Zaglądamy głęboko do kieszeni śledczego

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
123rf
Dom, mieszkanie, niemała kupka oszczędności odłożona w banku, ale i kredyty - tak na ogół wyglądają majątki bydgoskich oskarżycieli.

Prokurator Leon Bojarski z bydgoskiej Prokuratury Okręgowej na swój majątek narzekać na pewno nie może. Niegdyś szef prokuratury rejonowej, domu, jak znaczna część śledczych, nie ma, ale dwa mieszkania, owszem; znajdzie się też 271-metrowa działka, dobre 70 tys. zł na rachunkach bankowych oraz 60 tys. zł w funduszach. W mieszkaniach to nic w porównaniu z Jarosławem Kosińskim, który kieruje prokuraturą w Brodnicy. Ten ma dom i trzy kawalerki... Za to w oszczędzaniu niezła jest Małgorzata Krzyżanowska, prokurator z Bydgoszczy-Północ: ma na koncie ponad 600 tysięcy złotych.

Od wczoraj na stronach internetowych Prokuratury Krajowej można znaleźć oświadczenia majątkowe śledczych. - Będą znane zasoby majątkowe prokuratorów i kontrola nad ich gromadzeniem - stwierdziła Ewa Bialik, rzecznik Prokuratury Krajowej.

PRZECZYTAJ:Majątki bydgoskich prokuratorów są jak na widelcu - poza wyjątkami objętymi tajemnicą...

Bydgoscy prokuratorzy zwykle mają dom, mieszkanie i niemałe oszczędności. Andrzej Milewski, zastępca prokuratora okręgowego, ma we wspólnocie majątkowej 284-metrowy dom i 115 tys. zł oszczędności. Samochód to warta 40 tys. zł „Mazda 6”, kredytów - brak. Druga wiceszefowa PO, prok. Violetta Głowacka, też ma dom - 387 mkw., a także 59-metrowe mieszkanie własnościowe. W gotówce ma 4 tysiące złotych, oprócz tego - polisę na życie i OFE.

Z kolei prowadzący wiele ciężkich spraw bydgoski śledczy Wiesław Giełżecki z Prokuratury Okręgowej ma 86-metrowe mieszkanie, ułamkowe części gruntów i 6,6 tys. zł oszczędności. Ale w ubiegłym roku miał 113 tys. zł emerytury wojskowej. Ewa Olszewska, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe, ma dom o pow. 137 mkw. , 63-metrowe mieszkanie i 985-metrową działkę.

- Prokurator okręgowy zdecydował o niepublikowaniu oświadczeń 3 oskarżycieli z powodu szczególnego charakteru prowadzonych przez nich spraw - mówi Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik bydgoskiej Prokuratury Okręgowej.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
XxX
A ile mają prezesi gazety i wszyscy inni. Może wszystko ujawnimy
b
biznesmen
Teraz kolej na ujawnienie majątków UBeckich i SBeckich "smutnych panów w kapeluszach" i chojraków ze WSI i ich pociotków, żon, kochanek szwagrów, ciotek, wujów, które Polaków kapowało, maltretowało.. krążące samobójcy.
r
realista
Spróbujmy spojrzeć na to z innej strony. Załóżmy, że Ty jesteś prokuratorem, prowadzisz sprawy przeciwko grupie przestępczej, wystawiasz się, jako przedstawiciel społeczeństwa, który ma za zadanie wymierzyć sprawiedliwość. Czy czułbyś się komfortowo wiedząc, że ktoś zna takie szczegóły? Ja nie.
L
Lewy
co oni, bo się nie chciało, brakowało talentu, zaparcie. Zostawcie ich – niech mają. Za tyle lat ciężkiej pracy to nie są „Himalaje”.
L
Lewy
Pewnie każdy z nas miał taką koleżankę, kolegę w klasie. Zawsze świadectwo z paskiem, dodatkowe zajęcia ponadprogramowe zaliczone, olimpiady przedmiotowe zaliczone i wtedy zastanawialiśmy się, po co to tym ludziom. Dostali się następnie da ciężkie studia i po wielu latach nauki zostali lekarzami, prokuratorami, adwokatami. Nie chcieliśmy tego robić, co oni, bo się nie chciało, brakowało talentu, zaparcie. Zostawcie ich – niech mają. Za tyle lat ciężkiej pracy to nie są „Himalaje”.
h
hihot53
..dobrze się stało że jest jawność...
Dodaj ogłoszenie