Australia. Protestujący na rzecz praw rdzennej ludności podpalili Stary Parlament w Canberze

Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska
Australia. Protestujący na rzecz praw rdzennej ludności podpalili Stary Parlament w Canberze
Australia. Protestujący na rzecz praw rdzennej ludności podpalili Stary Parlament w Canberze Xinhua/Xinhua News/East News
Protestujący na rzecz suwerenności Aborygenów podpalili w czwartek dawny budynek parlamentu w Canberze. Demonstracje trwają w mieście od dwóch tygodni.

Stary Parlament, czyli były budynek australijskiego parlamentu, w którym obecnie znajduje się Muzeum Demokracji Australijskiej, został w czwartek podpalony przez protestujących na rzecz praw rdzennej ludności.

Policja w Canberze przekazała, że protestujący wzniecili pożar przy głównym wejściu, po „trwającej akcji protestacyjnej przed Starym Parlamentem” ciągnącej się od dwóch tygodni. Budynek został ewakuowany, a pożar szybko ugaszony przez strażaków, bez zgłoszonych obrażeń.

Powodem protestów jest nadchodząca 50. rocznica ustanowienia „ambasady aborygeńskiej” w namiocie na trawniku w tym miejscu, a także protestów, które rozpoczęły dyskusję na temat praw rdzennej ludności.

- Rozpoczęło się dochodzenie policyjne w sprawie przyczyny pożaru – powiedział mediom rzecznik policji. - Stary budynek parlamentu pozostanie zamknięty do odwołania - dodał.

Do sprawy odniósł się premier Scott Morrison, który powiedział, że władze powinny działać szybko, aby osoby odpowiedzialne poniosły konsekwencje. - Jestem zniesmaczony i przerażony zachowaniem, które pokazuje Australijczyków przychodzących i podpalających taki symbol demokracji w tym kraju – powiedział podczas konferencji prasowej.

- Podpalenie budynku nie jest zgodne z prawem do protestu, to przestępstwo, i to poważne - napisał natomiast na Twitterze wicepremier Barnaby Joyce.

Konserwatywny poseł Michael McCormack powiedział z kolei: - Dawny gmach parlamentu płonie, a protestujący krzyczą: ‘Niech się pali! Niech się pali!’. To haniebne. To skandaliczny atak na naszą demokrację, naszą historię, naszą suwerenność. Współczesne upodobanie do niszczenia naszej przeszłości niczemu nie służy.

Namiotowa „ambasada aborygenów” zdystansowała się od osób, które są odpowiedzialne za podpalenie. - Chociaż popieramy koncepcję pozbawionej przemocy akcji bezpośredniej, nie akceptujemy niszczenia własności publicznej i prywatnej – przekazano.

Prawa rdzennej ludności

W ostatnich latach w Australii nasiliła się dyskusja dotycząca praw rdzennej ludności. Do połowy XX wieku Australijczycy udawali, że problemu Aborygenów nie ma. Dopiero w 1967 roku rdzenni mieszkańcy Australii zostali wykreśleni z Księgi Fauny i Flory i uznani za ludzi posiadających własną wolę, uzyskali pełnię praw wyborczych, poszli do szkół oraz stworzyli własne stowarzyszenia.

Wcześniej prowadzono politykę „białej Australii”. W latach 1910-1970 prowadzono politykę „asymilacji”, która z asymilacją nic wspólnego nie miała. „Asymilacja” polegała na odbieraniu Aborygenom dzieci i umieszczaniu ich w specjalnych ośrodkach, sierocińcach czy kościelnych misjach. Najczęściej były to dzieci z mieszanych związków, ponieważ oceniano je jako najbardziej „obiecujące”. W ośrodkach i sierocińcach często padały ofiarą przemocy czy wykorzystywania seksualnego. Dziesiątki tysięcy takich dzieci nazwano „skradzionym pokoleniem”.

W 1970 roku, gdy zakończono program, aborygeńskie społeczności zostały prawie całkowicie zniszczone.

13 lutego 2008 premier Australii wygłosił w parlamencie przemówienie, w którym przeprosił Aborygenów za dyskryminację i prześladowania, w tym praktyki prowadzące do powstania tzw. skradzionego pokolenia.

W sierpniu tego roku rząd australijski postanowił naprawić krzywdy i zapowiedział wypłacanie odszkodowań żyjącym członkom „skradzionych pokoleń”. Jednorazową wypłatę w wysokości 55 tys. dolarów australijskich otrzymać będzie mogła każda osoba o aborygeńskich korzeniach, która w okresie obowiązywania okrutnego rządowego programu „asymilacji” miała mniej niż 18 lat.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Materiał oryginalny: Australia. Protestujący na rzecz praw rdzennej ludności podpalili Stary Parlament w Canberze - Portal i.pl

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Dać im zaszczyk plandemiczny i to jusz!
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie