Hasło przechodzone, ale sprawdzone

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
W kampanii wyborczej wszystkie chwyty są dozwolone, a kandydaci bez skrupułów kopiują sprawdzone pomysły od innych.

W kampanii wyborczej wszystkie chwyty są dozwolone, a kandydaci bez skrupułów kopiują sprawdzone pomysły od innych.

<!** Image 2 align=right alt="Image 35743" sub="Dobry slogan wyborczy jest drabiną do zwycięstwa. Wiedzą o tym politycy, którzy chętnie „ściągają” od innych">Cztery lata temu pod szyldem „Czas na gospodarza” startował w wyborach Michał Zaleski, dzisiejszy prezydent Torunia. Teraz jego kampanię wspierać będzie podobny slogan - „Czas gospodarzy”. - Przerobiliśmy go trochę, żeby odpowiadał rzeczywistości. Gospodarza przecież mamy - uważa Mariusz Orłowski, rzecznik prezydenckiego sztabu. Jest jednak zaskoczony, gdy słyszy, że na gospodarza teraz czas również w Bydgoszczy. Takiego hasła w swej kampanii używa bowiem Roman Jasiakiewicz. - Cóż, gdyby robiła to konkurencja w Toruniu, na pewno byśmy protestowali. W Bydgoszczy jednak to przejdzie - uważa rzecznik. Przyznaje jednocześnie, że praw do sloganu nie mają, bo w żadnym urzędzie ich nie zastrzeżono.

<!** reklama left>- O haśle zadecydował mój sztab wyborczy. Wiedziałem jednak, że kiedyś używał go Michał Zaleski - nie kryje Roman Jasiakiewicz. - Jego dokonania są imponujące, to prawdziwy gospodarz miasta - chwali polityka. - Ja z żalem patrzę na to, co działo się u nas przez ostatnie cztery lata. Gdy ja byłem prezydentem, mocno się napracowałem, a teraz Bydgoszcz spada do powiatowej, trzeciej ligi miast. W tym sensie - skuteczności, warto brać przykład z Torunia.

Na hasłach jednak podobieństwa się nie kończą. To również Michał Zaleski zadebiutował w wyborach z mocnym poparciem komitetu honorowego, skupiającego znamienitych torunian. Podobnie uczynił Roman Jasiakiewicz. - Cieszę się, że zdecydowało się mnie poprzeć tak wielu znanych i zasłużonych ludzi. - Na co członkowie komitetu honorowego mogą liczyć, gdy zostanie pan prezydentem miasta? - Tak postawione pytanie samo w sobie jest dla nich obraźliwe. Wsparli mnie spontanicznie i bezinteresownie - mówi kandydat.

Kopiowanie pomysłów od innych nie należy do rzadkości. Głośna stała się sprawa przerobienia spotów wyborczych z kampanii Georga Busha przez PiS, później również to samo uczyniła PO. - Dobry slogan to cała metodologia i badania opinii. Wzięcie „gotowca” to droga na skróty. Podobnie jest z „kalkami” zagranicznych seriali w Polsce - uważa Marcin Habel, zajmujący się politycznym PR. - Są oczywiście hasła ponadczasowe typu „Nie pytaj co Ameryka może zrobić dla ciebie, zapytaj co ty możesz zrobić dla Ameryki”, w które można wplatać nazwę miasta czy kraju. Takich jest jednak mało.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie