Ma Pan duże, wieloletnie doświadczenie w kolportażu Expressu Bydgoskiego.
To już 19 lat. Dostarczam prasę mieszkańcom Bydgoszczy od 2001 r., a od 2007 prowadzę własną firmę kolportażową. Codziennie staramy się wykonać naszą pracę jak najlepiej, aby gazety trafiły do Czytelników.
Jakie ilości gazet dostarcza Pańska firma?
Prenumerata poranna to codziennie prawie kilka tysięcy egzemplarzy Expressu Bydgoskiego. Trafiają one przede wszystkim do odbiorców indywidualnych, ale też do sklepików i piekarni.
Co ważne, dostarczanie i odbiór gazet jest bezpieczne. Dr med. Paweł Grzesiowski wykładowca Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń zapewnia, iż nie ma żadnych naukowych dowodów, które sugerowałyby, że koronawirus rozmnaża się na papierze czy przenosi się przez papier.
To prawda. A ponadto stosujemy środki ostrożności. Gazeta jest drukowana i pakowana maszynowo, człowiek jej nie dotyka. Następnie dostarczana do naszego magazynu, ale nie mamy bezpośredniego kontaktu z osobą, która odpowiada za dowóz. Nasi pracownicy (w magazynie oraz kierowcy) wyposażeni są środki czystości, maseczki i rękawiczki. Pilnujemy się wzajemnie, czy nikt nie ma gorączki, kataru czy kaszlu. Kierowcy rozwożąc gazety ubierają dodatkowe grube, gumowe rękawiczki, aby nie dotykać bezpośrednio klamek. Gazety są zapakowane w foliowe woreczki i wkładane do skrzynek pocztowych indywidualnych odbiorców. W sklepach zostawiamy je na rampach lub też wkładamy do skrzynek. Bezpośredniego kontaktu między ludźmi praktycznie nie ma.
