https://expressbydgoski.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kto kupi akcje KPEC? Ratusz jeszcze nie zdecydował

Sławomir Bobbe
Kamil Mójta
PGE Polska Grupa Energetyczna i ENEA Wytwarzanie SA to dwie spółki, które są chętne do zakupu akcji Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Bydgoszczy. Którą wybierze ratusz?

Początkowo sześć firm chciało poznać szczegóły sprzedaży KPEC, ostatecznie swoje oferty złożyły dwie spółki, obie notowane na Giełdzie Papierów Wartościowych. PGE z Bełchatowa w 100 procentach należy do skarbu państwa. ENEA Wytwarzanie to firma spółki Enea z Poznania, której 51 proc. akcji ma skarb państwa.
[break]

Ratusz chce sprzedać 458 z 459 akcji (jedną zostawi dla siebie). Posiada większość z nich, ale drobne pakiety mają również Nakło, Solec Kujawski, Szubin i Koronowo, do których KPEC również dostarcza ciepło. Wysokość złożonych ofert jest tajemnicą.

- Sprzedaż KPEC-u odbywa się na podstawie przyjętej już dawno przez większość Rady Miasta Bydgoszczy uchwały o zbyciu akcji spółki. Nie znam kwot, które oferują nabywcy, ale pewne jest, że nie ma sensu sprzedawać udziałów, gdy będą one zbyt niskie. Jeśli cena będzie odpowiednia, to pozyskane w ten sposób środki posłużą jako wkład własny do unijnych inwestycji, które czekają nas przez najbliższe lata, a także wybudujemy za nie drogi gruntowe - zapowiada radny Łukasz Kowalski z klubu radnych Platformy Obywatelskiej.

To zła decyzja dla bydgoszczan

- Nie sądzę, żeby w dłuższej perspektywie służyło to bydgoszczanom - uważa poseł Tomasz Latos z PiS. - Ten zamiar pokazuje, jak rozpaczliwie prezydent Rafał Bruski szuka pieniędzy. Obawiam się, że gdy dotkną nas podwyżki cen ciepła, wtedy prezydent zrzuci odpowiedzialność na prywatnego przedsiębiorcę. Aby do tego nie doszło, lepiej wycofać się z tego pomysłu - nie ma wątpliwości poseł.

Wysokimi kosztami społecznymi i podwyżką cen ciepłej wody i ciepłych kaloryferów, straszy nie tylko PiS. Podobne obawy ma również lewica. Sprzedaży KPEC sprzeciwiają się - już otwarcie - radni SLD. W czasie głosowania nad rozpoczęciem negocjacji w sprawie sprzedaży KPEC wstrzymali się od głosu. - W naszej umowie koalicyjnej z PO kwestia KPEC była jednym z tych punktów, w których zastrzegliśmy sobie głosowanie zgodnie z własnymi przekonaniami. A te przedstawiliśmy w naszym programie wyborczym, w którym sprzeciwialiśmy się prywatyzacji miejskiej spółki - potwierdza Anna Mackiewicz, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Bydgoszczy.

Bydgoszczan uspokaja jednak rządząca PO i wiceprezydent Grażyna Ciemniak, której KPEC podlega. - Zanim w ogóle zdecydowaliśmy o rozpoczęciu negocjacji ze spółkami, które chciałyby wejść do KPEC, dokładnie sprawdziliśmy, jak sytuacja wygląda w innych miastach. Praktyka pokazuje, że tam, gdzie energetyka cieplna znajduje się w prywatnych rękach, podwyżki cen były niższe niż w spółkach z większościowym udziałem samorządów - podkreśla Grażyna Ciemniak, wiceprezydent miasta.

- Nie boję się o to, że bydgoszczan dotkną znaczne podwyżki. Dostawca nie może przecież podnosić cen według swojego uznania, bo jego taryfy zatwierdzać musi Urząd Regulacji Energetyki. Mam za to nadzieję, że prywatny właściciel będzie inwestował w rozwój swojej sieci - twierdzi Łukasz Kowalski, radny PO.

Po co było inwestować?

Niektórzy zastanawiają się, po co - skoro zamiar sprzedaży KPEC zgłaszany jest od lat - spółka inwestowała w rozwój sieci, gdy mógł to zrobić już za swoje pieniądze nowy właściciel.

- KPEC dużo inwestuje od 2010 roku z korzyścią dla mieszkańców. Bardzo dobrze, że to robił, tym bardziej że na wiele projektów pozyskał środki z unijnych programów, a także z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Oczywiście, w oczekiwanej przez nas ofercie cenowej to musi znaleźć swoje odzwierciedlenie, przecież dzięki tym inwestycjom wartość spółki również wzrosła - podkreśla Grażyna Ciemniak, wiceprezydent miasta.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Biznes

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

O
Okolica
Ile płacicie za m2 ogrzewania? Ja wpłacę 6.20zł i w mieszkaniu mam 17-18,5 stopnia:( a grzejniki rozkręcone na full. A pisma wnoszone do sółdzielni nic nie wnoszą na dwa dni była poprawa! To sa cyrki....
P
Pracownik
to fakt MVV brali zyski - zero inwestycji - 55ml leżało na koncie - a potem zabrali zabawki i dostali odsetki - a miasto kit wciskało i inwestycjach w sieć - wszytko za pana Jaśkiewicza - Potem za KPEC się wziął pan Konstanty Dombrowicz - nie wyszło bo nie było kupca - ale przed wyborami mówił że spółka będzie miejska - nie ma mowy o sprzedaży - Potem młody prężny Rafał Bruski też przed wyborami nie ma mowy o sprzedaży KPEC i co znowu to samo :) TO jest Hipokryzja władz miejskich - sprzedawczyki - kasa znowu pod stołem poszła - ale patrzcie władzy na ręce i radnym i kto jak głosował - nie długo są wybory - dla nich NIE
p
pracownik
co chciałaś powiedzieć przez -i skutki są opłakane -może jaśniej
M
Marysia
KPEC to odgrzewany kotlet z kiepskiego mięsa. Firma o niskiej kondycji jedna z gorszych w kraju. Gdy wszyscy inwestowali to KPEC był wyciskany przez MVV no i skutki sa opłakane.
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski