Jak VIP-y spędzają urlop? Znani bydgoszczanie na wakacjach [zdjęcia]

Marta Mikołajska
Marta Mikołajska
Ireneusz Nitkiewicz, radny RM Bydgoszczy pomysłów na aktywności ma dużo, jednak przyznaje, że w tym roku raczej stawia na spontaniczność. Na zdjęciu podczas niedawnej wyprawy do Charzyków, wraz z synem Filipem i jego kolegą Bartkiem. Nadesłane
Czasami aktywny wypoczynek, czasem błogie lenistwo, ale zawsze z rodziną i najczęściej po Polsce. Jak spędzą (lub spędzili) tegoroczne wakacje znani bydgoszczanie? Zapytaliśmy ich o to.

Ireneusz Nitkiewicz, radny Miasta Bydgoszczy, były szef SLD zapowiada, że wakacje spędzi w sierpniu z rodziną. Pomysłów na aktywności ma dużo, jednak przyznaje, że w tym roku raczej stawia na spontaniczność.

Aktywnie i rodzinnie

- W zeszłym roku byliśmy w Bieszczadach, na Ukrainie. W tym roku nie szykujemy większych wyjazdów. Z powodu pandemii nie wiadomo, jak byłoby z powrotem z zagranicy, codziennie są jakieś zmiany – mówi Ireneusz Nitkiewicz. Jaki zatem ma pomysł na spędzenie urlopu z rodziną? Jak opowiada, trochę czasu pewnie spędzi na działce, a przy sprzyjającej pogodzie może nadarzy się okazja, by wybrać się do lasu lub nad jezioru – koniecznie z aparatem, bo fotografowanie przyrody to jego konik. To jednak nie koniec pomysłów bydgoskiego społecznika.

Preferujemy góry, więc może skoczymy na parę dni w okolice Szklarskiej Poręby. Fajnym pomysłem jest też spływ kajakowy w Borach Tucholskich. Tras rowerowych też nie brakuje, więc może wybierzemy się gdzieś za miasto - wymienia Ireneusz Nitkiewicz

Jeszcze bez konkretów

Bydgoski poseł Lewicy Jan Szopiński na tegoroczny urlop planuje wyjechać w drugiej połowie sierpnia. Jak mówi, bardziej konkretnych planów jeszcze nie ma, ponieważ zanim wyruszy na zasłużony wypoczynek czeka go jeszcze sporo pracy.

- Właśnie jesteśmy przed Zgromadzeniem Narodowym. Później czeka nas posiedzenie sejmu, możliwe, że potem będzie kolejne… - opowiada Jan Szopiński. – Decyzji, dokąd w tym roku się wybiorę, jeszcze nie podejmowałem. Po pierwsze ze względu na sytuację zdrowotną w naszym kraju, po drugie, z przyczyn zawodowych związanych z licznymi spotkaniami, posiedzeniami sejmu itp.

Nasz rozmówca dodaje jednak, że prawdopodobnie będą to rodzinne wakacje w Borach Tucholskich.

- Zdecydowanie bardziej od zagranicznych wycieczek, lubię zwiedzać Polskę, dlatego zawsze wybieramy z rodziną krajowe wycieczki. Dzięki temu w tym roku sytuacja epidemiczna nie wpłynęła na kierunek podróży. Kiedy znajdę chwilę, siądę i wspólnie z rodziną wybierzemy jakąś miejscowość. Bory Tucholskie są tak piękne, że na pewna razem coś wymyślimy – podkreśla Jan Szopiński.

Pozytywnie naładowani

Karolina Gruszecka, dietetyczka, trenerka personalna, właścicielka Centrum Dietetyki, Coachingu i Treningu Indywidualnego jest już po urlopie, naładowana pozytywną energią. Uwielbia jeździć po Polsce – w tym przypadku wybór pada zwykle na góry lub Mazury – tym razem jednak zdecydowała się na rodzinne wakacje w Grecji, konkretnie – na Zakhyntos.

- Trochę stęskniliśmy się zagranicą, a Grecja jest dość bezpieczna pod względem koronawirusa, więc uznaliśmy, że to dobry pomysł – opowiada Karolina Gruszecka.

Wycieczkę wspominam wspaniale. Spędziliśmy tam około tygodnia. Było bardzo rodzinnie, trochę aktywnie – sporo czasu spędziliśmy zwiedzając co ciekawsze zakątki, ale też pozwoliliśmy sobie na chwile leżenia „do góry brzuchem”

- Duża ekspozycja na słońce i możliwość oderwania się od codziennych spraw pozwoliły mi naładować się pozytywną energią - przekonuje Karolina Gruszecka.

Nadmorski wypoczynek

Zdzisława Tylickiego, prezesa Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Bydgoszczy „złapaliśmy” w Sopocie, gdzie właśnie wczasuje wraz z małżonką. Do Trójmiasta przyjeżdżają już od 12 lat. O wyborze terminu zdecydował m.in. Jarmark Dominikański w Gdańsku, którego 760. edycja odbywa się właśnie w tym roku i potrwa do połowy tego miesiąca.

- Oczywiście byliśmy na jarmarku, w ciągu dnia zwiedzamy całe Trójmiasto, plażujemy, byliśmy na słynnym sopockim molo, a w sobotę odbyły się zawody tyczkarskie. Wieczorem spotykamy się ze znajomymi, bo przyjechaliśmy tu z grupą bydgoską – opowiada Zdzisław Tylicki. – Pogoda dopisuje, nie ma też wielkiego tłoku, więc czujemy się tu wyśmienicie.

Będzie ustawa o hulajnogach: ograniczenia i mandaty

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie