- Jawa Cup to turnieje typowo szkoleniowe. Dla naszej kadry były etapem przygotowań do tegorocznych mistrzostw świata i mistrzostw Europy. Muszę wybrać najlepszych, którzy pojadą w tych zawodach. Teraz już wiem, kto ma jaki sprzęt i jak się prezentuje - powiedział Jan Ząbik, trener reprezentacji Polski w klasach 125 i 250 centymetrów sześciennych.
Na Motoarenie nasi adepci zmierzyli się z rówieśnikami z Niemiec, Czech i Łotwy. W zawodach drużynowych wygrali Niemcy, natomiast Polacy zajęli trzecie miejsce, gubiąc sporo punktów z powodu taśmy, defektów, a nawet świecy Mateusza Cierniaka tuż po starcie.
Prawdziwą rewelacją turnieju okazała się Celina Liebmann. Niespełna 17-letnia Niemka zrobiła furorę wygrywając swoje wszystkie wyścigi.
- Celina mnie zaskoczyła. To jest szok, że kobieta tak jeździ na żużlu - przyznał Ząbik.
W niedzielę Liebmann błysnęła ponownie, tym razem w turnieju indywidualnym. Niemka niekiedy przegrywała starty, ale na dystansie konsekwentnie jechała po zewnętrznej i mijała rywali. Tym razem w końcowej klasyfikacji zajęła jednak drugie miejsce, gdyż w wyścigu decydującym o zwycięstwie w całym turnieju musiała uznać wyższość Karola Żupińskiego.
- Kocham ten tor. Jest moim ulubionym. Szkoda, że nie mogę jeździć częściej na Motoarenie. Uwielbiam, że można tu się tak rozpędzać pod bandą - powiedziała Liebmann.
Młoda Niemka już trenuje na motocyklach 500 cc i przymierza się do kariery w dorosłym żużlu. W tym sezonie czekają ją starty w 2. Bundeslidze. Ponadto Liebmann zapowiada, że najpóźniej za dwa lata będzie chciała powalczyć w mistrzostwach Europy i mistrzostwach świata juniorów.
- Ciągle słyszę, że dziewczyny dają sobie radę tylko w młodzieżowych klasach. Chcę to sprawdzić i udowodnić, że może być inaczej - powiedziała Niemka.
W internecie już pojawiły się komentarze, że zawodniczką zza naszej zachodniej granicy powinna zainteresować się Polonia Bydgoszcz, która jest obecnie czerwoną latarnią polskiego żużla. Celina Liebmann z pewnością nie byłaby gorsza od wielu zawodników zakontraktowanych na ten sezon przez Władysława Golloba.