skoda nie zwalnia lewego pasa, tylko stoi "okrakiem" po trochę na lewym, a trochę na prawym pasie, blokując przejazd innym autom.
Zobaczcie nagranie:
Sytuacja miała miejsce tutaj:
Jak się jeździ na suwak?
Przepisy mówią, że każdy kierowca ma obowiązek umożliwić innym kierującym znajdującym się na kończącym się pasie ruchu zmianę tego pasa na sąsiedni. Manewr zmiany pasa ruchu powinien następować w sposób pojedynczy i naprzemienny, na wzór suwaka. Najważniejsze, aby kierowcy zmienili pas dopiero w momencie, gdy ich pas się skończył, a nie już kilkaset metrów wcześniej.
Często spotykacie się na drodze z takim zachowaniem? Czy wrocławscy kierowcy respektują obowiązek jazdy na suwak? Czekamy na Wasze komentarze!
Jazda na suwak po wrocławsku, pani szeryfowa udziela lekcji....
