Dlaczego toruński uniwersytet nie zauważa bydgoskich uczelni? "Rzecznik zapędził się troszeczkę"

Roman Laudański
Roman Laudański
Dr hab. Marcin Czyżniewski, prof. UMK, rzecznik prasowym UMK: - Dzięki UMK - Bydgoszcz ma piąty uniwersytet w kraju, a Collegium Medicum jest jedyną z uczelni publicznych w tym mieście, z kategorią naukową A lub B+
Dr hab. Marcin Czyżniewski, prof. UMK, rzecznik prasowym UMK: - Dzięki UMK - Bydgoszcz ma piąty uniwersytet w kraju, a Collegium Medicum jest jedyną z uczelni publicznych w tym mieście, z kategorią naukową A lub B+ Grzegorz Olkowski
Władze UMK, wywołując temat likwidacji szpitala Biziela i połączenia dwóch szpitali uniwersyteckich, działają z gracją słonia w składzie porcelany.

Smaki Kujaw i Pomorza - sezon 4 odcinek 32

- Dzięki UMK, Bydgoszcz ma piąty uniwersytet w kraju, a Collegium Medicum jest jedyną z uczelni publicznych w tym mieście, z kategorią naukową A lub B+ - powiedział w niedawnym wywiadzie dla "Gazety Pomorskiej" i "Expressu Bydgoskiego" dr hab. Marcin Czyżniewski, prof. UMK, rzecznik prasowym uczelni. - Z całym szacunkiem do Politechniki Bydgoskiej czy UKW, ale to jedyna taka uczelnia w Bydgoszczy, dlatego choćby miejscowi politycy powinni być ze sobą zjednoczeni. Ale bardziej w tej dumie, że mają ją u siebie. Natomiast od wielu lat jednoczą się ze sobą tylko wtedy, kiedy sprzeciwiają się działalności UMK albo gdy chcą zlikwidować Collegium Medicum.

Czy aby rzecznik toruńskiej uczelni nie mija się z prawdą? Oto komunikat z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy:

Znane są wstępne wyniki ewaluacji jakości działalności naukowej prowadzonej na UKW. Dwie dyscypliny naukowe: nauki o kulturze i religii oraz nauki o polityce i administracji na największym uniwersytecie w Bydgoszczy otrzymały wysoką kategorię naukową A, osiem dyscyplin uzyskało kategorię B+.

Ewaluacja jakości działalności naukowej polskich uczelni wyższych i instytutów badawczych za lata 2017-2021 była przeprowadzana przez Komisję Ewaluacji Nauki w oparciu o nowe zasady, w obrębie dyscyplin, a nie jak do tej pory podstawowych jednostek organizacyjnych uczelni. Zasadniczymi kryteriami oceny były: poziom naukowy lub artystyczny prowadzonej działalności naukowej, efekty finansowe badań naukowych i prac rozwojowych oraz wpływ działalności naukowej na funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki. Minister Edukacji i Nauki przyznał w drodze decyzji administracyjnych poszczególnym dyscyplinom naukowym określone kategorie naukowe. Ostateczne wyniki dotyczące kategorii naukowych przyznanych uczelniom i instytutom badawczym będą znane po zakończeniu ewentualnych odwołań i uprawomocnieniu się decyzji ministra. Kolejna ewaluacja odbędzie się w 2026 roku i obejmie okres 2022-2025”.

Jak wypadły inne, także prywatne uczelnie w Bydgoszczy i w Toruniu? Bydgoska Akademia Muzyczna otrzymała ona notę B+. Kujawsko – Pomorska Szkoła Wyższa w Bydgoszczy B oraz B+. Podobnie Wyższa Szkoła Bankowa w Toruniu. Gorszy wynik ma Wyższa Szkoła Gospodarki w Bydgoszczy (B oraz cztery razy C). A co z bydgoską politechniką?

- Rzecznik toruńskiej uczelni zapędził się troszeczkę – komentuje rzecznik prasowy Politechniki Bydgoskiej, dr hab. inż. Szymon Różański, prof. PBŚ. - W aktualnej ewaluacji wypadliśmy naprawdę bardzo przyzwoicie. Mamy dwie kategorie A oraz osiem kategorii B plus. Nie zaczepiliśmy o żadne C. Jesteśmy w absolutnej czołówce pod względem praw akademickich. Nie wiem, skąd takie wypowiedzi, że w Bydgoszczy nie ma kategorii A skoro politechnika ma dwa A? Nie wiadomo, czy nie będziemy mieli trzeciej takiej noty, ponieważ się odwołujemy. Dziwi mnie stanowisko rzecznika toruńskiej uczelni, ponieważ nigdy nie kwestionowaliśmy prestiżu Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, który zgodnie ze starą nomenklaturą jest kluczową uczelnią badawczą, jedną z dziesięciu w Polsce. Mają swoją "działkę" w regionie i zupełnie nie rozumiem, dlaczego w ogóle nie zauważają Bydgoszczy. To nas dziwi.

Komentarz:

Jak na razie zamiar likwidacji szpitala Biziela i połączenia dwóch bydgoskich szpitali uniwersyteckich spowodował niepokój wśród pacjentów i kadry Biziela. Doprowadził do poróżnienia bydgoskiego szpitala Jurasza z Bizielem. Przywrócił bydgosko – toruńskie animozje. Ponadto skonsolidował bydgoskich polityków i działaczy z różnych stron sceny politycznej. A teraz powoduje skonfliktowanie bydgoskich i toruńskich uczelni. Czy słoń w składzie porcelany nie zachowywałby się z większą gracją?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Dlaczego toruński uniwersytet nie zauważa bydgoskich uczelni? "Rzecznik zapędził się troszeczkę" - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie