Rolnik wyorał kabel 400V - Energa idzie na kompromis

Rolnik wyorał kabel 400V - Energa idzie na kompromis

BOB

Express Bydgoski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Rolnik od początku twierdził, że kabel zakopano w ziemi zbyt płytko.

Rolnik od początku twierdził, że kabel zakopano w ziemi zbyt płytko. ©Marcin Maleta/Nadesłane

Rolnik z Rogówka, który wykopał na swoim polu kabel energetyczny nie będzie obciążony kosztami. Spółka Energa Operator wzięła koszty naprawy na siebie.
Rolnik od początku twierdził, że kabel zakopano w ziemi zbyt płytko.

Rolnik od początku twierdził, że kabel zakopano w ziemi zbyt płytko. ©Marcin Maleta/Nadesłane

- Nie dam sobie wmówić oczywistego kłamstwa tylko dlatego, że mam do czynienia z wielką firmą, która straszy mnie swoimi prawnikami - zarzekał się na naszych łamach Marcin Maleta, rolnik z Rogówka pod Toruniem.

Niedawno w czasie orki zahaczył pługiem o kabel 400V, który został uszkodzony. - Tego typu kabel powinien znajdować się głęboko w ziemi, a skoro został wykopany przy zwykłej orce to oznacza, że nie był - takie było stanowisko rolnika.
Spółka miała w tej sprawie inne zdanie i chciała obciążyć rolnika niemałymi kosztami naprawy kabla. Sytuacja się zaostrzała, bo rolnik odmawiał wjazdu na swoje pole ekipom energetycznym, dopóki spółka nie weźmie winy na siebie. Spółka zamierzała obciążyć go nie tylko kosztami naprawy, ale i użytkowania agregatu, który zapewniał prąd w czasie, gdy kabel został uszkodzony.

- Od razu orzekli, że to moja wina. Stwierdzili, że zostanę obciążony za naprawę. Byłem w szoku, bo przecież kabel leżał może na 30 centymetrach, bo tyle był w stanie wejść pług. Są pługi, które wchodzą w ziemię nawet na 70 centymetrów, ale nawet gdybyśmy chcieli takiego użyć, nasz traktor by go nie pociągnął - mówił Marcin Maleta.

Jak się wydaje, doszło jednak w tej sprawie do kompromisu. Jak donosi TVN24, choć kwestii winy nie wyjaśniono, to zapewniono rolnika, że nie zostanie obciążony kosztami. Rolnik z kolei udostępni teren, by można było dokonać niezbędnych napraw.


Flesz - Smog skraca nam życie. Jesteśmy jak palacze!

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (4)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Enrga kłamie

robotnik drogowy (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13

Istnieją specyfikacje techniczne wykonania i odbioru robót branży elekrycznej, dotyczący sieci elektroenergetycznych. Firma Energa doskonale wie, na jakiej głębokości powinien być zakopany kabel, a...rozwiń całość

Istnieją specyfikacje techniczne wykonania i odbioru robót branży elekrycznej, dotyczący sieci elektroenergetycznych. Firma Energa doskonale wie, na jakiej głębokości powinien być zakopany kabel, a nad nim zasypka piaskowa, taśma ostrzegawcza i dopiero nadsypka z gruntu rodzimego. Firma Energa robi z nas idiotów.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nie udało się, ojej

rolnika (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 15

Gdybyśmy żyli w państwie prawa, to osoby z tej firmy straszące rolnika prawnikami i obciążeniem kosztami poszłyby oglądać świat przez kraty na długi czas.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
No bez jaj!

Aleksander (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10

Przecież to jego pole. Powinni jeszcze jemu płacić za to, że ten kabel tam jest.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
u nas prwo wlasnosci zwyklego czlowieka

jest niczym dla kasty nadzwyczajnej (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8

dlatego Don Ald z rzeplą okradli nasze konta emerytalne bezkarnie LAMIĄC KONSTYTUCJĘ. A kanalie ci , co chodzą w koszulkach z napisem konstytucja a POklaskiwaly tej grabieży

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo