Bezpieczeństwo pieszych w regionie pogorszyło się. Bilans nie pozostawia złudzeń

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Dlaczego na przejściach piesi wciąż giną i odnoszą rany? Bo ktoś był nieostrożny, zagapił się, zignorował zagrożenie...
Dlaczego na przejściach piesi wciąż giną i odnoszą rany? Bo ktoś był nieostrożny, zagapił się, zignorował zagrożenie... Janusz Romaniszyn
Zamiast spodziewanej poprawy mamy pogorszenie bezpieczeństwa na oznakowanych przejściach dla pieszych w regionie. Dane rok do roku nie pozostawiają wątpliwości - mamy więcej rannych.

Tak na co dzień na naszych drogach gołym okiem widać poprawę zachowań kierowców - jeżdżą uważniej i wolniej, zatrzymują się aby przepuścić nie tylko tych pieszych, którzy wchodzą już na zebry, ale nawet zbliżających się do krawędzi jezdni. A przy okazji tak samo zachowują się wobec rowerzystów i e-hulajnogistów korzystających z przejazdów rowerowych.

A jednak policyjne statystyki zadają kłam powszechnej opinii, że poprawiło się, że ostrzejszymi przepisami, a ostatnio także sankcjami, wymuszone zostały przestrzeganie zasad i kultura jazdy. Można sobie zadać przewrotne pytanie: jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

To też może Cię zainteresować

Na naszą prośbę podinsp. Adam Sobecki z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji (KWP) w Bydgoszczy porównał rok do roku statystykę wypadków w regionie przed wprowadzeniem nowych zasad poruszania się w obrębie przejść dla pieszych (czyli przed 1 czerwca 2021 r.) i po.

Od 1 czerwca 2020 roku do 31 maja 2021 na oznakowanych przejściach w województwie kujawsko-pomorskim wydarzyły się 84 wypadki, zginęło w nich 11 osób, a rany odniosło 75. Odnotowano też 133 kolizje, czyli takie zdarzenia, w których nikt nie doznał obrażeń lub doznał, ale zakwalifikowano je jako naruszające czynności ciała poniżej 7 dni.

Od 1 czerwca 2021 roku (gdy wprowadzono nowe przepisy) do 31 maja tego roku na naszych drogach, a dokładniej na przejściach przez nie, wydarzyło się 108 wypadków (więcej o 24), zginęło tyle samo, czyli 11 osób, pomocy lekarskiej wymagało 105 osób (więcej o 30). Było też 168 kolizji (więcej o 35).

Pandemia mogła wpłynąć na statystyki

- Nie są to jeszcze do końca miarodajne dane, bowiem trzeba wziąć pod uwagę, iż w roku 2020 rozwijał się pandemia covid-19, mieliśmy ograniczenia w przemieszczaniu się i natężenie ruchu na drogach było mniejsze. Potrzeba więc więcej czasu, aby jednoznacznie stwierdzić, czy zmiana przepisów poprawiła bezpieczeństwo pieszych czy też nie – komentuje asp. sztab. Remigiusz Rakowski z tego samego wydziału KWP.

Takie są nowe przepisy

W założeniu ta regulacja prawna ma wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa niechronionych niczym, oprócz przepisów i zdrowego rozsądku, uczestników ruchu drogowego. W krajach zachodnich takie zasady funkcjonują od wielu lat i tam - bezdyskusyjnie - jest bezpieczniej. Kilka lat temu większą ochronę pieszych wprowadziła też Litwa i w jej przypadku także poprawiło się.

Przypomnijmy, że od 1 czerwca 2021 roku także w naszym kraju pieszy zyskał pierwszeństwo przed pojazdami (poza szynowymi) już w momencie zbliżania się do oznakowanego przejścia. Wcześniej miał je dopiero po wkroczeniu na zebry.

Nie wolno mu jednak wchodzić bez zastanowienia, bezrefleksyjnie, czyli bez upewnienia się, że nie nadjeżdża pojazd, który zagroziłby jego bezpieczeństwu. Pieszy musi bowiem zachować szczególną ostrożność. Nie wolno mu także podczas przekraczania jezdni korzystać z telefonu komórkowego w sposób ograniczający jego obserwację sytuacji na drodze.

Okazuje się jednak, że wielu pieszych ani nie zachowuje przed wejściem na jezdnię ostrożności, ani nie przestaje rozmawiać przez telefon. Gdyby było inaczej, nie byłoby wypadków.

Winę za spowodowanie wypadku policja i tak przypisuje najczęściej zmotoryzowanym, bo taki jest mówiąc wprost „urok” nowych przepisów. Na pewno zaś większa odpowiedzialność spoczywa na kierowcach. Ci także muszą zachować szczególną ostrożność już przez dojazdem do przejścia i zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego.

Teraz sankcje są poważniejsze

Od 17 września tego roku w życie weszło rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji wprowadzające do katalogu wykroczeń maksymalną karę 15 punktów za najcięższe wykroczenia drogowe.

To też może Cię zainteresować

Tyle punktów otrzymują za jednym razem np. kierowcy wyprzedzający na przejściu dla pieszych, na którym ruch nie jest kierowany, lub bezpośrednio przed tym przejściem; nieustępujący pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych albo wchodzącemu na nie. Taka sama sankcja grozi za niezatrzymanie pojazdu i uniemożliwienie przejścia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej używającej specjalnego znaku lub osoby o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej.

Od 17 września wszystkie punkty karne zerują się dopiero po 2 latach, a nie jak było dotąd – po roku.

Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu lub wyprzedzanie przed zebrami oznacza także mandat w wysokości 1500 zł, a w przypadku recydywy 3000.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Materiał oryginalny: Bezpieczeństwo pieszych w regionie pogorszyło się. Bilans nie pozostawia złudzeń - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu
..w krajach zachodnich...my jestesmy krajem wschodnim, narodem wybranym we wlasnym mniemaniu i banda debili jednoczesnie...jak wytlumaczyc tych co parkuja na przejsciach czy skrzyzowaniach albo spaceruja srodkiem drogi dla rowerow jesli obok jest chodnik? TO SĄ POLACY!!!
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie