Godzina lotu dzieli nas od egzotyki. Lwów na wyciągnięcie ręki

Piotr Schutta
Można wybrać się do Lwowa choćby dla kuchni galicyjskiej. W ofercie wycieczek tematycznych można znaleźć, m.in. zwiedzanie Lwowa od kuchni. Dosłownie. Na zdjęciu kawa parzona na piasku w restauracji żydowskiej
Można wybrać się do Lwowa choćby dla kuchni galicyjskiej. W ofercie wycieczek tematycznych można znaleźć, m.in. zwiedzanie Lwowa od kuchni. Dosłownie. Na zdjęciu kawa parzona na piasku w restauracji żydowskiej Piotr Schutta
Udostępnij:
Dla polskiego turysty Lwów jest miastem tanim i niezwykle atrakcyjnym. Ma muzea, zabytki, teatry i festiwale. Jest przy tym bardzo swojski. Od tygodnia można latać do tego miasta z Bydgoszczy. [Bydgoszcz - Lwów, Loty z Bydgoszczy do Lwowa].

Andrij Guzij (w ukraińskim „g” czyta się jak „h”) od 28 lat jest konserwatorem i przewodnikiem na cmentarzu Łyczako-wskim we Lwowie. Żona ma mu za złe, że ze zmarłymi spędza więcej czasu niż z żywymi. - Żarty żartami, daj Boże żartować, aby nie chorować - uśmiecha się mężczyzna i od razu przechodzi do rzeczy, bo standardowa godzina na zwiedzanie jednej z najstarszych nekropolii w Europie to za mało. Choć są i takie wycieczki, które mają jeszcze mniej czasu.

- Najdłużej oprowadzałem studentów z Krakowa. Pięć godzin i dwadzieścia minut - mówi przewodnik.

Nowy turysta

O historii „Łyczaka” i o pochowanych tu ludziach Guzij wie prawie wszystko. Zna historyczne fakty i barwne anegdoty. Opowiada je z fantazją, posługując się śpiewną i zrozumiałą polszczyzną. Cmentarz Łyczakowski we Lwowie, na którym leży 300 tysięcy osób 25 narodowości, jest żelaznym punktem większości wycieczek z Polski. Nie wszystkich jednak.

Zobacz również:

Czasy, w których nad głową co 10 minut nie przechodził pan "z gorącą gotowaną kukurydzą i zimnym piwem", a na plażach nie budowano zasieków z parawanów... Tak kiedyś (również aktywnie) wypoczywano. Zapraszamy do obejrzenia archiwalnych zdjęć plażowiczów - fotografie pochodzą z Narodowego Archiwum Cyfrowego.Przesuń zdjęcie gestem lub naciśnij strzałkę w prawo.

Retro Plażing. Tak kiedyś wypoczywano [ZDJĘCIA]

- Zmienił się profil polskiego turysty przyjeżdżającego do Lwowa. Przez całe lata dominowały sentymentalne wycieczki autokarami, które stały na granicy po kilka godzin. Teraz turyści przylatują do Lwowa samolotami. To jest zupełnie inna publika, zarówno pod względem kasy, jak i wymagań. Oni nie chcą zaczynać zwiedzania od cmentarza Łyczakowskiego. Chcą poznać prawdziwe życie miasta. Podobają im się nietypowe wycieczki tematyczne: po dachach Lwowa, Lwów podziemny i tak dalej - mówi docent Igor Lylo, historyk Uniwersytetu Lwowskiego im. Iwana Franki.

Szacuje się, że Lwów odwiedzą w tym roku blisko 3 miliony przyjezdnych. W ubiegłym roku przewinęło się przez Lwów 2,6 miliona turystów. Sezon turystyczny trwa tutaj prawie 10 miesięcy. Jedynie w lutym i listopadzie miasto może odpocząć od gości. Na rynku w weekend prawie nie słychać języka ukraińskiego. Za to turecki, polski, rosyjski, angielski, niemiecki i włoski, a nawet chiński.

- Turcy są wszędzie, bo mają tanie linie lotnicze. W 2015 roku aż było od nich czarno. Jest z nimi problem, bo przyjeżdżają do nas na erotyczne wypady - mówią lwowiacy.

>> Najnowsze i najciekawsze informacje z Bydgoszczy i regionu: www.expressbydgoski.pl

Miasto brama

Władze miasta stawiają mocno na promocję Lwowa jako miejsca o egzotycznym kolorycie. W mieście, które przez ostatnie 100 lat leżało w granicach siedmiu różnych państw, a na przestrzeni wieków zamieszkiwane było przez blisko 70 nacji, turysta na pewno znajdzie różnorodność. Jest tu ponad 100 kościołów rozmaitych wyznań, kilkadziesiąt muzeów, setki restauracji i barów oraz mnóstwo festiwali i koncertów odbywających się niemal przez cały rok.

- Jesteśmy bramą łączącą Wschód z Zachodem. Lwów otwarty na świat, to nasze motto. Kochamy naszych gości, bo każdy z nich zostawi tu kilkaset dolarów. Mały i średni biznes z tego żyje - wali prosto z mostu Andriy Sadovyi, prezydent Lwowa, z wykształcenia elektrofizyk, na stanowisku od 11 lat. Zachęca, żeby napić się lwowskiej kawy, która jest niezwykła oraz koniecznie spróbować prawdziwego ukraińskiego barszczu i oczywiście pierogów. - Ludzie z całego świata przyjeżdżają tu i zostają. Kupują mieszkania. Nasze miasto to brylant jeszcze przez świat nieodkryty. Tu nie ma nic sztucznego - dodaje Sadovyi.

- Trudno odróżnić, kiedy mamy weekend, a kiedy środek tygodnia. W centrum miasta zawsze jest mnóstwo ludzi - mówi Olga Mucha z lwowskiego oddziału Pen Clubu, kuratorka kongresów literackich, na które zapraszani są najlepsi twórcy z całego świata. Mówi po polsku bez akcentu.

- Za każdym razem znajdziecie we Lwowie coś nowego. Nowe smaki, nowych ludzi, nową miłość może też. Dużo polityków z Polski do nas przyjeżdża, bo tutaj nikt ich nie obserwuje. Niektórzy sobie na dużo pozwalają - śmieje się prezydent miasta.

Towar przywieźli

Baza noclegowa Lwowa to 80 hoteli i 65 hosteli, mogących pomieścić 7 tysięcy przyjezdnych, jak podaje oficjalna broszura Biura Rozwoju Turystyki przy Radzie Miejskiej Lwowa. Za czasów sowieckich istniały w mieście tylko dwa hotele „George” i „Dniestr”. W obydwu KGB miała podsłuchy. Pierwszy z nich znany był nie tylko z tego, że śpiewał w nim Kiepura i mieszkał Balzac.

Do 1989 roku, gdy w hotelowej restauracji puszczano piosenkę „Kolorowe jarmarki” w wykonaniu Maryli Rodowicz, wiadomo było, że przyjechał towar, czyli dżinsy z Polski.

Zobacz również:

W Londynie odbywają się mistrzostwa świata w lekkiej atletyce. Na tartanie trwa nie tylko zaciekła sportowa rywalizacja, ale również prawdziwy pokaz stylu. Oto przegląd zdjęć najpiękniejszych - naszym zdaniem - lekkoatletek, które biorą udział w zmaganiach na stadionie olimpijskim w Londynie. [Londyn 2017, mistrzostwa świata w lekkiej atletyce w Londynie, IAAF World Championships London 2017].>> Najnowsze i najciekawsze informacje z Bydgoszczy i regionu: www.expressbydgoski.plZobacz również:Trening w Akademii Sztuk Walki „Black Panther” w Bydgoszczy

Najpiękniejsze lekkoatletki mistrzostw świata w Londynie [ZDJĘCIA]

Warto wiedzieć: loty do Lwowa z Bydgoszczy

  • Od tygodnia z Bydgoszczy można się dostać do Lwowa samolotem. Loty odbywają się w piątki i poniedziałki.
  • Przelot śmigłowym Bombardierem, zabierającym na pokład prawie 80 osób, trwa około godziny. Bilet w obie strony można kupić już w granicach 200 zł. Trzy noce w hostelu w pokoju 2-osobowym to wydatek 200 zł. Śniadanie w lokalu „Baczewski” kosztuje ok. 12 zł, obiad - od 15 do 40 zł. Za butelkę najdroższego wina gruzińskiego w restauracji przy rynku zapłacimy 67 zł.

Zobacz również:
Uruchomiono loty z Bydgoszczy do Lwowa.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kruk
Jeśli Lwów - w opinii redaktora, uchodzi za miejsce egzotyczne, to chyba mamy dwie definicje egzotyki - ja tę encyklopedyczną, a redaktor .....? Chyba, że redaktor ironizuje.
J
Jeż
Co to za zbrodnicza godzina ? Środek nocy ! Ten kto to wymyślił niech mi odpowie, co można robić o 5:30 we Lwowie ? Może nocne zwiedzanie cmentarza ?
R
Ralf
By się wstydzili puszczać dla nas takiego starego Bombardiera Dasha, ze śmigłami, bo akurat stoi wolny. Gdyby latał Boenig, to bym się skusił. Nie będę tupolewowatym samolotem latał.
R
Ralf
By się wstydzili puszczać dla nas takiego starego Bombardiera Dasha, ze śmigłami, bo akurat stoi wolny. Gdyby latał Boenig, to bym się skusił. Nie będę tupolewowatym samolotem latał.
T
Turysta
Z tą taniością to wielka ściema !!!
Weekend we Lwowie, to jak łatwo policzyć dla 2 osób, co najmniej 1000 zł. Przelot 400 zł. hotel następne 400 zł. (pod warunkiem, że będą miejsca w Hostelu) + jedzenie na 3 dni . A gdzie bilety wstępu gdziekolwiek i przejazdy ? TO STRASZNIE DROGO !!! Za taką kwotę można spędzić dużo fajniejszy weekend lub polecieć na 7 dni do Bułgarii lub Pragi.
L
LEON
Wielkie G. Na Polaków patrzą z byka, hotele to raczej noclegownie, wszechobecny bród i dziadostwo. To co stworzyli Polacy już dawno zniszczyła władze radziecka. ŻAL PATRZEĆ !
Dodaj ogłoszenie