Jak budowano kolej na Łomnicę? Niezwykła historia górskiej kolei [ZDJĘCIA]

Olga Krzyżyk
Olga Krzyżyk
Historia budowy kolei na Łomnicę Marek Hajkovsky/TMR a.s.
W tym roku mija 80 lat od uruchomienia pierwszego odcinka słynnej kolei – z Tatrzańskiej Łomnicy do łomnickiego Stawu. Szczyt Łomnicy to świat skał, przepaści, turni, ostrych grani i pięknych widoków. Jak jednak postawiono taką konstrukcję w takim miejscu i to jeszcze 80 lat temu. Przeczytajcie tę historię.

Wizyta na szczycie Łomnicy należy do jednych z największych atrakcji nie tylko Tatr i Słowacji, ale także całej naszej części Europy. Wspaniały widok na wszystkie najważniejsze szczyty Tatr Wysokich i rozległy szmat Karpat Zachodnich, należy do jednych z najpiękniejszych w Karpatach. Przejazd nad kilkusetmetrową przepaścią w małym wagoniku kolejki linowej to niezwykłe przeżycie. Przejazd ten składa się z trzech odcinków, z których ostatni prowadzi od Łomnickiego Stawu na szczyt Łomnicy bez żadnej podpory.

W tym roku mija 80 lat od uruchomienia pierwszego odcinka tej słynnej kolei – z Tatrzańskiej Łomnicy do łomnickiego Stawu. Jaka jest historia budowy tej kolei?

Kolej górska na Łomnicę wybudowanow okresie międzywojennym, a jej postawienie, wraz z budynkiem obserwatorium, należało do mistrzowskich osiągnięć inżynieryjno-budowlanych tamtych czasów. Pierwsze pomysły, aby wybudować kolej linową na któryś z wysokich szczytów tatrzańskich po południowej stronie masywu sięgają 1895 roku – wtedy to węgierscy naukowcy zaczęli się głośno domagać budowy stacji meteorologicznej i niewielkiego obserwatorium astronomicznego, bez których nie mogli rozwijać swoich prac badawczych, przede wszystkim nad karpackim klimatem.

Pomysłów na lokalizację stacji meteorologicznej było kilka: Rysy, Gerlach, Sławskowi Szczyt i Łomnica. Podtatrzańskie uzdrowiska pomyślały, że to może być wielka atrakcja. Kiedy wspominamy o lobowaniu przez poszczególne uzdrowiska budowy kolei linowej, trzeba zdawać sobie sprawę, że od samego początku turystyki górskiej w Tatrach, miały one zgoła odmienny charakter od naszego Zakopanego. Na Podhalu turystyka rozwijała się w oparciu o wiejskie chaty z czasem przystosowywane do przyjmowania letników, na południu od razu powstawały ekskluzywne kurorty budowane w stylu alpejskim, których właścicielami byli często bardzo bogaci magnaci czy przemysłowcy węgierscy. Hotele, pensjonaty, komunikacja – wszystko to znacznie odróżniało się od „chaosu” po polskiej stronie.

Na przeszkodzie budowy kolei stanął wybuch wojny, a później rozpad Monarchii Habsburgów. W nowo powstałej Czechosłowacji szybko odżył pomysł budowy stacji i kolei linowej. Cały czas jednak wahano się nad wyborem miejsca. W końcu, w latach 30., zdecydowano, że powstanie ona na szczycie Łomnicy. Co ciekawe – wyboru tego dokonano w dużej części ze względu na najmniejszą ingerencję w tatrzańską przyrodę właśnie łomnickiego projektu. Konkurencyjne projekty na Gerlach i Sławkowski miały w znacznej części mieć charakter kolei ziemno-linowej – na Łomnicę natomiast od razu proponowano wyłącznie linowy transport.

W końcu, po licznych debatach budowa kolei z Tatrzańskiej Łomnicy na wierzchołek „Królowej Tatr” ruszyła latem 1935 roku. Co ciekawe – wtedy też zapadła decyzja o budowie kolei na Kasprowy Wierch, a fakt by Słowacy nie wyprzedzili Polaków w zagospodarowywaniu gór, miał przy tym niemałe znaczenie. Całą budowę podzielono na dwa etapy – pierwszy prowadził z Tatrzańskiej Łomnicy do Łomnickiego Stawu, drugi – od stawu na wierzchołek. Z kolei pierwszy etap składał się z dwóch odcinków – do stacji pośredniej Start, a dalej, znacznie już trudniejszym terenem do Łomnickiego Stawu.
Nosili materiały na własnych plecach
Pierwsze problemy pojawiły się już przy budowie dolnej stacji. Pierwotnie miała ona stać bezpośrednio przy Drodze Wolności, ale uniemożliwiła to niekorzystna konfiguracja terenu. Z kolei na drugim z rozpatrywanych miejsc, siłownia dolnej stacji przeszkadzać mogłaby gościom ekskluzywnego Grandhotelu Praha. W końcu zadecydowano, że stację wkopie się nieco w ziemię, poniżej budynku hotelu. Jej nieużywany budynek można do dziś zobaczyć w pobliżu hotelu.

Prace nad budową pierwszego etapu trwały do końca 1937 roku. Do stacji Start wybudowano drogę, którą ciężarówki dowoziły materiał, dalej do góry wynosić musieli go już ludzie na własnych plecach. W szczytowym momencie budowy pracowało na niej 350 ludzi, którzy przetransportowali ręcznie na trasie liczącej 2,5 km i pokonującej ponad 600 metrów różnicy wysokości, ponad 40 ton drewna, 35 ton piasku i żwiru, 5 ton cementu i 7 ton konstrukcji stalowych!

Po wybudowaniu budynków, które zaprojektował słynny architekt Dušan Jurkovič, a także podpór, w marcu 1937 roku firma Weisner zaczęła montaż samej kolei. Zakończyła ją pod koniec sierpnia, przy czym do najtrudniejszej pracy – naciągania liny, wykorzystano specjalny nawijak – prace tylko nad samym rozpięciem lin (było ich w sumie cztery). 22 grudnia 1937 roku prace przy pierwszym etapie były zakończone.

Kłopoty z pogodą, linami i… pierwsza Via Ferrata w Tatrach
Jeśli pierwszy etap był trudny do realizacji ze względu na trudne warunki terenowe, budowa drugiego etapu – od Łomnickiego Stawu na wierzchołek Łomnicy stanowiła już prawdziwie wyzwanie budowlano inżynieryjne. Choćby ze względu na fakt, że Łomnica opada w tę stronę praktycznie pionową skałą liczącą ponad 600 metrów wysokości! Przeciwko budowniczym stanęła nie tylko konfiguracja terenu, ale także pogoda – w sierpniu 1936 roku na szczycie był jeszcze śnieg. Kiedy jego resztki roztopiły się – rozpoczęto prace przygotowawcze na wierzchołku, które musiano przerwać już we wrześniu – zaczęła się bowiem… kolejna zima!

Robotnicy, którzy pracowali na szczycie przy budowie stacji, musieli zdobywać szczyt niczym alpiniści – wspinali się granią, którą i dzisiaj, w towarzystwie górskiego przewodnika można zdobyć wierzchołek. Aby ułatwić im wejście do góry, taternicy zabezpieczyli 300-metrowy odcinek stalową liną, a po drodze wybudowali jeszcze dwa zadaszone „odpočívadlá”. Można by rzec, że w ten sposób powstała pierwsza tatrzańska „via ferrata", czyli "żelazna droga" (ubezpieczony szlak turystyczny).

Część materiałów wynoszono na plecach, część natomiast specjalną towarową kolejką, którą naprędce wybudowano. Nie było to zresztą proste – najpierw 30 robotników wniosło na szczyt linę o grubości 10 mm i długości ponad 2

Wideo

Materiał oryginalny: Jak budowano kolej na Łomnicę? Niezwykła historia górskiej kolei [ZDJĘCIA] - Dziennik Zachodni

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak nasze somsiady budowali ta kolyjka, to Poloki tysz siedzieli w lasach. Niy mogli to bes tyn czas tysz sie tako kolyj linowo zbudowac?
Niy musieli by teroski nazywac sie wyklynte, bo by ich tysz kwolyli.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3