[break]
- Udowadniamy skuteczność rządu Prawa i Sprawiedliwości dla regionu kujawsko - pomorskiego - stwierdził wczoraj Mikołaj Bogdanowicz, wojewoda kujawsko-pomorski, tuż przed podpisaniem tzw. programu inwestycyjnego dla odcinka trasy ekspresowej S-10 między Bydgoszczą a Toruniem.
Droga ta umożliwi Bydgoszczy łatwy dostęp do autostrady, z drugiej strony - Toruniowi do lotniska. - Jerzy Szmit
Dokument wczoraj w Urzędzie Wojewódzkim podpisał Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury i budownictwa. - Z jednej strony droga ta umożliwi Bydgoszczy łatwy dostęp do autostrady, z drugiej strony - Toruniowi do lotniska w Bydgoszczy - mówi Jerzy Szmit. - Staraniom, które podejmowaliśmy w kierunku uruchomienia prac na tym odcinku, towarzyszyło ogromne natężenie prac po stronie posłów PiS z województwa. Podpisany dziś dokument rozpoczyna program inwestycyjny, obejmujący program przygotowawczy dla S-10 o wartości 5,3 mln złotych. Niebawem zostanie ogłoszony przetarg na rozpoczęcie pierwszych prac. Jeśli ta kwota okaże się za mała, zapewnimy dodatkowe środki.
Może będzie szybciej
Jak wczoraj usłyszeliśmy, odcinek S-10 między Bydgoszczą a Toruniem ma spełniać wszelkie wymogi drogi ekspresowej, z prędkościami poruszania się do 120 km/h poza terenem zabudowanym i 80 km/h w zabudowanym. - To, czy będzie to całkowicie nowa droga czy pojawi się nowa nitka, zdecydują prace przygotowawcze - mówi wiceminister infrastruktury. - Na pewno zakładamy, że w obie strony będą prowadziły dwa pasy ruchu. Całkowity koszt budowy tego odcinka drogi szacuje się na 2 mld zł. Według rządowego harmonogramu ma być on gotowy w 2022 roku, a być może szybciej.
Jan Krzysztof Ardanowski, toruński poseł PiS mówi, że wczorajszy podpis jest historycznym wydarzeniem. Jego zdaniem, pozwoli przyciągnąć do Torunia o wiele większą liczbę turystów, a - jak stwierdził - „Toruń w dużej mierze z turystyki żyje”. Poseł Ardanowski podkreślił też, że samorządy położone na wschód od Torunia jednoznacznie popierają budowę tego odcinka S-10 w pierwszej kolejności, nawet kosztem lokalnych inwestycji drogowych. Jak stwierdził, budowa S-10 między oboma miastami będzie o tyle łatwiejsza, że wzdłuż trasy ciągną się tereny należące do Lasów Państwowych, a prywatnych działek, które muszą być wykupione, jest niewiele.
200 mln zł na resztę
Także wczoraj przekazano listę inwestycji drogowych w województwie, które mają zostać przeprowadzone jeszcze w tym roku - na drogach od krajowych po gminne. Dotyczą 47 miejsc, a ich koszt to 200 mln zł.
Moim zdaniem
Zobaczymy S-10
- Kiedy słyszę o S-10, zawsze staram się zachować zdrowy rozsądek. Jest to możliwe, kiedy informacje oddzieli się od politycznej euforii.
Nie mam najmniejszych złudzeń, że działania poprzedniego rządu PO-PSL wokół odcinka S-10 między Bydgoszczą a Toruniem w dużej mierze miały charakter przedwyborczy. Niby coś robiono, potem okazało się, że i tak nie ma pieniędzy... Dlatego wczorajszy euforystyczny spektakl przedstawicieli PiS także mnie specjalnie nie przekonuje. Tych ponad 5 mln złotych też nie. Dla naszego wspólnego dobra powinienem się mylić. Ale jak to mówią - pożyjemy, zobaczymy.