IKS Solino kontra pracownik. Jest wyrok, a po nim karetka pod sądem

Dariusz Nawrocki
Dariusz Nawrocki
Archiwum/zdjęcie ilustracyjne
Gdy sędzia Alicja Lisiecka ogłosiła wyrok, były pracownik IKS Solino zasłabł. Do sądu została wezwana karetka pogotowia. Gdy powód poczuł się lepiej, zapowiedział, że odwoła się od wyroku.

Jest wyrok w głośnej sprawie, w której były radca prawny IKS Solino walczył o przywrócenie do pracy oraz o odszkodowanie. Od początku podnosił, że stał się jedną z ofiar politycznej wymiany kadr w spółce. Zarząd miał jego zdaniem rozwiązywać umowy z doświadczonymi pracownikami, by zwolnić miejsce dla ludzi związanych z prawicą. Zbigniew Gedowski, pełnomocnik Związku Zawodowego Górników, twierdził wręcz, że pracownicy otrzymali wypowiedzenia z pracy, by zwolnić miejsca "dla członków i sympatyków PiS-u".

Były radca prawny przegrał proces. Jego powództwo zostało oddalone. Gdy usłyszał wyrok, poczuł się słabo. Do sądu wezwano pogotowie ratunkowe. Po kilkudziesięciu minutach przerwy wrócił na salę, by wysłuchać uzasadnienia.

Uzasadnienie wyroku

Sędzia Alicja Lisiecka podkreślała, że sprawa dotyczyła zwykłego sposobu rozwiązania umowy o pracę. Przyczyny wypowiedzenia nie musiały mieć więc ani szczególnej wagi, ani nie musiały być nadzwyczaj doniosłe. Wystarczyła, zdaniem sądu, utrata zaufania. A ten wątek mocno podkreślała na rozprawie mecenas reprezentująca IKS Solino.

Sąd przyznał, że powód przez cały proces utrzymywał, iż sprawa ma podtekst polityczny, że stał się jedną z ofiar nowego zarządu pozwanej spółki. Sąd przypomniał, że zarząd zmienił się wiosną 2018 roku. Ze spółką pożegnał się wówczas między innymi prezes, który kierował IKS Solino od 2009 roku.

Sąd podkreślił, że w tej sprawie przeprowadził bardzo szczegółowe, wręcz drobiazgowe, postępowanie dowodowe. Wykazało ono, że rzeczywiście wiosną 2018 roku częściowo nowy zarząd pozwanej spółki Solino zainicjował rozwiązanie umowy z grupą około 10 pracowników. I rzeczywiście 9 z nich, co podkreślił sąd "mimo wewnętrznych oporów, niezrozumienia, poczucia krzywdy i niesprawiedliwości" rozstało się z Solino w taki sposób, jaki zarząd zaproponował. Przyjęli rozwiązanie umowy za porozumieniem stron oraz odprawy.

Jedna osoba, kobieta, odmówiła. Otrzymała więc wypowiedzenie o pracę. Sprawa trafiła do sądu. Jest w toku.

W ocenie sądu radca prawny, który wytoczył proces spółce, do tej grupy osób nie należał. Sędzia Alicja Lisiecka podkreślała, że ten przypadek był inny, albowiem umowę z radcą prawnym próbował już rozwiązać wcześniejszy zarząd. Miało to miejsce w 2017 roku. Radca otrzymał propozycję odejścia za porozumieniem stron. Nie dogadał się jednak co do wysokości odprawy, więc do porozumienia nie doszło.

Sąd podkreślał, że postępowanie dowodowe wykazało, że już w 2017 roku dochodziło do pewnych drobnych incydentów z udziałem powoda. Jednym z tych incydentów było "zaciśnięcie bliższych więzi organizacjami związkowymi działającymi na terenie IKS Solino i ich działaczami". Zdaniem sądu radca prawny powinien reprezentować interesy zarządu, a nie związków zawodowych.

Potem pojawiły się kolejne incydenty, które również nie były zbyt doniosłe, ale zdaniem sądu wystarczające, by zarząd stracił zaufanie do swojego pracownika. Żaden z podniesionych zarzutów nie kwalifikował się do zwolnienia dyscyplinarnego. Wystarczyły jednak, by w ocenie sądu uznać zwolnienie pracownika za zasadne.

Będzie odwołanie

Wyrok jest nieprawomocny. Radca prawny zapowiedział już, że odwoła się od niego. Przekonuje, że sędzia nie dopuściła jego zdaniem istotnych dowodów w sprawie. Na rozprawie 25 listopada oddaliła bowiem cały szereg jego wniosków dowodowych. Jeszcze przed wyrokiem poinformował o tym między innymi ministra sprawiedliwości. Nadal podkreśla, że jest ofiarą politycznej wymiany kadr w spółce, a jego kłopoty pojawiły się wraz z pierwszą zmianą w zarządzie, do której doszło właśnie w 2017 roku.

Niezadowolony z wyroku jest również Zbigniew Gedowski. - Inowrocławski sąd się pogubił. Jest to dla mnie nie do przyjęcia, żeby tak potraktować człowieka - komentował po rozprawie.

Flesz - Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Materiał oryginalny: IKS Solino kontra pracownik. Jest wyrok, a po nim karetka pod sądem - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3