Cała czteroosobowa załoga amerykańskiego samolotu, który rozbił się w północnej Norwegii, nie żyje. Wrak maszyny znalazła załoga norweskiego helikoptera.
W piątek wieczorem zniknęła z ekranów radarów amerykańska maszyna Bell Boeing V-22 Osprey-fly. Samolot Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych brał udział w ćwiczeniach NATO „Cold Response 2022”. W tych ćwiczeniach bierze udział 30 tysięcy żołnierzy z 27 krajów.
Prawdopodobną przyczyną dramatu była fatalna pogoda. Wiał silny wiatr, na dodatek padał śnieg. Z powodu złej aury ratownicy musieli dotrzeć do wraku drogą lądową. Wrak maszyny spoczywa w trudno dostępnym terenie, otoczonym dolinami.
Bell Boeing V-22 Osprey to amerykański wielozadaniowy samolot wojskowy z odchylanymi wirnikami o możliwościach pionowego startu i lądowania (VTOL) oraz krótkiego startu i lądowania (STOL).
Amerykańskie dowództwo potwierdziło, że „wystąpił incydent z udziałem samolotu Marine Corps MV-22B Osprey” i że trwa śledztwo.
W 2017 roku trzech amerykańskich marines zginęło, gdy samolot tego typu rozbił się u wybrzeży Australii. W kwietniu 2000 roku podczas nocnego lądowania w Arizonie rozbił się V-22 Marine Osprey. Przerażającą kulę ognia zarejestrowała kamera zamontowana na drugim V-22. Zginęło wtedy 19 osób, które były na pokładzie.
