70-letni były żużlowiec zgwałcił kobietę w sanatorium? [WIDEO]

x-news
Turnus w sanatorium miał być dla pani Sylwii momentem wytchnienia w trudnej walce z chorobą nowotworową i depresją. Zamiast tego otrzymała kolejny cios. Nieprzytomna kobieta miała zostać zgwałcona przez 70-letniego kuracjusza.

Pani Sylwia od kilku lat walczy z rakiem piersi i depresją. W sanatorium miała wypocząć i nabrać sił.

- Psychicznie nie byłam w najlepszym stanie. Pojechałam do sanatorium na siłę. W trakcie turnusu zaczęłam się lepiej czuć – opowiada.

Podczas wieczornego dancingu o swoich problemach opowiedziała 70-letniemu panu Antoniemu. Było to ich pierwsze spotkanie, wcześniej nie mieli okazji rozmawiać.

- Opowiedziałam mu o swojej chorobie. Zwierzyłam się, że ciężko mi z tym wszystkim. Wydawało mi się, że mi współczuł. Będąc w tym ośrodku, nie miałam żadnej woli na jakiekolwiek bliższe relacje z mężczyznami. Dlatego zatańczyłam z panem Antonim, wiedząc, że to nie będzie odebrane dwuznacznie, był ode mnie dużo starszy – dodaje.

Antoni F. to były żużlowiec. Razem ze swoimi kolegami, gwiazdami żużla sprzed lat, uczestniczył w turnusie rehabilitacyjnym.

- Był grzeczny, wyciszony. Taki miły, starszy pan – opisuje go pani Iwona, jedna ze znajomych pani Sylwii.

Na nagranym przez jedną z kuracjuszek filmie widać, jak tańcząca pani Sylwia słabnie. Po chwili 70-letni pan Antonii wraz ze swoim kolegą wyprowadzają z sali słaniającą się na nogach kobietę.

- Kolega Mirek widział, jak ona się osunęła na sali, a Wiola widziała, jak dwóch mężczyzn ją wyprowadza. Ktoś poprosił Mirka, żeby poszedł i sprawdził, czy ona jest w swoim pokoju. Nie było jej tam, więc wszyscy ruszyliśmy w stronę pokoju tamtego mężczyzny – opowiada pani Iwona.

Jak się szybko okazało, mężczyzna zabarykadował się w pokoju. Jedna z kuracjuszek pobiegła do dyżurnej pielęgniarki. Chciała, żeby ta otworzyła drzwi zapasowym kluczem. Tłumaczyła, że w pokoju jest nieprzytomna kobieta z obcym mężczyzną. Pielęgniarka odmówiła.

- Prosiłyśmy ją, żeby poszła z nami do tego pokoju, bo tam jest Sylwia. Pielęgniarka odpowiedziała, że nie będzie się wtrącać, bo oni są dorośli. Powiedzieliśmy, że ona jest nieprzytomna i została wyprowadzona przez dwóch mężczyzn, ale to na nic. Nie chciała nawet wezwać policji – dodaje pani Iwona.

Zdesperowane kobiety próbowały wyłamać drzwi balkonowe. W końcu zamek puścił i weszły do pokoju.

- Jak udało nam się wejść do środka, on wypchnął Renatę, mnie próbował uderzyć i zamknął balkon. Więc jeszcze raz wypchnęłyśmy te drzwi. Sylwia była cały czas nieprzytomna, nie reagowała na nasze krzyki, dotyki, na nic. Od połowy w dół była rozebrana, górę miała ubraną, więc działał w pośpiechu. Jej bielizna była zakrwawiona – relacjonuje pani Iwona i dodaje: To był szok. Tego nie da się opisać. Widziałyśmy leżącą Sylwię i uśmiechniętego, zadowolonego z siebie Antoniego. Wyglądał, jakby mówił: „Udało się, wykorzystałem młodą kobietę”.

„Była pani zgwałcona, czy nie?”

Znajomi pani Sylwii na miejsce wezwali policję i pogotowie. Kobieta trafiła do szpitala.

- Ocknęłam się w szpitalu. Lekarz zadał mi pytanie, czy byłam zgwałcona, czy nie. Zrozumiałam szybko, że oprzytomniałam w trakcie rozmowy z tym lekarzem, a on to pytanie zadaje mi nie po raz pierwszy. Byłam w szoku. Lekarz dziwnie na mnie patrzył, pielęgniarka też. Nie zaproponowano mi żadnego badania, a policja odwiozła mnie do ośrodka – opowiada pokrzywdzona.

- Przyjechaliśmy do ośrodka. Przy recepcji czekało bardzo dużo osób, które mówiły do mnie: „To nie twoja wina, on cię zgwałcił”. Nie rozumiałam, co się dzieje, ale po chwili dziewczyny zaczęły pokazywać policjantom filmiki – dodaje.

Po obejrzeniu nagrań policja ponownie zabrała kobietę do szpitala, gdzie pani Sylwia została przebadana.

- Koleżanka spytała lekarza, czy doszło do stosunku, a on to potwierdził. Podczas badania pielęgniarka dwukrotnie wychodziła z pokoju, bo nie mogła się powstrzymać od śmiechu – opowiada pokrzywdzona.

Byłemu żużlowcowi Antoniemu F. prokuratura postawiła zarzut gwałtu i doprowadzenia pokrzywdzonej do stanu upojenia alkoholowego. Nie trafił do aresztu. Prokurator wyznaczył kaucję w wysokości 10 tysięcy złotych i policyjny dozór. Antoni F. nie może także zbliżać się do pani Sylwii.

- Z samego filmu nie wynika to, że doszło do gwałtu. Ten zarzut cały czas na podejrzanym ciąży i nie można wykluczyć, że o popełnienie takiego przestępstwa zostanie oskarżony – komentuje Roman Witkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.

Wiadomo, że pani Sylwia tego wieczoru była pod wpływem alkoholu, podczas gdy Antoni F. był trzeźwy. Prokuratura zleciła badania toksykologiczne, które być może wyjaśnią, dlaczego kobieta straciła przytomność.

- Będę walczyć o godność mojej klientki, która już została skazana przez opinię publiczną. Będę walczyć o to, by osoba odpowiedzialna poniosła konsekwencje prawne – komentuje mec. Anna Nowak, pełnomocnik pokrzywdzonej.

Oprócz traumy, jaką pozostawiło po sobie wydarzenie z sanatorium, pani Sylwia wciąż zmaga się z ciężką chorobą. Lekarze wykryli przerzuty nowotworu na inne narządy. Tydzień temu sąd zdecydował o zmniejszeniu kaucji dla podejrzanego do 5 tysięcy złotych.

- Nie jestem tą samą osobą. Utraciłam godność, czuję obrzydzenie do siebie. To wszystko dla mnie bardzo trudne i już nigdy nie będzie tak samo – kończy pokrzywdzona.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lena

Cześć! Nazywam się Lena, mam 27 lat. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - http://loveto.one/lena92

G
Gość
22 stycznia, 8:46, Iluminata:

Pracowałam tam i widziałam te chore pudernice jak wściekłe za facetami latają a piją na umór stare czerepy.......

Ja też tam pracowałam i widziałam jak ty dawałaś codziennie innemu w pomieszczeniu gospodarczym ty stara śmierdząca pudernico...

I
Iluminata

Pracowałam tam i widziałam te chore pudernice jak wściekłe za facetami latają a piją na umór stare czerepy.......

p
pytek

Tabletkę gwałtu cwaniaczek zaaplikował?

j
ja
22 stycznia, 1:29, Max:

Coś tu nie pasuje taka chora a napita jak bąk i po dancingach lata sama do wyra sie pchała a teraz biedną udaje

A mi pasuje, że jesteś chorym psychopatą. Ja można pisać "napita jak bąk" czy "sama do wyra się pchała" nie będąc świadkiem zdarzenia. Naucz się czytać ze zrozumieniem a nie wydawać bzdurne opinie.

E
Ewa

Widać jak się leczą alkoholem całe towarzystwo pijane pic na wodę

M
Max

Coś tu nie pasuje taka chora a napita jak bąk i po dancingach lata sama do wyra sie pchała a teraz biedną udaje

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3