Czerwone brygady i pomidory

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Owoce i warzywa okazały się silniejsze od dobrej i nieprzymuszonej woli dramaturga, który w Bydgoszczy postanowił czynnie zaprotestować przeciwko obłędowi odchudzania, wpędzającemu dziewczęta w anoreksję. Protest miał polegać na zjedzeniu w dwa dni 40 kilogramów jabłek i pomidorów.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/reszka_jaroslaw.jpg" >Owoce i warzywa okazały się silniejsze od dobrej i nieprzymuszonej woli dramaturga, który w Bydgoszczy postanowił czynnie zaprotestować przeciwko obłędowi odchudzania, wpędzającemu dziewczęta w anoreksję. Protest miał polegać na zjedzeniu w dwa dni 40 kilogramów jabłek i pomidorów. „Wystylizuję swoje ciało, stanę się towarem do skonsumowania. Sam będę konsumentem, a konsumentem stanie się też każdy przechodzień” - bredził przedwczoraj, w pierwszym dniu heroicznej próby, młody artysta, zamknięty wraz z górą owoców i jarzyn w galerii „Kantorek”. Przemowa ta stanowi dowód na to, że nadmiar witamin, nawet z naturalnego źródła, może być nie mniej groźny od galopującej anoreksji.

<!** reklama right>Dramaturg zlekceważył jednakże pierwsze, atakujące mózg symptomy choroby i kontynuował wielkie żarcie aż do chwili, w której zastrajkowała reszta ciała. Wczoraj po południu dotarła do nas wieść, że witaminowy męczennik dostał gorączki, a następnie zapadł w długi i (oby) leczniczy sen. Kiedy się obudzi, być może złapie go apetyt na czytanie. Poczytawszy zaś sobie o historii sztuki najnowszej, być może skonstatuje, że podobne przedsięwzięcia artystyczne, w przeciwieństwie do spałaszowanych płodów rolnych, mocno zalatują stęchlizną. Lata sześćdziesiąte, pierwsza połowa siedemdziesiątych ubiegłego wieku - to był czas, gdy zbuntowani performerzy regularnie używali swoich ciał do artystycznych prowokacji - bywało, nie oszczędzając także ciał widzów. A potem, zwyczajnie, jednym i drugim się to przejadło, niczym jabłka i pomidory lokatorowi „Kantorka”. Performances sprzed czterdziestu lat wpisywały się ponadto w ogólny, społecznie bardzo istotny protest, m.in. przeciwko imperialnym zakusom wielkich mocarstw i podporządkowywaniu sobie świata przez międzynarodowe korporacje.

Z tego samego ruchu sprzeciwu narodziły się i paryskie strajki studentów, i terrorystyczne „Czerwone Brygady”, i hippisowska kontestacja wojny w Wietnamie. Na tym tle walka z anoreksją prezentuje się tak chudziutko, jak modelka na wybiegu u Prady. Bydgoska akcja dramaturga w założeniu miała też skłonić do szerszej dyskusji na temat konsumpcjonizmu. Obawiam się jednak, że większość odbiorców skłoni jedynie do popukania się w czoło.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie