https://expressbydgoski.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zaufanie, które ma zaprocentować...

Marcin Karpiński
Trener Mariusz Raczkowski
Trener Mariusz Raczkowski Filip Kowalkowski
Działacze Kobiecego Klubu Piłkarskiego wraz ze sztabem trenerskim próbują uratować zespół przed spadkiem. W poniedziałkowy wieczór przy ul. Słowiańskiej doszło do rozmów na temat przyszłości piłkarek KKP Bydgoszcz, które kończą rok na 11. miejscu.

Tak słabej postawy naszych dziewczyn w ekstralidze nikt się nie spodziewał. Przedostatnia lokata, tylko siedem „oczek” w 14. spotkaniach i widmo spadku, to wystarczające powody do niepokoju.

Zarząd KKP na spotkaniu z trenerami określił swoje oczekiwania i wypowiedział się też na temat możliwości finansowych klubu.

- Biorąc pod uwagę naszą obecną sytuację, powiedzieliśmy jasno, że na wzmocnienia nas nie stać. Nie ma więc szans, by w okresie zimowym przyszły do Bydgoszczy lepsze zawodniczki - wyjaśnia wiceprezes klubu Szymon Kowalik.

O przyczynach słabszej postawy i o pomysłach na dalsze funkcjonowanie zespołu mówili trenerzy.

Wiadomo, że jednym z powodów spadku w tabeli jest letnia rewolucja kadrowa. Działacze liczyli, że nowa drużyna będzie reprezentowała wyższy poziom. Że powiew świeżości wyjdzie jej na dobre. Stało się inaczej. Wyniki były z dala od oczekiwań. Mnożyły się pytania, co poszło nie tak. Głównie mówiło się o tym, że dziewczyny nie miały latem zbyt dużo czasu na zgranie.

- Rzeczywiście, to jeden z powodów słabszej gry. Ale są również inne - kontuzje kilku piłkarek i brak wartościowych zmienniczek - mówi naszej gazecie Szymon Kowalik. - Zapewne kilka zawodniczek potrzebowało więcej czasu, aby się zaaklimatyzować, bo zdajemy sobie sprawę, że przebywają u nas od paru miesięcy. Ale kilka też zawiodło. Nie pokazały wszystkiego, na co je stać.

Irytujące były dla trenerów i działaczy momenty, kiedy drużyna dominowała na boisku, lecz nie potrafiła zamienić przewagi na gole. Nie można bowiem wygrać meczu, gdy nie potrafi się wykorzystać choć jednej nadarzającej się okazji. Więcej spodziewano się od napastniczek, którymi w tym sezonie są Kornelia Okoniewska (za tydzień w Poznaniu przejdzie artroskopię kolana) i Karolina Bietracka. Były jednak też spotkania, gdy nasza drużyna prezentowała się fatalnie, nie potrafiła rozegrać akcji, posłać paru prostopadłych podań, oddać strzału na bramkę. I nie mówimy tu tylko o meczach z czołowymi drużynami.

Do poprawki jest przede wszystkim skuteczność. Pięć goli strzelonych u siebie i trzy na wyjeździe dają smutny obraz tego, co było jesienią.

Po długiej dyskusji podjęto decyzję, że próbę wydostania się z dolnych rejonów tabeli podejmie jednak dotychczasowy sztab szkoleniowy z Mariuszem Raczkowskim na czele. Zdobył on zaufanie zarządu, które ma zaprocentować.

- Wierzymy, że obecny sztab uratuje nam ekstraligę. Nie ma żadnej gwarancji, że nowy szkoleniowiec byłby w stanie w ciągu paru miesięcy zmienić oblicze zespołu - dodaje wiceprezes KKP.

Po okresie roztrenowania piłkarki pojawią się na pierwszym treningu 11 stycznia. W przerwie zimowej drużyna rozegra kilka meczów kontrolnych ze słabszymi drużynami, żeby „odblokować się” pod bramką przeciwniczek. Sparingpartnerkami mają być m.in. Stomil Olsztyn, SMS Łódź i Błękitni Stargard Szczeciński (większość meczów odbędzie się w Bydgoszczy).

Wiadomo też, że żadna z zawodniczek nie odejdzie. Kiedyś były zapytania o bramkarkę Annę Palińską, reprezentantkę Polski, lecz były to tylko luźne rozmowy. Kontrakt z bydgoskim klubem obowiązuje Palińską do końca sezonu.

W najbliższą sobotę z kolei KKP będzie współorganizatorem (głównym jest Stowarzyszenie Piecza) kolejnego Charytatywnego Meczu Mikołajkowego. Na Słowiańskiej przeprowadzona zostanie także zbiórka odzieży dla potrzebujących. Początek o godz. 14.00.

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

k
k
"Nie ma żadnej gwarancji, że nowy szkoleniowiec byłby w stanie w ciągu paru miesięcy zmienić oblicze zespołu - dodaje wiceprezes KKP"
- macie racje, nie ma. Nie ma takiej osoby na świecie która przez 3-4 miesiące potrafiłaby nadrobić 2 zmarnowane lata na treningi strzeleckie i brak jakiejkolwiek myśli taktycznej ( chyba ze wywalanie piłki przez obronę jak najdalej i jak najszybciej można nazwać taktyką)
Nikt nie uratuje ekstraligi. Ale może z nowym trenerem byłaby szansa żeby pokazać że dziewczyny potrafią grać w piłkę . Bo mają ogromne chęci by to udowodnić.
Nie da się czytać stwierdzenia "podopieczne Mariusza Raczkowskiego" ponieważ ten trener nie ma żadnego szacunku wśród zawodniczek i nigdy nie miał.
Żeby otrzymać szacunek trzeba go najpierw dać innym.
"Wiadomo, że jednym z powodów spadku w tabeli jest letnia rewolucja kadrowa."- chyba się trochę wycofujecie z waszych letnich stwierdzeń, że odmłodzicie zespół i odejdą zawodniczki które "przeszkadzają" w rozwoju klubu. Zaczynacie się topić we własnym g..... w tych wypowiedziach Panie V-ce Prezesie Towarzyszu Szymonie.
k
kibic2
jedna wielka kpina:D:D:D
"próbę wydostania się z dolnych rejonów tabeli podejmie jednak dotychczasowy sztab szkoleniowy z Mariuszem Raczkowskim na czele. Zdobył on zaufanie zarządu, które ma zaprocentować."
czym zdobył?:D:D pytam sie:D:D:D...czym?:D:D:D:D hahahahahahahahahaha
tym ze siedzi cicho i nie sprzeciwia sie szymonkowi?
ten zarzad to jeden wielki cyrk:D:D
zaraz sie zacznie obwinianie zawodniczek....i wszystkich swietych.......
jedna wielka masakra......
Taaaaaakie plany były przed sezonem....6 miejsce!! bedzie walka!! super wzmocnienia!! i teraz macie za swoje.....szanujacy sie czlowiek dawno by zrezygnowal z tej posady "trenerze" Raczkowski....a ty Szymus budzisz odraze we wszystkich ludziach jakich kiedykolwiek poznales......
a "prezes" ....nie zna sie nawet na piłce....
jeden....wielki...tonacy....statek......
k
kibic
"Więcej spodziewano się od napastniczek, którymi w tym sezonie są Kornelia Okoniewska i Karolina Bietracka." Więcej spodziewano się po Karolinie Bietrackiej?! A w ilu ona meczach zagrała, ile minut?? Bardzo dobrze prezentowała się w rezerwach i pewnie w pierwszej drużynie była by wartościową zmienniczką, ale jakoś nie przypominam sobie żeby trener dawał jej szansę.
Z Raczkiem ciężko będzie obronić ekstraligę. Na szczęście jest jeszcze trener Adam Góral który widać że bardziej wierzy w te dziewczyny i stara się dużo podpowiadać. Dzięki niemu jest jeszcze nadzieja na lepsze wyniki wiosną.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski