Uwaga, wkrótce na Kujawach i Pomorzu będzie zimno i biało. Przygotuj auto na zimę!

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Nasze auto powinno być dobrze przygotowane do zimy. Pierwszą rzeczą jest wymiana i wyważenie opon w specjalistycznym warsztacie. Warto też sprawdzić stan techniczny całego auta i poziom płynów.
Nasze auto powinno być dobrze przygotowane do zimy. Pierwszą rzeczą jest wymiana i wyważenie opon w specjalistycznym warsztacie. Warto też sprawdzić stan techniczny całego auta i poziom płynów. Dariusz Bloch
W drugiej połowie listopada mieliśmy już na Kujawach i Pomorzu zimowy epizod i to ze śniegiem, i dopiero to przyspieszyło decyzję wielu kierowców o wymianie opon na zimowe.

- Jeśli cała rzecz sprowadzi się tylko do wymiany opon, to jednak za mało, aby można było mówić o dobrym przygotowaniu do zimy – stwierdza Lech Świątek, właściciel bydgoskiej firmy produkcyjnej branży motoryzacyjnej, były utytułowany torowy kierowca rajdowy. - Co do samych opon, to trzeba sprawdzić stan bieżnika oraz czy mamy w nich właściwe ciśnienie. A jeśli wyruszamy w dłuższą trasę, należy sprawdzić także jak wygląda koło zapasowe. Najlepiej kupić sobie koło pełnowymiarowe, a nie tak zwane dojazdowe i dopompować je do właściwej wartości.

Wyobraźmy sobie bowiem awarię na drodze w mrozie. Nie dość, że trzeba wymienić koło, to leżące w bagaźniku od lat zapasowe musielibyśmy jeszcze dopompowywać. To wszystko jest niezwykle uciążliwe.

Sprawdź światła!

Późna jesień i zima to szybko zapadający zmrok i mniejsza przezroczystość powietrza, a to rodzi problemy z oświetleniem pojazdów.

To też może Cię zainteresować

Jak przypomina asp. sztab. Remigiusz Rakowski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy - od końca października do początku grudnia policja w całym kraju prowadzi akcję "Twoje światła – nasze bezpieczeństwo", która ma uświadomić zmotoryzowanym jak ważne są właściwie ustawione światła. Mundurowi baczniej przyglądają się i zatrzymują auta, co do których mają zastrzeżenia bądź wątpliwości. W takich przYpadkach kierują je do uczestniczących w akcji stacji diagnostycznych, gdzie są bezpłatnie badane.

Duża prędkość zabija

W warunkach zimowych powinniśmy zwiększyć odległości między pojazdami i wziąć pod uwagę, że droga hamowania, nawet jeśli nie pokrywa jej śnieg, zdecydowanie wydłuża się.

Lech Świętek przypomina, że długość drogi hamowania rośnie proporcjonalnie do kwadratu prędkości. W najprostszym tłumaczeniu oznacza to, że zwiększając prędkość dwukrotnie narażamy się na czterokrotne wydłużenie drogi hamowania. I na zasadzie analogii – trzykrotnie szybsza jazda wydłuża hamowanie dziewięciokrotnie.

Mają tę świadomość powinniśmy jeździć szczególnie czujnie na autostradach i drogach ekspresowych, po których można rozpędzić się odpowiednio 140 i 120 km na godz. (maksymalnie). Przy tak dużych prędkościach każda nagła sytuacja, np. upadek przewożonego przez jadący z przodu pojazd jakiegokolwiek przedmiotu, wbiegnięcie z pobocza zwierzęcia, wymaga alarmowego hamowania, a przy autostradowych prędkościach jest to naprawdę niebezpieczne.

- Kierowcy często o tym zapominają albo nie chcą brać pod uwag. Gdy nastaną pierwsze zimowe warunki, nawierzchnia zrobi się mniej przyczepna, zmniejsza się przezroczystość powietrza, na drogach szybkiego ruchu praktycznie zawsze dochodzi do wielu wypadków, czasem karamboli ze skutkiem śmiertelnym i ciężko rannymi – uczula Lech Świątek.

Zgodnie z obowiązującymi w Polsce od 1 czerwca 2021 roku przepisami na drogach szybkiego ruchu jest obowiązek zachowania minimalnych odległości między poruszającymi się pojazdami. Te wyrażone są w metrach i wynoszą co najmniej połowę danej prędkości. Mówiąc obrazowo – przy 120 km na godz. powinno to być minimum 60 metrów, zaś przy 140 km – 70 m.

Trudno to jednak określić "na oko". Bogusław Bach, właściciel Toruńskiej Akademii Jazdy (Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy), były kierowca rajdowy, mówi nam, że kierowcy przyjeżdżający na szkolenie do akademii nie mają pojęcia jak określić te odległości i trudno im się dziwić, bo nikt nie ma miary w oczach.

Najlepszym rozwiązaniem jest zasada 3 sekund. Gdy jadący przed nami pojazd mija jakiś przydrożny punkt odniesienia, na przykład znak, zaczynamy odliczać 3 sekundy i jeśli w tym czasie, a nie wcześniej, dojedziemy do tego samego znaku, możemy być pewni, że utrzymujemy nakazaną, a na pewno bezpieczną odległość. Rzecz jasna, te 3 sekundy to minimalna wartość przy dobrej pogodzie, suchej nawierzchni, bo gdy warunki pogarszają się, trzeba zwiększyć ten czas nawet do 7- 8 sekund.

Zdradliwa nawierzchnia

Groźnie może być nie tylko na trasach szybkiego ruchu – na zwykłej, dobrze utrzymanej i suchej drodze, warunki mogą się diametralnie zmienić gdy tylko wjedziemy na most lub wiadukt.

Na tych obiektach nawierzchnia, zwłaszcza nocą lub nad ranem, może być pokryta cienką warstwą lodu albo po prostu może być mokra, a to rodzi ryzyko poślizgu i wypadnięcia z drogi, nawet upadku (po przebiciu barier) z dużej wysokości.

- Gdy temperatura w nocy spada poniżej zera, wyjeżdżając rano z garażu czy parkingu można dla własnej wiedzy na wolnym od aut odcinku mocniej przycisnąć pedał hamulca i przekonać się jaka jest przyczepność opon do nawierzchni. Jeśli jest ślisko, wtedy trzeba zwiększyć czujność – radzi Lech Świątek.

Podczas dalszych wyjazdów zimowych, zwłaszcza jazdy nocnej w terenie niezabudowanym, nasz rozmówca zachęca do utrzymywania auta w pewnym oddaleniu od prawej krawędzi jezdni, a bliżej środkowej linii, trochę wbrew przepisom wynikającym z Kodeksu drogowego.

To też może Cię zainteresować

- W ten sposób zmniejszamy ryzyko potrącenia idącego poboczem, a w żaden sposób nieoświetlonego pieszego oraz niebezpieczeństwo najechania na zalaną wodą czy wypełnioną błotem wyrwę w jezdni – kontynuuje Świątek.

Radzi także sprawdzić przed zimą stan klocków hamulcowych i poziom płynów eksploatacyjnych. Nie można zapomnieć o wlaniu do pojemnika zimowego płynu do spryskiwacza.

Zabierz ciepłe okrycie

Dłuższe zimowe wyprawy wiążą się - tak jak latem - z ryzykiem utknięcie w korku na drodze, tyle że przy niskiej temperaturze powietrza nawarstwiają się wszystkie problemy: szybciej robi się nam zimno, zużywamy więcej paliwa.

Dlatego przed wyjazdem warto uzupełnić samochodowy bak, zabrać na pokład do termosu gorącą herbatę i dodatkową odzież albo koc (śpiwór).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Raven

Raven Style Pink 20/21

659,00 zł

kup najtaniej

Roces

Roces Paradise Lama Czarne 450635 02

219,98 zł

kup najtaniej

Uvex

Uvex Fierce Czarny 18/19

279,82 zł

kup najtaniej

Fischer

Fischer Rc4 60 Jr Junior 18/19

449,00 zł

kup najtaniej

Livall

Livall Rs1

697,11 zł
Materiały promocyjne partnera

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Materiał oryginalny: Uwaga, wkrótce na Kujawach i Pomorzu będzie zimno i biało. Przygotuj auto na zimę! - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie