Informację podała brytyjska Agencja Badania Wypadków Lotniczych. Organ został poinformowany w poniedziałkowy poranek, że część siedziska została znaleziona na plaży w pobliżu Surtainville na półwyspie Cotentin, i że może ono pochodzić o samolotu, którym z Francji do Anglii podróżował Emiliano Sala. Kolejna, podobna wiadomość nadeszła tego samego dnia w późniejszych godzinach. Po wstępnych badaniach stwierdzono, że poduszki faktycznie mogą być elementami zaginionego samolotu.
Odkrycie sprawiło, że Emiliano Sala, pilot i maszyna ponownie mają być oficjalnie poszukiwane. Jednocześnie trwają poszukiwania sprowokowane przez siostrę piłkarza. Dzięki kampanii GoFundMe udało się zebrać 300 tys. euro. Wsparcie okazali też piłkarze, m.in. Leo Messi, Kylian Mbappe czy N'Golo Kante.
Emiliano Sala do tej pory grał w FC Nantes. W sobotę 19 stycznia został sprzedany do Cardiff City za 17 mln euro. W poniedziałek napastnik wyruszył do Walii. W nocy z poniedziałku na wtorek samolot, którym podróżował zniknął z radarów. Oficjalne poszukiwania przez kilka dni nie przyniosły pozytywnych efektów i zostały przerwane. Do dziś.
Tymczasem w środę FC Nantes gra w lidze u siebie z St.Etienne. Przed meczem i w trakcie piłkarze i kibice oddają hołd zaginionemu piłkarzowi.
Na stadionie w Nantes są też kibice Cardiff City, którzy zaprezentowali transparent.
Nie potrafiła powstrzymać łez. Siostra Emiliano Sali odwiedziła Cardiff City, gdzie miał grać jej zaginiony brat