Bydgoszczanka, Karolina Gruszecka, została ekspertką na blogu Anny Lewandowskiej

Dorota Witt
Dorota Witt
Jak zostałaś ekspertką na blogu Anny Lewandowskiej?Ania na swoim profilu w mediach społecznościowych zapytała obserwujących o to, jakich ekspertów z zakresu dietetyki, treningu, zdrowego odżywiania polecają. Bardzo wiele osób wskazało mnie, co było dla mnie bardzo miłe, ale nie sądziłam się, że zaowocuje to propozycją współpracy, a tak się stało. Ania osobiście do mnie napisała, zaproponowała, bym została ekspertką na jej blogu i pisała artykuły dla jej czytelniczek z zakresu mojej psychodietetyki. Na blogu Anny Lewandowskiej będę poruszała tematy z mojej ukochanej dziedziny, psychodietetyki, czyli będę mówić o pracy nad swoją głową.[/b] O najczęstszych przeszkodach, które utrudniają nam odchudzanie i zbliżają nas do efektu jo jo, o pracy nad motywacją, o tym, jak sobie radzić, gdy może rodzina niezbyt nas wspiera w zdrowym odżywianiu, jak zarządzać stresem, o jedzeniu emocjonalnym, podjadaniu. Z Anią poznałyśmy się już kilka lat temu na jednej z konferencji w Poznaniu. Jest osobą bardzo skromną i pracowitą. Nie zgodzę się, jak ktoś powie, że „wybiła się na sukcesie męża", bo ona konsekwentnie, od lat pracuje na wszystko, co ma. Nadesłane
- Ania Lewandowska dała mi wolną rękę jeśli chodzi o pracę nad artykułami. - Pisz w swoim stylu, na wybrany przez siebie temat - powiedziała. To mi bardzo odpowiadało. Nie musiałam się ograniczać, mogłam wyczerpać temat, dołączyć bibliografię, co jest dla mnie ważne przy publikacji eksperckich artykułów - mówi Karolina Gruszecka, psychodietetyczka, bygdoszczanka.

Zobacz wideo: Zmiana czasu z letniego na zimowy

Jak zostałaś ekspertką na blogu Anny Lewandowskiej?
Ania na swoim profilu w mediach społecznościowych zapytała obserwujących o to, jakich ekspertów z zakresu dietetyki, treningu, zdrowego odżywiania polecają. Bardzo wiele osób wskazało mnie, co było dla mnie bardzo miłe, ale nie sądziłam się, że zaowocuje to propozycją współpracy, a tak się stało. Ania osobiście do mnie napisała, zaproponowała, bym została ekspertką na jej blogu i pisała artykuły dla jej czytelniczek z zakresu mojej psychodietetyki. Na blogu Anny Lewandowskiej będę poruszała tematy z mojej ukochanej dziedziny, psychodietetyki, czyli będę mówić o pracy nad swoją głową.[/b] O najczęstszych przeszkodach, które utrudniają nam odchudzanie i zbliżają nas do efektu jo jo, o pracy nad motywacją, o tym, jak sobie radzić, gdy może rodzina niezbyt nas wspiera w zdrowym odżywianiu, jak zarządzać stresem, o jedzeniu emocjonalnym, podjadaniu. Z Anią poznałyśmy się już kilka lat temu na jednej z konferencji w Poznaniu. Jest osobą bardzo skromną i pracowitą. Nie zgodzę się, jak ktoś powie, że „wybiła się na sukcesie męża", bo ona konsekwentnie, od lat pracuje na wszystko, co ma.

Jak się wam współpracuje?
Ania dała mi wolną rękę jeśli chodzi o pracę nad artykułami. - Pisz w swoim stylu, na wybrany przez siebie temat - powiedziała. To mi bardzo odpowiadało. Nie musiałam się ograniczać, mogłam wyczerpać temat, dołączyć bibliografię, co jest dla mnie ważne przy publikacji eksperckich artykułów. Z Anią pracuje się konkretnie, staram się nie zajmować jej niepotrzebnie czasu, bo wiem, jak on jest cenny i Ania to docenia. Zresztą jest osobą wdzięczną. Zaobserwowałam to po reakcji na mój pierwszy artykuł - od razu promowała go w sowich mediach społecznościowych, napisała kilka słów o mnie i zaraz na moich profilach przybyło kilkaset obserwujących. Dla mnie to ważne, bo wkładam dużo pracy w budowanie swoich mediów społecznościowych właśnie w oparciu o przydatne, merytoryczne wpisy z mojej dziedziny. A po paru dniach do moich drzwi zapukał kurier i przyniósł prezent - zestaw suplementów, zdrowych przekąsek marki Foods By Ann. Miłe zaskoczenie. To co mnie zdziwiło, to to, że Ania jest w wiele rzeczy zaangażowana osobiście. Patrząc na ogrom obowiązków, jakie ma, na to, że poświęca swój czas także na wychowanie córek, mogłoby się wydawać, że w sprawie artykułów odezwie się do mnie ktoś z jej współpracowników, tymczasem Ania w tym wszystkim uczestniczy osobiście.

Najwięcej szczęścia daje mi to, że przy tych wszystkich aktywnościach spełniam się jako mama, spędzam z Nelą dużo czasu, ma prawie rok, a ja dzięki pracy z domu mogę nadal bez przeszkód karmić piersią, a przy tym bardzo staram się znajdować kilka minut w ciągu dnia dla siebie samej. Na szczęście mam pomoc bliskich. Trzeba pamiętać, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.

O czym będą twoje artykuły?
Stawiam sobie za cel, aby przywrócić wiarę osobom, które mają podcięte skrzydła, bo już wielokrotnie były na dietach, ale im się nie udało osiągnąć zamierzonych efektów. Podupadło ich poczucie własnej sprawczości, samoskuteczności, poczucie własnej wartości. Chcę dać im na nowo nadzieję, dać gotowe narzędzie, jak pracować ze swoją głową, jak czasem sobie wybaczać, jak siebie wspierać, jak nauczyć się akceptować swoje ciało, bo to nieodłączny element zmiany, ale też pokazać im, jak ważne jest wsłuchiwanie się w siebie, w potrzeby swojego organizmu. Chcę ich „uzależnić" od swojej dziedziny, bo psychodietetyka daje świetne narzędzie do tego, by odżywiać się zdrowo, tak, by czerpać z tego radość, bo tylko wtedy osiągniemy efekt.
Niedawno wydałaś książkę, za chwilę premiera audiobooka, który nagrałaś sama, bez pomocy profesjonalnego lektora, do tego doktorat, studia podyplomowe, dziecko... Umiesz rozciągać czas?
Z wielu swoich osiągnięć jestem dumna, ale najbardziej chyba z tego, że mimo wielu obowiązków, jakie mam (prowadzę dwie firmy, kursy, organizuje konferencje), cięgle znajduję czas na edukację (właśnie skończyłam czwarty rok studiów doktoranckich, a już zaczynam kolejne studia podyplomowe), bo uważam, że w moim zawodzie to podstawa. Na początku roku wydałam książkę „Psychodietetyka, czyli jak wyjść z błędnego koła odchudzania". Wielka duma, bo stała się bestsellerem. Ten projekt zajął mi dwa lata, chciałam, by wszystko było w nim dopieszczone. Dlatego też sama chciałam nagrać audiobook, co okazało się ogromnym wyzwaniem. Pod koniec października premiera. Ale najwięcej szczęścia daje mi to, że przy tych wszystkich aktywnościach spełniam się jako mama, spędzam z Nelą dużo czasu, ma prawie rok, a ja dzięki pracy z domu mogę nadal bez przeszkód karmić piersią, a przy tym bardzo staram się znajdować kilka minut w ciągu dnia dla siebie samej. Na szczęście mam pomoc bliskich. Trzeba pamiętać, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.

Gdzie znaleźć artykuł bydgoszczanki?

Pierwszy artykuł Karoliny Gruszeckiej na blogu Anny Lewandowskiej można przeczytać tutaj.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Magda Nowicka
15 października, 9:28, Magda Nowicka:

Anna Lewandowska - po prostu prawdziwy autorytet!!! Znana z lansu i kasy. Proszę - promujcie takich ludzi... Mało jej jeszcze w internecie?

* nie

M
Magda Nowicka

Anna Lewandowska - po prostu prawdziwy autorytet!!! Znana z lansu i kasy. Proszę - promujcie takich ludzi... Mało jej jeszcze w internecie?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3