Domy przy ulicy Byszewskiej na Czyżkówku zatrzęsły się nad ranem

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Z domu przy ul. Byszewskiej od wczoraj rana niewiele już zostało. Trzyosobowa rodzina została bez dachu nad głową, ale już wiadomo, że dostanie pomoc
Z domu przy ul. Byszewskiej od wczoraj rana niewiele już zostało. Trzyosobowa rodzina została bez dachu nad głową, ale już wiadomo, że dostanie pomoc Tomasz Czachorowski
W domu na Czyżkówku eksplodował gaz. Siedmioletnia córka w stanie śpiączki trafiła do centrum leczenia oparzeń w Gryficach. - To było jak bomba, taki huk - opowiada pan Henryk, najbliższy krewny trzyosobowej rodziny, którą wczoraj rano dotknęła tragedia.

- Aż mi się cały budynek zatrząsł - opowiada poruszona mieszkanka ulicy Byszewskiej na bydgoskim Czyżkówku. - Wypadłam na zewnątrz, wszędzie sąsiedzi, a tego domu nie ma...

Jest godzina ósma, powoli osiedle budzi się ze snu. Olbrzymi huk zrywa wszystkich na nogi. Pan Henryk, teść i ojciec poszkodowanych, mówi, że to było jak wybuch bomby.

Do eksplozji dochodzi na pierwszym piętrze domu zamieszkiwanego przez trzyosobową rodzinę. Po chwili na miejscu jest sześć samochodów straży.

PRZECZYTAJ:Bydgoszcz: Wybuchła butla z gazem. Do szpitala trafiła trzyosobowa rodzina [AKTUALIZACJA, ZDJĘCIA]

- Wiemy, że wybuchł gaz, z butli albo z kuchenki - trudno powiedzieć. Strażacy przy użyciu ciężkiego sprzętu musieli odgrzebywać trzy osoby spod gruzów - mówi Arkadiusz Piętak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. - Osoby są poparzone, spadły na nie części stropu.

Najgorzej jest z siedmioletnią córką małżeństwa - w szpitalu lekarze ocenili, że ma poparzone siedemdziesiąt procent ciała. Jest utrzymywana w śpiączce farmakologicznej. Została doraźnie opatrzona, ale zapadła decyzja o przetransportowaniu dziecka do Centrum Leczenia Ciężkich Oparzeń w Gryficach pod Szczecinem. Mężczyzna jest przytomny.

Po południu na miejscu tragedii pracowali policjanci z kryminalistyki. Ustalali, co się stało. Pożaru nie było. Świadkowie mówią, że butla z gazem jest cała. Kuchenka też - widać ją, jak sterczy w narożniku pierwszego piętra. Kuzyn poszkodowanej kobiety uważa, że musiało dość do nocnego wycieku z instalacji gazowej.

Inspektor nadzoru budowlanego w rozmowie z Wojciechem Gmurczykiem, komendantem miejskim PSP, ocenił, że to, co zostało z domu, nie nadaje się do odbudowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3