reklama

Grypa jeszcze nie, ale infekcje grypopodobne dają się we znaki. W szpitalu dziecięcym czasem trzeba dostawiać łóżka

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Zaktualizowano 
Wirusy atakują, chorych przybywa w przychodniach.
Wirusy atakują, chorych przybywa w przychodniach. Archiwum Polska Press
Trwa sezon zachorowań na grypę oraz infekcje grypopodobne. W naszym województwie od początku września zanotowano już ponad 43 tys. zachorowań, a sto osób wymagało hospitalizacji. Pacjentów przybywa też w bydgoskich przychodniach.

W Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Bydgoszczy od miesiąca można zaobserwować wzrost zachorowań na infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych.

- Grypy jeszcze nie mieliśmy, ale jest bardzo dużo zakażeń grypopodobnych i powikłań w postaci zapalenia oskrzeli, czy płuc - mówi dr nauk med. Danuta Kurylak, zastępca dyrektora ds. lecznictwa. - Jak jedno dziecko wypisujemy, to w to jest już kolejny pacjent. Bywają jednak dyżury, że na salach musimy na czas przejściowy dostawiać łóżka.

Monitorują na bieżąco

Najtrudniej sytuacja wygląda w przypadku niemowląt.

- Dzieci do 6. miesiąca życia, gdy są chore często nie chcą pić, wymagają zatem dodatkowego nawadniania, stąd konieczna jest hospitalizacja - mówi dr nauk med. Danuta Kurylak. - Nasza lecznica jest szpitalem specjalistycznym. Trafiają tu także mali pacjenci z innymi schorzeniami np. mukowiscydozą, problemami kardiologicznymi, dlatego, by ich nie narażać, zdecydowaliśmy, że wszyscy pacjenci z biegunką zakaźną, w tym także dzieci poniżej 2 lat, kierowani są do szpitala zakaźnego.

Dyrekcja WSD zapewnia, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco.

- Na razie nie było konieczności wstrzymania odwiedzin - mówi dr nauk med. Danuta Kurylak. - Jeśli jednak w kolejnych dniach zaobserwujemy wzmożoną liczbę zachorowań na infekcje grypopodobne lub grypę, będziemy natychmiast reagować i z chorym dzieckiem będzie mógł przebywać tylko jeden rodzic lub opiekun.

Personel się szczepi

W Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. Jurasza na razie wśród pacjentów przebywających na oddziałach nie stwierdzono przypadków wirusa grypy.

- My także codziennie monitorujemy sytuację epidemiologiczną - mówi Marta Laska, rzeczniczka szpitala. - Jeśli pojawi się ewentualne zagrożenie, wdrożymy niezwłocznie odpowiednie procedury. Poza tym naszemu personelowi oferujemy bezpłatne szczepienia przeciwko grypie, z których każdy może skorzystać.

W Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. Biziela na razie grypa i infekcje grypopodobne nie dały się we znaki.

- W Poradni Lekarza Rodzinnego i wśród pacjentów oddziałów szpitalnych nie obserwujemy obecnie wzrostu zachorowań w skali, która wymagałaby podjęcia decyzji o ograniczaniu przyjęć pacjentów lub wstrzymaniu wizyt - mówi Kamila Wiecińska, rzeczniczka szpitala.

Z danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy wynika, że od początku września do 7 listopada br. w naszym regionie odnotowano już 43 tys. 347 zachorowań na grypę, infekcje grypopodobne i ostre zakażenia dróg oddechowych.

- Rok temu o tym samym czasie było ich 44 tys. 268 - mówi Agnieszka Noculak, kierownik Oddziału Oświaty Zdrowotnej i Promocji Zdrowia WSSE. - W tym sezonie hospitalizacji wymagało już 100 chorych. U większości powodem skierowania do szpitala były objawy ze strony układu oddechowego. Nie zgłoszono natomiast potwierdzonych laboratoryjnie przypadków grypy podtypu A/H1N1. Z powodu grypy nie było też żadnego zgonu.

Myj często ręce

O tym, że z grypą nie ma żartów można było się przekonać w ubiegłym sezonie. Wtedy do szpitali w naszym województwie skierowano łącznie 914 osób. Zanotowano trzy zgony z powodu grypy oraz 5 zgonów osób zakażonych wirusem grypy. Laboratoryjnie potwierdzono 276 przypadków grypy: 150 przypadków - typ A, 124 przypadki - podtyp A/H1N1 i 2 przypadki - typ B.

Oprócz szczepień, które są najlepszą ochroną, epidemiolodzy i lekarze radzą, by przestrzegać podstawowych zaleceń sanitarno-higienicznych. Jeśli to możliwe, unikajmy bliskich kontaktów z innymi ludźmi. Rozmawiajmy na dystans, a nie twarzą w twarz, myjmy często ręce, unikajmy zgromadzeń, a gdy zachorujemy, zostańmy w domu.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Materiał oryginalny: Grypa jeszcze nie, ale infekcje grypopodobne dają się we znaki. W szpitalu dziecięcym czasem trzeba dostawiać łóżka - Plus Express Bydgoski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bartas

Walić po 10 szczepionek

G
Gość
14 listopada, 17:24, Felka:

Mam pytanie: Czy ktoś umiałby wytłumaczyć mi ,dlaczego w autobusy i tramwaje są obecnie ogrzewane,jakbyśmy mieli ciężką zimę??? Ludzie ubrani są w grube kurtki,czapki,szale bo na zewnątrz jest chłodno,zwłasza rano,ale w pojazdach komunik.ludzie niepotrzebnie się pocą ,bo przecież nie będą się rozbierać....Potem wychodzą na zewnątrz i się przeziębiają! To samo w galeriach handlowych! Grzeją na potęgę i do tego rozpylają jakieś zapachy...Naprawdę nie każdy lubi i może przebywać w takiej zawiesinie!!! Spoceni wychodzimy i choroba gotowa..A ...w przedszkolu na Osowej Górze ....nie ma możliwości regulacji kaloryferów na jednej kondygnacji...Jest bardzo ciepło..i trzeba otwierać okna....no i tyle w temacie!

14 listopada, 18:55, beznika:

To jeszcze nic. Gorszy jest plebs, który nawet nie posiada zdolności mentalnych do zasłaniania gęby podczas kasłania/ziewania/kichania. Jeżdżą i rozpylają swoje zarazki, brudasy typowo polskie...

prawda!!!111oneon

A
Alexandra
14 listopada, 18:56, Gość:

We znaki to się daje stan służby zdrowia . Ludzie chorują jak zawsze, ale z leczeniem jest coraz gorzej.

Polecam przychodnię na Szwederowie przy ul Konopnickiej!!! Bardzo dobrze zorganizowana od lat! Nie ma żadnego problemu z wizytą u lekarza.Bardzo sprawne jest też laboratorium.Świetny ,mądry personel w całej przychodni! Gratuluję! Jestem pacjentką od 20 lat i nie zamierzam zmieniać przychodni.Dobra jest też przychodnia ,,Przy Belmie,,!!!!!!

R
Rey
14 listopada, 17:24, Felka:

Mam pytanie: Czy ktoś umiałby wytłumaczyć mi ,dlaczego w autobusy i tramwaje są obecnie ogrzewane,jakbyśmy mieli ciężką zimę??? Ludzie ubrani są w grube kurtki,czapki,szale bo na zewnątrz jest chłodno,zwłasza rano,ale w pojazdach komunik.ludzie niepotrzebnie się pocą ,bo przecież nie będą się rozbierać....Potem wychodzą na zewnątrz i się przeziębiają! To samo w galeriach handlowych! Grzeją na potęgę i do tego rozpylają jakieś zapachy...Naprawdę nie każdy lubi i może przebywać w takiej zawiesinie!!! Spoceni wychodzimy i choroba gotowa..A ...w przedszkolu na Osowej Górze ....nie ma możliwości regulacji kaloryferów na jednej kondygnacji...Jest bardzo ciepło..i trzeba otwierać okna....no i tyle w temacie!

14 listopada, 18:55, beznika:

To jeszcze nic. Gorszy jest plebs, który nawet nie posiada zdolności mentalnych do zasłaniania gęby podczas kasłania/ziewania/kichania. Jeżdżą i rozpylają swoje zarazki, brudasy typowo polskie...

Nie powiem,że typowo polskie...,w Londynie w metrze widziałem to samo...

G
Gość

Zgodnie z ostatnim raportem WHO i UNICEF, czas oczekiwania na wizytę u lekarza "specjalisty" jest krótszy w Afryce (uwzględniając wyłącznie "biedne" kraje - bez m.in. RPA), niż w polsce. Dobra zmiana! Białoczeereeeeeerwoooni!

G
Gość

We znaki to się daje stan służby zdrowia . Ludzie chorują jak zawsze, ale z leczeniem jest coraz gorzej.

b
beznika
14 listopada, 17:24, Felka:

Mam pytanie: Czy ktoś umiałby wytłumaczyć mi ,dlaczego w autobusy i tramwaje są obecnie ogrzewane,jakbyśmy mieli ciężką zimę??? Ludzie ubrani są w grube kurtki,czapki,szale bo na zewnątrz jest chłodno,zwłasza rano,ale w pojazdach komunik.ludzie niepotrzebnie się pocą ,bo przecież nie będą się rozbierać....Potem wychodzą na zewnątrz i się przeziębiają! To samo w galeriach handlowych! Grzeją na potęgę i do tego rozpylają jakieś zapachy...Naprawdę nie każdy lubi i może przebywać w takiej zawiesinie!!! Spoceni wychodzimy i choroba gotowa..A ...w przedszkolu na Osowej Górze ....nie ma możliwości regulacji kaloryferów na jednej kondygnacji...Jest bardzo ciepło..i trzeba otwierać okna....no i tyle w temacie!

To jeszcze nic. Gorszy jest plebs, który nawet nie posiada zdolności mentalnych do zasłaniania gęby podczas kasłania/ziewania/kichania. Jeżdżą i rozpylają swoje zarazki, brudasy typowo polskie...

F
Felka

Mam pytanie: Czy ktoś umiałby wytłumaczyć mi ,dlaczego w autobusy i tramwaje są obecnie ogrzewane,jakbyśmy mieli ciężką zimę??? Ludzie ubrani są w grube kurtki,czapki,szale bo na zewnątrz jest chłodno,zwłasza rano,ale w pojazdach komunik.ludzie niepotrzebnie się pocą ,bo przecież nie będą się rozbierać....Potem wychodzą na zewnątrz i się przeziębiają! To samo w galeriach handlowych! Grzeją na potęgę i do tego rozpylają jakieś zapachy...Naprawdę nie każdy lubi i może przebywać w takiej zawiesinie!!! Spoceni wychodzimy i choroba gotowa..A ...w przedszkolu na Osowej Górze ....nie ma możliwości regulacji kaloryferów na jednej kondygnacji...Jest bardzo ciepło..i trzeba otwierać okna....no i tyle w temacie!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3