[break]
- Dwa lata temu tak się zdarzyło, że musiałam zostać na święta w szpitalu. Byłam po operacji ginekologicznej, miałam dostać przepustkę, ale lekarz zdecydował w ostatniej chwili, że nie będzie to możliwe - opowiada pani Marta. - Pierwszy raz zdarzyło się, że świąt Bożego Narodzenia nie spędziłam w domu, razem z rodziną. Oczywiście, mąż i dzieci mogły mnie odwiedzić i w Wigilię, i w pozostałe świąteczne dni, ale to nie było to samo. Mówiąc szczerze, to było najgorsze moje przeżycie. Przepłakałam całe święta. Byłoby niesprawiedliwe, gdybym skarżyła się na lekarzy czy pielęgniarki, bo bardzo się starali, ale mimo wszystko jakoś nie mogłam przyjść do siebie. Nie chciałabym, żeby się to powtórzyło. Po prostu wiem, co to znaczy spędzić święta w szpitalu... - dodaje pani Marta.
Staramy się, gdy tylko jest to możliwe i nie ma żadnych przeciwwskazań, wypisywać pacjentów do domu. - Marta Laska
Święta w szpitalu to szczególny czas. Wiedzą o tym pracownicy tych placówek.
- Staramy się, gdy tylko jest to możliwe i nie ma żadnych przeciwwskazań, wypisywać pacjentów na święta do domu. O tym decyduje lekarz - mówi Marta Laska, rzeczniczka Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza. - Dla tych, którzy muszą pozostać w szpitalu - zwłaszcza w klinikach pediatrycznych, gdzie organizowane są spotkania świąteczne z prezentami dla dzieci, przygotowujemy świąteczne smakołyki, uwzględniając oczywiście dietę. Jest to możliwe dzięki licznym wolontariuszom i darczyńcom, którzy wspierają nasz szpital.
Chorym dzieciom świąteczną atmosferę przybliżały jasełka, z którymi dotarli uczniowie kilku szkół. - Mali pacjenci bardzo się cieszą z takich wizyt. Sprawia im to wiele radości - dodaje Marta Laska.
- Praktycznie od początku grudnia celebrujemy przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. 6 grudnia odwiedzili nas motomikołaje, którzy przywieźli prezenty dla wszystkich naszych małych pacjentów. Odwiedzają nas uczniowie wielu szkół, przedszkolaki z upominkami dla chorych dzieci - mówi Marlena Mania, naczelna pielęgniarka Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy.
Pozostanie na święta w szpitalu to - szczególnie dla dzieci - niemiłe przeżycie. Niestety, czasami tak się zdarza. Szpital przygotował wieczerzę wigilijną z tradycyjnymi potrawami, wczoraj wręczono dzieciom upominki.
- Zwykle tylko jedno z rodziców może przebywać na oddziale, w święta wyrażamy zgodę na to, aby z dzieckiem mogli przebywać oboje - dodaje Marlena Mania.
W Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. Biziela pacjenci, którzy nie muszą zostać w szpitalu, otrzymują przepustki. - Dla tych osób, które nie mogą opuścić oddziału, kuchnia przygotowuje świąteczne menu. Będą ryba w galarecie, sernik. Zdajemy sobie sprawę z tego, że święta to wyjątkowa okazja, nie ograniczamy zatem czasu wizyt. Rozumiemy, że pacjenci chcą spędzić ten czas z najbliższymi - mówi Kamila Wiecińska, rzeczniczka szpitala.