MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wielkie rozczarowanie w Bydgoszczy. Enea Abramczyk Astoria zostaje w I lidze. Tak kibicowaliście w decydującym meczu!

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
To wałbrzyszanie świętowali w Sisu Arenie. W niedzielę Górnik wygrał trzeci mecz finału I ligi i awansował do Orlen Basket Ligi. Enea Abramczyk Astoria może mieć jeszcze szanse na kuchenne drzwi i dziką kartę.

Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz - Górnik Wałbrzych 67:76

Kwarty: 18:15, 19:22, 20:26, 10:13

Astoria: Kiwilsza 17, Kaszowski 12 (3), Zegzuła 7 (1), Jeszke 7, Małgorzaciak 4 oraz Walker 15 (2), Wińkowski 5, Śmigielski 0, Burczyk 0, Stupnicki 0, Ulczyński 0.

Górnik: Durski 16 (2), Jakóbczyk 11 (1), Wilk 5 (1), Niedźwiedzki 4, Góreńczyk 3 (1) oraz Kowalenko 17 (3), Pabian 14 (4), Jackson 4, Margiciok 2.

W niedzielę gospodarze wyglądali nieco lepiej od pierwszych minut. Przede wszystkim - ograniczyli liczbę prostych strat, szanowali piłkę, grali cierpliwiej w ataku, były wreszcie trafienia z dystansu. W defensywie starali się zamknąć "pomalowane" i zmusić Górnika do większej ilości rzutów z dystansu, w których rywale nie czują się tak pewnie.

Górnik długo nie mógł trafić z daleka, ale na początku 2. kwarty dokonali tego Pabian i Jakóbczyk (18:21). Udało się jednak odepchnąć od kosza Piotra Niedźwiedzkiego, który był największym problemem Astorii w sobotnim meczu, więc ryzyko się opłaciło. Środkowy Górnika dalej od kosza jest mało przydatny i do przerwy trafił z gry zaledwie jeden rzut.

Wydawało się, że to będzie skuteczny plan. Pod koniec 1. połowy gospodarze zaczęli budować przewagę, po dystansowym trafieniu Wińkowskiego było 33:27. Ostatnie sekundy to jednak festiwal błędów Astorii w ataku i roztrwoniona cała przewaga. Znowu zabrakło stabilności w grze ofensywnej, znowu Górnik miał przewagę pod tablicami, znowu nie było pożytku z Małgorzaciaka (1/10 z gry).

Po przerwie to goście zaczęli grać swobodniej, punktował Kowalenko spod kosza i z dystansu (47:53 w połowie 3. kwarty), dwa razy z daleka trafiał Pabian. Astoria zaczęła tracić kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Coraz lepiej także funkcjonowała defensywa Górnika. Pod koniec tej kwarty goście prowadzili już 10 punktami.

Tym razem gospodarze nie pękli. Ciężka praca w obronie i krok po kroku udało się odrobić straty. Goście przez ponad pięć minut nie zdobyli punktu, ale Astoria w tym czasie dołożyła zaledwie 3... Inicjatywa w tym meczu była na wyciągnięcię ręki, ale przynajmniej pięć akcji bydgoszczanie zmarnowali przy -3 i rywale wreszcie musieli się odblokować. W 37. minucie za 3 trafił Durski i było 62:70.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiał oryginalny: Wielkie rozczarowanie w Bydgoszczy. Enea Abramczyk Astoria zostaje w I lidze. Tak kibicowaliście w decydującym meczu! - Gazeta Pomorska

Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski