Dziewczynka wyszła rano z psem na spacer. Około godziny 7 doszło do rozerwania rury, a gorąca woda, która wypłynęła, poparzyła dziecko.
- Córka spacerowała z psem. Okazało się, że wtedy pękła rura i wyciekła gorąca woda. Nagle zapadła jej się noga. Dobrze, że miała na sobie buty zimowe, nie adidasy. Poparzenia jednak są dość poważne – opowiada matka dziewczynki.
Dziecko rozpłakane z poparzoną nogą wracało do domu. Nie miała siły, by wejść na 4.piętro. Matka jest w szoku, że nikt z przechodniów, nie zapytał się jej, co się stało. - Stali i patrzyli. Córka była w szoku, gdy wróciła, nie potrafiła mi dokładnie powiedzieć, jak doszło do poparzenia. Zerknęłam przez okno i zobaczyłam parę, obok ławki na terenie zielonym – wspomina mieszkanka Lipna. - Dobrze, że para nie poszła jej na twarz, że były mocne buty i spodnie. Choć bez cięcia ubrań się nie dało. Dzięki szybkiej reakcji nie zdążyły się przykleić do ciała.
Konieczna była wizyta u lekarza, opatrzenie ran i każdego dnia bolesna zmiana opatrunku.
Awaria nie była odczuwalna dla mieszkańców lipnowskiego osiedla. Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych w Lipnie szybko usunęło problem.
- Czekamy na rodziców dziecka. Nie zgłosili się do nas. My nie uchylamy się od obowiązków – powiedział Marcin Kawczyński, prezes PUK.- To był nasz sprzęt, nasza infrastruktura, jesteśmy ubezpieczeni od takich wypadków.
Pęknięcia rur ciepłowniczych się zdarzają. Ostatnio głośno było o awarii w Gdańsku, gdzie poparzone były trzy osoby lub tej w Krakowie, gdzie bez ogrzewania zostało pół osiedla. W Lipnie jednak to pierwszy przypadek, gdzie ranna została mieszkanka.
Najczęściej przyczyną pęknięć jest mróz.
- Często rury są na zewnątrz, widać to na niektórych osiedlach. Nasze na szczęście są pod ziemią. Wszystko wykonane jest zgodnie z dokumentacją. Awarię nasi pracownicy szybko usunęli – dodał prezes Kawczyński. - Rodzice mieli do nas przyjechać po wizycie u lekarza. Rozumiem też ich zdenerwowania, w końcu chodzi o bezpieczeństwo i zdrowie dziecka. Nikt z nas nie chciał tej sytuacji, niestety doszło do nieszczęśliwego wypadku.
