Ceny paliw na stacjach od początku grudnia wahają się nieznacznie. Kierowców mogły postraszyć doniesienia o drożejącej ropie naftowej, która w mijającym tygodniu ustanowiła nowe tegoroczne maksima.

Na szczęście ta zwyżka notowań surowca miała krótkotrwały charakter i nie przełoży się na wyższe koszty tankownia. Dzięki temu tankowanie benzyny, oleju napędowego i autogazu jest tańsze o około 10 groszy na litrze niż rok temu.

Olej napędowy dogonił benzynę

Na hurtowym rynku paliw w ostatnich dniach dominowały podwyżki, ale ich skala nie była duża. Nieco szybciej rosła cena diesla, która dogoniła notowania benzyny i dzisiaj różnica w średnich cenach tych paliw w krajowych rafineriach to zaledwie 2,40 zł. Aktualnie metr sześcienny 95-oktanowej benzyny w hurcie kosztuje średnio 3635,00 zł i jest o 39,60 zł droższy niż w ubiegły piątek. Olej napędowy w cennikach rafinerii kosztuje średnio 3632,60 zł/m3. Na przestrzeni tygodnia hurtowa cena diesla wzrosła o 61,20 zł.

Stabilnie na stacjach

W detalicznej części rynku paliw zmienność cen od końca listopada jest niewielka. W mijającym tygodniu o grosz spadła cena benzyny bezołowiowej 95 i kosztuje ona średnio 4,65 zł/l. Na poziomie z ubiegłego tygodnia utrzymała się cena oleju napędowego, który kosztuje 4,53 zł/l. O grosz więcej płacą kierowcy tankujący autogaz – średnio w Polsce 2,15 zł/l. Kolejny tydzień także nie przyniesie dużych zmian na stacjach benzynowych. Prognozowane przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw wyglądają następująco: 4,59-4,69 zł/l dla benzyny 95-oktanowej, dla diesla 4,50-4,59 zł/l oraz 2,13-2,19 zł/l dla autogazu.