Prof. Tatarski: - Zobaczymy ich kiedyś w „dorosłym” Konkursie Chopinowskim

Adam Willma
Adam Willma
Nie było w tym roku pianistów z Rosji ani z Chin, którzy zazwyczaj zajmują bardzo wysokie lokaty, ale tegoroczni uczestnicy zagrali tak znakomicie, że ten brak nie doskwierał.
Nie było w tym roku pianistów z Rosji ani z Chin, którzy zazwyczaj zajmują bardzo wysokie lokaty, ale tegoroczni uczestnicy zagrali tak znakomicie, że ten brak nie doskwierał. Nadesłane
Udostępnij:
Rozmowa z prof. Andrzejem Tatarskim, jurorem 29. Międzynarodowego Konkurs Pianistycznego im. Fryderyka Chopina dla Dzieci i Młodzieży w Szafarni.

Zasiada pan w różnych gronach jurorskich, czy ocenianie najmłodszych pianistów to inne doświadczenie?
Są różne konkursy dla dzieci i młodzieży. Szafarnia należy do tych o najwyższym poziomie na świecie. Bez wątpienia jest to w swojej dziedzinie jeden najważniejszych konkursów. Z tego powodu oczekujemy tu grania bezbłędnego, bardzo dobrego technicznie, oczekujemy pianistów o świetnej pamięci. Oczywiście, jeśli ewidentnie uzdolnionemu młodemu artyście zdarzy się drobna usterka techniczna, nie notujemy tego w pamięci. To jest jednak tylko podstawa, dalej są zdolności, talent i charyzma. Tak, proszę mi wierzyć, że tę charyzmę widać już u kilkuletnich dzieci.

W Szafarni duch Chopina pojawia się w sposób bardziej namacalny niż gdzie indziej?
Może zabrzmi to jak herezja, ale dla mnie to miejsce jest ważniejsze niż Żelazowa Wola. W Szafarni Chopin był już jako chłopak ukształtowany. Tu się bawił, tu wędrował, tu na wiejskim weselu zagrał na basetli, kiedy „zmęczenie” zmorzyło jednego z muzykantów. Tutejsze przeżycia mocno wpisały się w jego pamięć i zostały utrwalone w wielu późniejszych utworach. Muszę przyznać, że ile razy tu jestem, nie mogę oprzeć się wzruszeniu.

Tegoroczny konkurs był szczególny ze względu na ustępującą epidemię i wstępującą wojnę. Czego się dowiedzieliśmy o młodych pianistach, którzy przyjechali do Szafarni w tak trudnym czasie?
Poziom w Szafarni zawsze jest bardzo wysoki i z roku na rok rośnie! Absolutnym wydarzeniem był występ Polaka reprezentującego USA Antoniego Ignacego Kleczka. To jest chłopak, posiadający w repertuarze bardzo trudne utwory, z którymi nawet nie wszyscy studenci by sobie poradzili. Nie było w tym roku pianistów z Rosji ani z Chin, którzy zazwyczaj zajmują bardzo wysokie lokaty, ale tegoroczni uczestnicy zagrali tak znakomicie, że ten brak nie doskwierał. Na pewno wielu z młodych artystów zobaczymy jeszcze na „dorosłym” Konkursie Chopinowskim.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wolontariusze Kultury. Ukraińscy filmowcy pomagają ofiarom wojny

Wideo

Materiał oryginalny: Prof. Tatarski: - Zobaczymy ich kiedyś w „dorosłym” Konkursie Chopinowskim - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie