Bydgoszcz i "królowa sportu" na tronie [podsumowanie DME]

Marek FabiszewskiZaktualizowano 
Na głównej trybunie (A) stadionu Zawiszy, od lewej: Krzysztof Wolsztyński (dyr. Superligi DME), Iga Baumgart-Witan (4x400 m) i Rafał Bruski (prezydent Bydgoszczy). Na innych zdjęciach dziennikarze na konferencji prasowej podsumowującej DME w l.a., na których biało-czerwoni zdobyli złoto Arkadiusz Wojtasiewicz
W weekend 9-11 sierpnia na stadionie Zawiszy Bydgoszcz na lekkoatletycznych Drużynowych Mistrzostwach Europy (Superliga) dopisali sportowcy, kibice i pogoda!

- Nie wiem, gdzie jest teraz Brysio. Ostatni raz widziałam go, jak robiłam sobie z nim zdjęcie po ceremonii medalowej - śmieje się Iga Baumgart-Witan.

Zawodniczka zwycięskiej sztafety 4x400 w ten sposób odniosła się do pytania na konferencji prasowej podsumowującej trzydniowe zmagania Drużynowe Mistrzostwa Europy na Zawiszy.

- To cudowne, że większość kibiców została z nami w niedzielę po zawodach i razem odśpiewaliśmy „Mazurka Dąbrowskiego”. Potem było honorowe kółko naszej reprezentacji z flagą, „piątki” z kibicami i na koniec wrzucenie do wody Brysia - wylicza Iga Baumgart-Witan, przypominając ostatnie „służbowe” chwile rysia, maskotki bydgoskiej imprezy.

Biało-czerwonym „pomogli” w tym także lekkoatleci z innych reprezentacji, które rywalizowały o złoto z Polakami, m.in. Niemcy.

- Gdy nasi lekkoatleci weszli na podium, a potem dołączyły do nich dwie reprezentacje była obawa, że podium się zawali. Producenci nie przewidzieli takiej liczby zawodników i tego, że tak spontanicznie będą się cieszyć - zauważa Krzysztof Wolsztyński, dyrektor Drużynowych Mistrzostw Europy w Bydgoszczy.

- Same mistrzostwa były bardzo udane przede wszystkim ze względu pełne trybuny. Dawno nie widziałam na Zawiszy tylu kibiców - dodaje biegaczka BKS Bydgoszcz. - Dziękowali nam, że mogą oglądać nas w takich zawodach, ale to właśnie my chcielibyśmy podziękować kibicom za to, że mieliśmy dla kogo startować.

Iga Baumgart-Witan rozpoczęła sztafetę 4x400.

- Biegałam już na wszystkich zmianach, to dla mnie nic nowego. Także dwa lata temu na poprzednich DME w Lille też biegłam jako pierwsza. Nie spodziewałam się, że w Bydgoszczy zrobimy taki wynik (3:24.81 - przyp. Fa). Na pobicie rekordu Polski jesteśmy przygotowane już od dwóch-trzech lat, ale zawsze coś na krzyżuje plany. Może uda się to na mistrzostwach świata w Doha?

Postawą swoich kolegów oraz kibiców na trybunach (w niedzielę aż 16 tysięcy!) zachwycony jest także kapitan reprezentacji, zawiszanin Marcin Lewandowski, który wygrał pewnie bieg na 1500 m.

- Okazuje się, że można robić świetne zawody na polskiej ziemi. To, co w Bydgoszczy zrobili kibice to jest coś niesamowitego. Każdy z nas powie to samo, bo każdy na stadionie czuł się wyśmienicie. Ciągle powtarzam, że ja tu biegam u siebie w domu, na swoim stadionie, więc dla mnie jest to dodatkowo wyjątkowa chwila. Oby jak najwięcej takich zawodów organizowanych w Polsce, bo, jak widać, możemy - mówi „Lewy”.

ZOBACZ RUNDĘ HONOROWĄ BIAŁO-CZERWONYCH NA ZAWISZY:



Sofia Ennaoui, która finiszowała pierwsza na dystansie 1500 m, mówi:

- To jest niesamowite, tylu kibiców nie było nawet na mistrzostwach Europy do lat 23. Rewelacyjna atmosfera na stadionie w Bydgoszczy. Polacy nie zawiedli, piękna atmosfera, piękna pogoda, fajna moja forma, więc mam się z czego cieszyć.

W biegu na 100 m ppł Karolinie Kołeczek do wygranej zabrakło ledwie kilku tysięcznych sekundy, była trzecia.

- Wrzawa na trybunach była ogromna, jeszcze nakręcałam kibiców, bo doping daje fajną energię, by jak najlepiej pobiec. Ten bieg na pewno zostanie na długo w mojej pamięci.

Joanna Fiodorow była druga w rzucie młotem.

- Powiem szczerze, że jestem mega zaskoczona. Jest pięknie, a gdy wchodzi się na stadion, to wrażenie jest niesamowite. Cieszę się, że mogę być częścią tego teamu i startować przed polską publicznością.

Trzydniowe zawody w Bydgoszczy obejrzeli nie tylko kibice w Polsce i w Europie, ale też na cały świecie.

- Nad organizacją tej imprezy pracowało wielu, wielu ludzi, włącznie z wolontariuszami - mówi dyrektor Krzysztof Wolsztyński. - Mieliśmy na to rok. I daliśmy radę. Ludzie z europejskiej federacji mówią, że przyjeżdżają tu odpocząć, tak jest u nas wszystko dobrze zorganizowane. Niektórzy z nich byli tu u nas osiem, dziesięć lat temu i widzą jak się zmienia na korzyść Bydgoszcz.

- To był wspaniały sukces organizacyjny i sportowy - podsumowuje imprezę prezydent Rafał Bruski. - Dla nas DME, to kolejna promocja naszego miasta. Tysiące zdjęć z Bydgoszczy i Zawiszy poszło w świat. W telewizji oglądała nas nie tylko Europa. W niedzielę wieczorem mieliśmy podsumowanie z władzami europejskiej federacji. Padła kolejna propozycja, powiedzieliśmy „tak”, ale na razie pozostanie to tajemnicą.

POLUB NASZ PROFIL NA FACEBOOKU

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3