reklama

Czy przyjaźń przetrwa bez tarczy?

Przemysław Łuczak, not. plZaktualizowano 
Stany Zjednoczone rezygnują z budowy tarczy antyrakietowej w naszym kraju. Rosja nie ukrywa satysfakcji z takiego obrotu sprawy.

Stany Zjednoczone rezygnują z budowy tarczy antyrakietowej w naszym kraju. Rosja nie ukrywa satysfakcji z takiego obrotu sprawy.

<!** Image 2 align=right alt="Image 132252" sub="Tarczę rakietową ma zastąpić nowy system obronny / Fot. US Navy">Mimo to premier Donald Tusk nie uważa tego za porażkę. Co więcej, zapowiada, że mamy szansę na uzyskanie dość „ekskluzywnej” pozycji w stosunkach z USA. Poinformował o tym dziennikarzy po swojej rozmowie telefonicznej z prezydentem Barackiem Obamą, tuż przed odlotem do Brukseli.

Negocjacje wzmocniły przyjaźń

- Rozmawiałem z prezydentem o tym, co możemy wspólnie zrobić, żeby polskie bezpieczeństwo nie zmalało. Pytałem też, czy popełniliśmy błędy, czy styl negocjacji miał wpływ na tę decyzję i dostałem zapewnienie, że negocjacje wzmocniły przyjaźń polsko-amerykańską i zbudowały większe zaufanie - stwierdził Donald Tusk.

<!** reklama>O zmianie amerykańskich planów mowa była od dawna. Już na początku swojej kadencji demokratyczny prezydent USA Barack Obama zapowiedział analizę projektu lansowanego przez jego republikańskiego poprzednika Georege`a Busha. Bush zresztą podpisał porozumienia w tej sprawie z rządami Polski i Czech.

Dobre stosunki z Rosją

Ale obecna polityka zagraniczna Białego Domu nastawiona jest na bliższą współpracę w Rosją. Nasz wschodni sąsiad od samego początku nastawiony był niechętnie do budowy tarczy antyrakietowej, zwłaszcza w Polsce, uważając, że zagraża to jego bezpieczeństwu. W tej sytuacji wiadomo było, że ceną, którą Amerykanie będą musieli zapłacić za poprawę stosunków z Rosją, będzie odstąpienie od zamiaru budowy tarczy. I tak też się stało.

Barack Obama próbował skontaktować się z Donaldem Tuskiem już w środę o północy, ale do rozmowy nie doszło. Najpierw mówiło się, że stało się tak z powodu „kłopotów technicznych”, później jednak podano inną wersję wydarzeń. To strona polska miała nie zgodzić się na rozmowę. Jak wczoraj tłumaczył rzecznik rządu Paweł Graś, było to efektem „przemyślanej” taktyki Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

- Chcieliśmy, żeby najpierw minister Radosław Sikorski spotkał się z amerykańską delegacją, która przybyła do Polski oraz sekretarz stanu Hillary Clinton - stwierdził Paweł Graś.

Jako pierwszy o wycofaniu się z USA poinformował czeski premier Jan Fischer. Oświadczył on w czwartek, że prezydent Barack Obama poinformował go o tym telefonicznie.

Zmiana taktyki

Według „Dziennika”, który powołuje się na agencję Reutera, Stany Zjednoczone postanowiły zreorganizować swój program obrony antyrakietowej w Europie. Zamiast stacjonarnego systemu, ma powstać inny, mogący skuteczniej walczyć z zagrożeniem ze strony irańskich rakiet krótkiego i średniego zasięgu. Wynikać to ma ze zmiany taktyki Iranu, który od pewnego czasu zaczyna odchodzić od rozwoju rakiet dalekiego zasięgu, skupiając się na rakietach krótkiego zasięgu.

Tarcza była projektowana na obronę przed tymi pierwszymi. Potwierdził to wczoraj sam Barack Obama, informując, że powstanie inny, bardziej elastyczny system obrony przeciwrakietowej. Zapowiedział też, że Stany Zjednoczone nadal będą współpracowały z Polską i Czechami. Z kolei sekretarz obrony stwierdził, że trwają rozmowy z obydwoma krajami w sprawie instalacji na ich terytoriach baz systemu SM-3.

Warto wiedzieć

Stany Zjednoczone postanowiły zreorganizować swój program obrony antyrakietowej w Europie, odchodząc od dużego stacjonarnego systemu w kierunku takiego, który sprawniej będzie w stanie walczyć z zagrożeniem ze strony irańskich rakiet krótkiego i średniego zasięgu. - Nowy system odchodzi od koncepcji dużych stacjonarnych baz radaru i koncepcji polowej, i koncentruje się na stopniowalnym uniwersalnym adoptowalnym systemie - powiedział przedstawiciel amerykańskich władz.

Opinia - Nie liczą się z Polską .

Prof. dr hab. Michał Klimecki, kierownik Katedry Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Międzynarodowego w Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych UMK w Toruniu:

Wycofanie się z budowy tarczy w Polsce jest wyraźnym sygnałem, że w amerykańskim postrzeganiu świata nie jesteśmy tak wartościowym sojusznikiem, jakim spodziewaliśmy się być. Natomiast Rosjanie zyskali możliwość moderowania decyzji amerykańskich. To jest uwaga, która nasuwa się na gorąco, nie wiem bowiem, co do Polski przywiezie delegacja amerykańska, jakie będzie wytłumaczenie tej decyzji. Spowoduje ona jednak, że spadek zaufania do Stanów Zjednoczonych w społeczeństwie polskim, pewien żal wynikający z utrzymania wiz dla Polaków, zostanie pogłębiony.

Rzadko się zdarza, aby nowa administracja amerykańska wycofywała się z tak ważnych decyzji. Administracja poprzedniego prezydenta George`a Busha, podpisując różne dokumenty wyraźnie zasugerowała, że tarcza będzie realizowana. Słowa, że jej budowa może ulec zawieszeniu czy opóźnieniu, są raczej wytłumaczeniem, w istocie demokraci wprowadzają swoją politykę na nowe tory i nie dotrzymują podjętych zobowiązań. Rodzi się więc pytanie, na ile możemy liczyć na stałość polityki amerykańskiej wobec nas. Myśmy zawsze próbowali oscylować pomiędzy sojusznikami europejskimi a Stanami Zjednoczonymi, ponieśliśmy pewne koszty tej polityki po mocnym zaangażowaniu się w operację iracką w 2003 roku. Teraz można wyciągnąć wniosek, że być może trzeba było mocniej łączyć swoje interesy militarne, gospodarcze, jak i polityczne z Europą, zwłaszcza z największymi państwami takimi jak Niemcy czy Francja, a ostrożniej nawiązywać bliższe stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. W wypadku tarczy czy innych ważnych decyzji Stanów Zjednoczonych, nasz głos się nie liczy. W amerykańskich uchu, podobnie jak głos Czech czy państw nadbałtyckich, brzmi on bardzo słabo.(not. pl)


FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3