Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Bydgoszcz najszybciej wyludniającym się miastem w Polsce w I półroczu 2023. Wyprowadzka do sąsiednich gmin czy głębszy problem?

Jarosław Więcławski
Jarosław Więcławski
Bydgoszcz w zestawieniu miast, które wyludniają się najbardziej wyprzedziła Łódź i Białystok.
Bydgoszcz w zestawieniu miast, które wyludniają się najbardziej wyprzedziła Łódź i Białystok. Michał Sierek
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego za pierwszą połowę 2023 roku wynika, że najszybciej wyludniającym się miastem w Polsce jest Bydgoszcz. Na podium w zestawieniu znalazły się Łódź i Białystok, a tuż za nim Poznań.

Listę miejsc, które są atrakcyjne do zamieszkania lub wręcz przeciwnie można stworzyć zestawiając ze sobą saldo migracji wewnętrznych. Jak czytamy na stronie GUS-u, jest to różnica liczby osób przybyłych w danym okresie do danej jednostki administracyjnej z innych miejscowości w kraju i liczby osób, które w tym okresie opuściły tę jednostkę przenosząc się do innych miejscowości w kraju (napływ-odpływ).

W czołówce miast, do których Polacy przeprowadzają się najchętniej są Kraków, Warszawa, Wrocław, Gdańsk czy Rzeszów. Lista z dodatnim saldem migracyjnym jest jednak znacznie krótsza od miast, gdzie mieszkańców ubywa. Czołowa 10 prezentuje się następująco:

  • Bydgoszcz: -763
  • Łódź: -708
  • Białystok: -577
  • Poznań: -560
  • Radom: -453
  • Kielce: -309
  • Bytom: -290
  • Szczecin: -286
  • Zabrze: -281
  • Gorzów Wielkopolski: -280.

W zestawieniu za 2022 r. spośród miast powyżej 100 tys. mieszkańców Bydgoszcz utraciła ich najwięcej – 1851 osób. Za nią, z niewielką stratą uplasował się Poznań, a ponad 1100 mieszkańców ubyło w Radomiu i Łodzi. Z bardziej szczegółowych danych za tamten okres można dowiedzieć się, że ok. 3 razy więcej bydgoszczan przeprowadza się na wieś niż do miast.

– Są dwie główne przyczyny – uważa dr Grzegorz Kaczmarek, socjolog, ekspert Związku Miast Polskich. – Mieszkańcy przenoszą się do tzw. suburbiów, czyli do gmin ościennych miast. Ten efekt jest najbardziej widoczny w Poznaniu. W Bydgoszczy także widać tę tendencję – stwierdza.

Jako przykład podaje Osielsko, Białe Błota czy Dobrcz. Dane z GUS-u potwierdzają tę obserwację. Łącznie w pierwszym półroczu 2023 r. wymienionej trójce przybyło ok. 500 mieszkańców. – To normalne zjawisko, które uważam za pozytywne – dodaje. – Drugi powód może niepokoić. W globalnym zestawieniu Bydgoszcz nie należy do atrakcyjnych miast z punktu widzenia migracyjnego – uważa dr Grzegorz Kaczmarek.

– Bydgoszcz ma to nieszczęście, że leży między trzema wyraźnie silniejszymi ośrodkami, które wysysają potencjał demograficzny i intelektualny. Myślę o stolicy, Trójmieście oraz Poznaniu. Jest w takim trójkącie bermudzkim. To jeszcze lepiej widać na poziomie województwa, a nie miasta – stwierdza.

Dr Tomasz Marcysiak, socjolog z Uniwersytetu WSB Merito Bydgoszcz, zachęca, aby nie wyciągać szybkich wniosków z danych. – Trzeba byłoby przyjrzeć się dokładnie kilku czynnikom. Temu, kto opuszcza Bydgoszcz. Czy to pracownicy, np. wojskowi, którzy pojawiają się tu na jakiś czas, a potem wyjeżdżają. Dowiedzieć się, ilu ludzi młodych, studentów opuszcza miasto, bo nie znalazło tu zatrudnienia w zawodzie. Może części osób nie znudziła się Bydgoszcz, ale samo miasto i wolała zamieszkać w bliskiej okolicy – zastanawia się socjolog.

Jego zdaniem wpływ na to mógł mieć również fakt, że w ostatnich latach trudniej było otrzymać kredyt mieszkaniowy. – Na pewno nie wynika to z tego, że w ostatnich latach borykamy się z problemem komunikacyjnym. To lub zapowiedź np. dużej inwestycji drogowej i związanych z tym problemów, raczej nie zniechęca ludzi do tego stopnia, żeby od razu mieli się wyprowadzić z miasta. Na problem trzeba patrzeć raczej dekadami, wtedy można wyciągnąć ciekawe wnioski dotyczące zjawisk migracyjnych – stwierdza.

Jak zmienić spadkową tendencję?

Uzupełnia, że społeczeństwo jest obecnie bardziej mobilne i mniej przywiązane do miasta. Przeprowadzka także jest dziś mniejszym problemem niż parę lat wstecz. Według prognoz GUS z Bydgoszczy do 2060 roku może ubyć ponad 100 tys. mieszkańców. – Należę do mniejszości, że to nie jest źle, że miasta tracą ludność. To kwestia modelu rozwoju społecznego, tzw. sieci urbanizacyjnej, tego czy stawiamy na duże ośrodki – mówi dr Grzegorz Kaczmarek.

Jak można odwrócić niekorzystny trend? – Miasto musi mieć jakąś siłę magnetyczną, dzięki której ludzie będą chcieli tu przyjeżdżać – uważa. Jako czynniki, które mogą mieć wpływ na ich decyzję wskazuje niższe ceny mieszkań czy w przypadku emerytów warunki środowiskowe i dostęp do pomocy lekarskiej. W obu wypadkach stwierdza, że Bydgoszcz jest na niezłym poziomie, ale potrzeba dodatkowych walorów, aby ściągnąć tu mieszkańców. – Nie ufajmy jednak do końca prognozom, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, bo to może się jeszcze zmienić – podsumowuje.

emisja bez ograniczeń wiekowychnarkotyki
Wideo

Strefa Biznesu: Czterodniowy tydzień pracy w tej kadencji Sejmu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera