Ceny na bydgoskim jarmarku świątecznym. Tyle musimy zapłacić za jedzenie, atrakcje i upominki

Radosław Łączkowski
Radosław Łączkowski
Tak wyglądało otwarcie tegorocznego jarmarku świątecznego w Bydgoszczy.
Tak wyglądało otwarcie tegorocznego jarmarku świątecznego w Bydgoszczy. archiwum/Arkadiusz Wojtasiewicz
Na przełomie listopada i grudnia w wielu miastach już panuje bożonarodzeniowe zamieszanie. Rynki i ulice wypełniają się stanowiskami, gdzie praktycznie do Wigilii kwitnie handel. Bydgoszcz nie jest wyjątkiem. Sprawdziliśmy ile trzeba wydać na upominki, atrakcje i "coś na ząb".

Jak wyglądał start bydgoskiego jarmarku świątecznego?

W tym roku jarmark świąteczny rozpoczął się 19 listopada i potrwa do 22 grudnia. Otwarciu towarzyszył pokaz ogni i odbyło się uroczyste włączenie choinkowych światełek. Na Starym Rynku można było zauważyć także szczudlarzy przebranych za elfy. Widzowie mogli obejrzeć występ Adrianny Rychwalskiej, która wzięła udział w The Voice of Poland.

Jedzenie na jarmarku. Ile kosztuje?

Naturalnie najwięcej stanowisk jest związanych z jedzeniem. Wybór jest szeroki: od naleśników i churros, aż do tradycyjnych wędlin i dań świątecznych. Jeśli chcemy tymczasowo zaspokoić swój głód, można wybrać się po gorfy. Suche kosztują 8 zł, za dodatki trzeba osobno zapłacić. Mała porcja churros to wartość 15 zł, z dodatkiem nutelli już 20 zł, tyle samo kosztuje duża porcja bez sosu, a "churros rodzinne" trzeba zapłacić 25 zł. Najtańsze pierniki można otrzymać za 4 – 7 zł. Jednak piernikowa chatka to już wydatek 300 zł. Chcąc uniknąć słodyczy, można wybrać się na bigos, za 300 g wydamy 12 zł, a za kromkę chleba ze smalcem i ogórkiem 8 zł. Barszcz czerwony i żurek to wydatek 10 zł. Oscypki oscylują w granicach 5 – 30 zł, na tym samym stoisku można kupić również owocowe syropy.

Dania z gęsiny nie odbiegają znacząco cenowo. Jeden pierożek z kapustą i grzybami lub mięsem z gęsiny zapłacimy 4 zł. Krokiety kosztują 8 zł, kapusta na mięsie z gęsiny – 50 zł. Zostając przy posiłkach na ciepło, za kiełbasę czerwoną z sosem, serową lub currywursta trzeba dać 25 zł. Golonka pieczona kosztuje 40 zł, a porcja bigosu z chlebem 18 zł. Za kubek grzańca (malinowego, rumowego, korzennego, z aronią i bezalkoholowego) zapłacimy 15 zł. Można kupić również kubek ceramiczny, razem z napojem kosztuje 25 zł.

Przechodząc do dań świątecznych, cena słoika ryb (600 g ryby + 300 g zalewy) jest uzależniona od gatunku. Za śledzie damy od 19 do 28 zł, podobnie za leszcza. Jednak sandacze, pstrągi czy szczupaki to wydatek od 40 do 50 zł. Słoik węgorza kosztuje 80 zł. Podobna rozpiętość jest w przypadku miodu. Za mniejszy słoik lipowego zapłacimy 19 zł, a za duży 47 zł. Tak samo, jeśli chodzi o miód spadziowy czy pyłek kwiatowy. Za 200 g kawy zapłacimy 25 zł, natomiast za herbatę 18 zł. Czekolada na gorąco to wartość 12 zł. Tabliczka czekolady z bakaliami – 25 zł.

Jak wyglądają ceny za atrakcje, upominki i ozdoby świąteczne?

Oprócz jedzenia nieodłącznym elementem jarmarków są prezenty i ozdoby świąteczne. Tutaj wyboru również nie brakuje. Świece zapachowe kosztują 15 zł, za dziadka do orzechów przyjdzie nam zapłacić od 35 do 119 złotych. Jeszcze większa rozbieżność panuje przy wieńcach: 90 – 350 zł, jednak tutaj podstawowym czynnikiem jest wielkość ozdoby i czy jest ona wyposażona w lampki LED. Skrzaciki na sankach kosztują w zależności od wielkości, od 17 do 23 zł. Świece adwentowe to wydatek między 45, a 85 zł. Drewniane ozdoby choinkowe – 10 zł, a małe świnki z drewna 8 zł. Lampiony to też kwestia rozmiaru 20 – 35 zł.

Wełniane skarpety z Zakopanego kosztują 35 zł, a rękawiczki (w zależności od rozmiaru) 25 – 35 zł. Pomalowane renifery z drewna to wydatek 58 – 68 zł, stroiki i świece od 69 do 110 zł. Drewniane aniołki z krótkimi napisami 38 – 55 zł. Jak podaje fanpage jarmarku za przejażdżkę karuzelą wenecką wyceniono na 10 zł, kolejka Sanie Mikołaja i Karuzela Elfy kosztuje 15 zł. Za podróż labiryntem "Hotel Mikołaja" zapłacimy 20 zł. Rundka kołem kosztuje 25 zł.

Według mnie ceny na stoiskach są przystępne. Ręcznie wykonane świece, mydła czy biżuteria kosztują tyle samo, co w prywatnych sklepach. Dlaczego czasami pozwalam sobie na zakup drobnych upominków dla siebie, jak i dla moich bliskich – powiedziała nam pani Marcelina.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
foirdon
ceny niczym na ukrainie podczas wojny wsadzcie sobie to do rzyci
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie