Jan Bednarek: Wiedziałem, że jeśli chcę myśleć o kadrze, to muszę grać. Ciężko na to pracowałem

Miłosz Bieniaszewski z Arłamowa
- Pracowałem cały rok, aby dostać szansę i ją wykorzystać - powiedział Jan Bednarek
- Pracowałem cały rok, aby dostać szansę i ją wykorzystać - powiedział Jan Bednarek Łukasz Solski
- Rywalizacja była duża, ale fair i nikt sobie nóg nie podkładał - mówi Jan Bednarek, który znalazł się w kadrze na mundial.

Był stres związany z tym, czy załapie się pan do 23-osobowej kadry?
W każdym była odrobina stresu i zawsze jest ta niepewność. Wychodzę jednak z założenia, że jak ktoś daje z siebie wszystko, to nie musi mieć obaw.

Po grze wewnętrznej czuł pan, że jest blisko wyjazdu na mundial?
Grałem w drużynie Czerwonych, która wygrała (uśmiech). Ta gra odbywała się po tygodniu ciężkich treningów i była ich zwieńczeniem. Fajnie, że mogliśmy zagrać, bo to wszystko później procentuje. Ciężko mi powiedzieć, czy wtedy czułem się bliżej wyjazdu. Rywalizacja o mundial była ostra, ale zdrowa i nikt sobie nóg nie podkładał.

Jak się panu grało z użyciem systemu VAR?
Przydał się ten system. Fajnie, że mogliśmy zagrać z jego udziałem. Wiemy, czego nie należy robić i jest to przydatne narzędzie.

Czuje się pan największym wygranym ostatnich tygodni?
Pracowałem cały rok, aby dostać szansę i ją wykorzystać. Nie było tak, że przez 10 miesięcy w Southampton nic nie robiłem. Wiedziałem, że jeśli chcę myśleć o kadrze, to muszę grać.

Obecność na zgrupowaniu tzw. grupy poznańskiej panu pomaga?
Znałem się z większością, a więc problemów z aklimatyzacją nie było. Nawet, jeśli kogoś nie znałem, to szybko łapaliśmy kontakt. Ci bardziej doświadczeni zawodnicy są właśnie po to, żeby wspierać i to jest nasza moc, ze każdy każdemu pomaga.

Na zgrupowaniu ma pan możliwość podpatrywać choćby Łukasza Piszczka. Korzysta pan z tego?
Jako młody zawodnik mogę uczyć się od innych i to dla mnie super okazja, żeby ich podpatrywać. Obaj są otwarci na pomoc i często mi podpowiadają. Cały czas się więc rozwijam.

Mundial zna wiele ciekawych historii. Jan Bednarek wskoczy do pierwszej drużyny, a tym samym zmieni hierarchię wśród środkowych obrońców?
W Anglii nauczyłem się, żeby nie patrzeć zbyt do przodu. Dla mnie liczy się to, co jest bliżej. Najpierw był to więc wyjazd mundial, a teraz można sobie myśleć o kolejnych celach.

Adam Nawałka próbuje gry zarówno czwórką, jak i trójką obrońców. Jak się pan odnajduje w tym drugim systemie?
Musimy się rozwijać i dostosowywać. Moim zdaniem takie zmienianie systemów jest przydatne, bo w trakcie meczu można swobodnie przechodzić z jednego na drugi. Jesteśmy otwarci na wszystko i uważam, że dajemy radę.

Dzień przed grą wewnętrzną wystąpił dla was kabaret Ani Mru Mru. Udało się na chwilę zapomnieć o walce o mundial?
To był fajny moment dla drużyny. Panowała luźna atmosfera i można się było pobawić. Z tyłu głowy mieliśmy jednak, że przed nami sparing, który był bardzo ważny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Jan Bednarek: Wiedziałem, że jeśli chcę myśleć o kadrze, to muszę grać. Ciężko na to pracowałem - Nowiny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie