Jaka przyszłość czeka bydgoskie lotnisko?

Paweł Smoliński
Ważą się losy Portu Lotniczego Bydgoszcz. Ojego przyszłości debatować będą dziś w Toruniu na nadzwyczajnej sesji Sejmiku radni województwa. Co będzie z lotniskiem, jeśli Bydgoszcz nie posłucha marszałka i nie dogada się z Toruniem? Czy upadnie?
Ważą się losy Portu Lotniczego Bydgoszcz. Ojego przyszłości debatować będą dziś w Toruniu na nadzwyczajnej sesji Sejmiku radni województwa. Co będzie z lotniskiem, jeśli Bydgoszcz nie posłucha marszałka i nie dogada się z Toruniem? Czy upadnie? Michał Milde
Udostępnij:
Czy bydgoskie lotnisko upadnie, jak straszył marszałek Piotr Całbecki? - Myślę, że marszałek nie jest samobójcą i takich głupot robić nie będzie. To takie strachy na lachy - uważa radny Roman Jasiakiewicz.

Zadłużony Port Lotniczy Bydgoszcz poróżnił Bydgoszcz z Toruniem. Bydgoszcz nie zgadza się na to, by Toruń wspomógł lotnisko tylko kwotą 5 mln zł, a w zamian za to lotnisko zmieniłoby nazwę na Port Lotniczy Bydgoszcz--Toruń.

Kamienica przy Gdańskiej 30 zyskuje nowe oblicze [zdjęcia]

Marszałek Piotr Całbecki zaproponował więc, że skoro oba miasta nie mogą się dogadać w sprawie finansowej pomocy dla portu, zarząd województwa odstąpi część swoich udziałów, aby to Bydgoszcz przejęła większą odpowiedzialność za lotnisko. I tak województwo miałoby 53 proc. udziałów (teraz ma 70,4 proc.), Bydgoszcz 30 proc. (obecnie 22,6), a Toruń - 17 proc.(teraz 0,04). Te propozycje zmian nie podobają się części radnych.

- Dla mnie to mydlenie oczu, udawanie frajera, grożenie Bydgoszczy i podsycanie konfliktu. Widocznie komuś na tym zależy - uważa Roman Jasiakiewicz, radny wojewódzki z Bydgoszczy. Jego zdaniem, wojna o nazwę lotniska jest niepotrzebna.- Przecież to może być Regionalny Port Lotniczy im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy. Tymczasem pan marszałek w listach złośliwie pisze: „Port Lotniczy w Bydgoszczy w Białych Błotach”. Na złość robi, żeby wkurzać nas wszystkich - dodaje radny.
Jak zachowa się na dzisiejszej nadzwyczajnej sesji sejmiku w sprawie lotniska?

Przeczytaj: Kto straszy upadłością portu lotniczego? [SPÓR O LOTNISKO]

- Będę namawiał, by zachować spokój, nie robić niczego na łapu-capu. Zaapeluję, by w przyszłym roku zacząć rozmowy na temat długofalowego funkcjonowania lotniska, przygotowania się do cargo, które daje pieniądze.
Jasiakiewiczowi nie podobają się też proponowane zmiany w strukturze własnościowej lotniska. - Ten dopłaci więcej, ten dopłaci mniej. Jest to głupie. Nie widzę tutaj aspektu gospodarczego, tylko polityczne mordobicie - mówi radny z Bydgoszczy. Jego zdaniem, na dzisiejszej sesji należy zobowiązać zarząd województwa do pokrycia straty portu za mijający rok, czyli około 8 milionów złotych. -Jeżeli znajdują się pieniądze na różne nie najbardziej potrzebne działania samorządu województwa, to proszę znaleźć 8 milionów na port lotniczy, a nie nie szantażować akcjonariuszy i mieszkańców Bydgoszczy - mówi radny.
Zarząd województwa proponuje też, by przekształcić lotnisko ze spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością i zapisać w statucie, w jaki sposób pokrywać jego deficyt. - To nie jest pora na dywagowanie, jak przeprowadzić sanację portu lotniczego - podkreśla Jasiakiewicz.

- Obecna sytuacja jest fatalna dla Bydgoszczy, regionu, portu lotniczego. Dla wszystkich - podkreśla Andrzej Walkowiak, radny z Bydgoszczy. -Ta atmosfera pogorszyła się po ostatnich występach marszałka. Takie dywagowanie na temat ogłoszenia upadłości portu, a marszałek mówił już o tym po raz drugi, to działanie na szkodę spółki. Marszałek uprawia jazdę po bandzie. Powinien uporządkować swoje myśli i wyjść z konkretnymi propozycjami.

- Myślę, że problem jest bardziej ambicjonalny. Tymczasem w tej sprawie musimy iść ponad podziałami i ponad aspiracjami - proponuje Przemysław Przybylski, radny z Torunia. - Jeśli chcemy być poważnym partnerem na zewnątrz, zapraszać inwestorów, to musimy mieć okno na świat, jakim jest port lotniczy. W interesie wszystkich mieszkańców, zarówno Bydgoszczy, Torunia, Włocławka, Grudziądza, Inowrocławia, jest utrzymanie w regionie portu lotniczego.

Z tego, że porozumienie w sprawie lotniska jest trudne, zdaje sobie sprawę toruński radny Waldemar Przybyszewski: - Kiedy samorząd przejmował lotnisko, wziął na siebie główny ciężar odpowiedzialności za jego utrzymanie. Z informacji, jakie przekazał pan marszałek, wynika, że samorząd nadal deklaruje wolę współpracy, ale oczekuje ze strony akcjonariuszy, że opowiedzą się za realizacją projektu rozwoju lotniska jako portu o charakterze regionalnym. Jeśli nie jest możliwe porozumienie, to samorząd powinieć wziąć pełną odpowiedzialność za port. Ze strony Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze i miasta Bydgoszczy powinna paść jasna deklaracja, czy dokonają dokapitalizowania akcji. W przeciwnym wypadku port będzie się staczał i ostatecznie zarząd będzie zobowiązany jedynie do ogłoszenia upadłości.

UE- Zobacz, gdzie ceny poszły najbardziej w górę

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
obserwator z Poznania
Cały problem polega na tym że lotnisko jest w BYDGOSZCZY, gdyby było w Toruniu to znalazł by marszałek kasę na funkcjonowanie i rozwój. Tak to jest jak województwem rządzi toruński marszałek.
Nienawiść do Bydgoszczy toruńskiego marszałka staje się chorobą , nieuleczalną chorobą.
P
PS
Rządy PO w województwie to katastrofa. Bruski - PO, Całbecki - PO
P
Pilot
Wszyscy wiedza ze Całbecki to typowy szkodnik dla Regionu !! Dla Bydgoszczy !! Taki człowiek nie powinien piastować żadnego stanowiska. PO toruńska jest tak skorumpowana nienawiścią do Bydgoszczy ze nie powinna zabierać żadnego głosu w sprawach Regionalnych.. Doprowadzili do nienawiści mieszkańców Torunia do mieszkańców Bydgoszczy !!! I tu leży problem !!! PO Toruńska to sitwa ????
b
bydgoski aviator
Nie ma konieczności dodawania jakiegokolwiek członu do istniejącej nazwy .Złosliwosci tragicznego marszałka kolejny raz udowadniają o Jego nieprzydatności do piastowania tak znaczącego stanowiska.Lotnisko BYDGOSZCZ było . jest i być MUSI dla dobra i potrzeby mieszkańców jego zasięgu a więc znacznie dalej niż granice województwa , bo nie jest ( żadne lotnisko ) to tylko ,,coś,, dla miejscowych.Prostactwo, złośliwość i nieodpowiedzialność marszałka i i Jemu podobnych władz Torunia udawadniają po raz kolejny tezę o politycznym rozrabiactwie i nieprzystosowaniu do działania wspólnotowego.Najgorzej pojęty egoizm i obłuda, dyskwalifikujące od zaraz w uczestnictwie w życiu społecznym.Nie dobijajcie interesów i tak już fatalnie ,,zarządzanego,, województwa.Jedyny - ponad miarę zysk Torunia, to nie jest to o co naprawdę chodzić powinno
j
ja
jeżeli Bydgoszcz nie chce dodać Torunia do nazwy, niechSAMA utrzymuje swoje lotnisko
Dodaj ogłoszenie